Autor: Jerzy Dudała | 2006-12-08
Zaplecze górnictwa walczy o kontrakty
Polscy producenci maszyn i urządzeń górniczych, na czele z Grupą Zabrzańskich Zakładów Mechanicznych i Kopeksu oraz Grupą Famur, mocno zabiegają o kontrakty na rynkach zagranicznych. Oferują produkty coraz lepszej jakości i ich pozycja za granicą stale się umacnia.
Jeżeli chodzi o polskich producentów maszyn i urządzeń górniczych, to ważne, że nasza myśl techniczna jest dostosowana do oczekiwań użytkowników. Nie każdy chce płacić za towary
high-tech, za urządzenia naszpikowane elektroniką, skoro nie będzie ich używał. Liczy się niezawodność maszyn oraz serwis, który powoduje, że ewentualne przestoje w pracy trwają naprawdę
krótko. Warto pamiętać o rynku chińskim. I o tym, że dla Chińczyków nadrzędną cechą jest cierpliwość. Dobrze, by młodzi Chińczycy kształcili się na polskich uczelniach. Oni później
są w swoim kraju najlepszymi ambasadorami Polski.
Rozwój potrzebuje eksportu
Henryk Stabla, prezes Przedsiębiorstwa Kompletacji i Montażu Systemów Automatyki Carboautomatyka SA:
- By się rozwijać, każda firma musi wyjść poza rodzimy rynek. Dla naszej branży rynki rosnące to m.in. Ukraina, Rosja, Chiny czy Bośnia. Każdy z nich jest specyficzny, ma inne wymagania. Polskie firmy z zaplecza górnictwa pokazały, że potrafią się poruszać na rynku międzynarodowym. Oczywiście nadal potrzeba pieniędzy na promocję polskich produktów. Istotna jest też kwestia ubezpieczeń eksportowych. Aby odnotowywać wzrost w eksporcie, trzeba mieć w ofercie urządzenia najwyższej klasy po dobrej cenie oraz zapewniać obsługę serwisową na wysokim poziomie.
Niezbędna konsolidacja
Edward Nowak, przewodniczący rady nadzorczej Kompanii Węglowej:
- W ostatnich latach polscy producenci maszyn i urządzeń górniczych dokonali skoku jakościowego. Dysponują rozwiązaniami technologicznymi na światowym poziomie. Aby konkurować na rynkach zagranicznych, potrzebny jest kapitał. I na przykład wcześniej czy później Grupa ZZM-Kopex oraz Grupa Famur będą musiały się połączyć, zamiast wycinać nawzajem. Bez tej konsolidacji przegrają bowiem z zagraniczną konkurencją bądź sami zostaną przez nią wchłonięci.
Rozwój potrzebuje eksportu
Henryk Stabla, prezes Przedsiębiorstwa Kompletacji i Montażu Systemów Automatyki Carboautomatyka SA:
- By się rozwijać, każda firma musi wyjść poza rodzimy rynek. Dla naszej branży rynki rosnące to m.in. Ukraina, Rosja, Chiny czy Bośnia. Każdy z nich jest specyficzny, ma inne wymagania. Polskie firmy z zaplecza górnictwa pokazały, że potrafią się poruszać na rynku międzynarodowym. Oczywiście nadal potrzeba pieniędzy na promocję polskich produktów. Istotna jest też kwestia ubezpieczeń eksportowych. Aby odnotowywać wzrost w eksporcie, trzeba mieć w ofercie urządzenia najwyższej klasy po dobrej cenie oraz zapewniać obsługę serwisową na wysokim poziomie.
Niezbędna konsolidacja
Edward Nowak, przewodniczący rady nadzorczej Kompanii Węglowej:
- W ostatnich latach polscy producenci maszyn i urządzeń górniczych dokonali skoku jakościowego. Dysponują rozwiązaniami technologicznymi na światowym poziomie. Aby konkurować na rynkach zagranicznych, potrzebny jest kapitał. I na przykład wcześniej czy później Grupa ZZM-Kopex oraz Grupa Famur będą musiały się połączyć, zamiast wycinać nawzajem. Bez tej konsolidacji przegrają bowiem z zagraniczną konkurencją bądź sami zostaną przez nią wchłonięci.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
