Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Zapraszamy do Polski?

Autor: Adam Sofuł
06-06-2015 14:17 |  aktualizacja: 06-06-2015 14:18
Zapraszamy do Polski?

foto: shutterstock

Załamujemy ręce nad falą polskiej emigracji zarobkowej i zastanawiamy się, co zrobić, by zahamować falę wyjazdów i by ci, którzy wyjechali, wrócili. Może czas zacząć zastanowić się, co zrobić, by chcieli przyjeżdżać do nas obcokrajowcy?

W sprawie imigracji panuje w Polsce cisza, przerywana kolejnymi raportami think-tanków czy firm badawczych. To pewien znak, że problem - praktycznie nie istnieje. Ale to nie znaczy, że się nie pojawi. Ba!, wręcz powinien się pojawić.
Polska nie jest rajem dla imigrantów. Jako miejsce, w którym obcokrajowcy szukają pracy, plasujemy się (według tegorocznego raportu CEED) na 16. miejscu w Europie i 4. w regionie - za Czechami, Słowenią i Estonią. Wśród państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej Polska jest krajem o najniższej obecności obcokrajowców - ledwie 0,15 proc. Cieszyć się z tego czy smucić?

Mała liczba emigrantów powoduje, że nie mamy większego problemu z konfliktami na tle narodowościowym, napięciami etnicznymi, tendencjami separatystycznymi, ale eksperci alarmują: tendencje demograficzne wskazują, że w Polsce może zabraknąć wkrótce rąk do pracy (kłopot ten pogłębia emigracja). Wedle prognoz GUS, liczba ludności w Polsce do 2020 r. zmniejszy się o ok. 2 mln. Na jednego emeryta pracuje dziś 3,9 osób. Za kilkanaście lat mają to być tylko dwie osoby - oto tykająca pod systemem emerytalnym bomba. W perspektywie 20-25 lat z rynku pracy może zniknąć ok. 6 mln osób!

Procesy demograficzne - spadek przyrostu naturalnego - bardzo trudno zmienić (zwłaszcza w krótkim czasie). Podobnie z redukcją liczby emigrantów, a zwłaszcza ze sprowokowaniem ich masowych powrotów - to wymaga wielostronnych wysiłków, a efekt - niepewny. Realną szansą na uśmierzenie demograficznych problemów Polski jest w tej sytuacji zwiększenie napływu imigrantów. Mówiąc o imigrantach, mamy na myśli przede wszystkim przybyszy ze Wschodu, zwłaszcza Ukrainy. To plus, bo oba narody pochodzą z podobnych kręgów kulturowych, co zmniejsza zagrożenie napięciami etnicznymi i religijnymi, jak choćby przypadku mniejszości muzułmańskich w krajach zachodnich.

Na razie nie mamy do czynienia z imigracyjną falą (choć sytuacja na Wschodzie każe brać pod uwagę i taki scenariusz), ale widać, że napływ cudzoziemców wzrasta. W zeszłym roku wydano 43,6 tys. zezwoleń na pobyt czasowy, co oznacza wzrost o 10 tys. w porównaniu z rokiem poprzednim. 60 proc. pozwoleń dotyczy obywateli Ukrainy...

Pod względem liczby wiz dla obywateli krajów spoza UE Polska niespodziewanie znalazła się w czołówce. Jak wynika z danych Eurostatu, w 2013 r. wydała, zaraz po Wielkiej Brytanii, najwięcej pierwszych zezwoleń pobytowych w UE i wiz długoterminowych. Było ich prawie 274 tys.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP