Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Zarządzanie: po pierwsze wartość firmy

Autor: Krzysztof Orłowski
30-03-2007 00:00
Zarządzanie: po pierwsze wartość firmy

Jak uniknąć syndromu bezzębnej firmy? Kim są poławiacze wiedzy, saperzy biznesu i dlaczego wciąż ich brakuje? Wprawdzie, szczególnie wśród spółek publicznych, można znaleźć firmy, dla których zarządzanie wartością nie jest tylko pustym sloganem, jednak ten sposób podejścia do biznesu wciąż nie jest w Polsce popularny.

Zarządzaniu wartością firmy poświęcono tony papieru i gigabajty pamięci komputerowej. Wystarczy przejrzeć linki z jednej tylko strony - www. valubasedmanagement.net - by znaleźć ponad 200 przykładów szczegółowego rozwinięcia tej, wydawałoby się, prostej zasady: prowadząc firmę należy dbać o to, by jej wartość rosła tak, aby zainwestowane w nią pieniądze przyniosły większy zysk niż dzięki włożeniu ich do banku. Zasada jest oczywista, ale realizacja już niekoniecznie - żeby zwiększać wartość firmy, najpierw trzeba ją umieć określić. A to jest coraz trudniejsze.

Ile warta?


- Żyjemy w czasach przełomu - stara ekonomia, która była dostosowana do cywilizacji industrialnej, coraz mniej przystaje do rzeczywistości. Najpierw przyzwyczailiśmy się wyceniać spółki na podstawie ich majątku, potem - na podstawie zdolności do generowania w przyszłości nadwyżek. Teraz musimy się nauczyć wyceniać potencjał, którego nie widać - mówi prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego i przywołuje pojawiające się ostatnio w światowej prasie ekonomicznej opinie, że dzisiejsza gospodarka to już nawet nie "gospodarka oparta na wiedzy", ale na kreatywności. Tylko jak zmierzyć i wycenić kreatywność?

Przyjmijmy, że mamy dwie niemal identyczne firmy, które różni tylko to, że jedna inwestuje w badania i rozwój, a druga nie. Kogoś, kto chciałby obie te firmy porównać, dotychczasowe metody pomiaru zaprowadziłyby na manowce.

Co by się bowiem okazało? Otóż znacznie lepsze wskaźniki miałaby ta firma, która nie inwestuje. Dopiero w dłuższym okresie, o ile pieniądze na badania i rozwój zostaną dobrze wydane, okaże się, że to wartość tej drugiej gwałtownie wzrosła.

Kolejna rzecz, która wypacza obraz przedsiębiorstwa, to presja, szczególnie duża w przypadku spółek giełdowych, na wykazywanie wyników w krótkim czasie.

- Jeśli prezes firmy jest rozliczany z tego, jaki osiągnie zysk, to nie ma nic prostszego niż wykazanie jego gwałtownego wzrostu w krótkim okresie - mówi Mączyńska. Mechanizm można łatwo przedstawić za pomocą analogii z życia prywatnego.

- Jeżeli w 2006 roku nie poszłam do dentysty, to, przy nie zmienionych wszystkich innych warunkach, mój budżet jest lepszy. Za to być może w 2007 r. będę musiała wymienić całą szczękę - mówi Mączyńska.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 964 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP