Zielona przyszłość budownictwa

Dariusz Ciepiela - 2010-01-28
Firmy budownictwa przemysłowego liczą na duże kontrakty w branży elektroenergetycznej. Szansą jest rozwój odnawialnych źródeł energii, zwłaszcza farm wiatrowych i biogazowni.
Perspektywicznym sektorem dla budownictwa jest energetyka - to zaklęcie powtarzane coraz częściej przez szefów firm budowlanych realizujących dziś kontrakty infrastrukturalne lub przemysłowe. To właśnie w energetyce, branży "skazanej na inwestycje", upatrują oni szans na przeniesienie aktywności w momencie, kiedy zacznie wyhamowywać boom w budownictwie drogowym. Rzeczywiście, polska energetyka wymaga wielkich nakładów na uruchomienie nowych mocy oraz na modernizację istniejącego potencjału czy infrastruktury przesyłowej. Przetargi zaczynają już się pojawiać. Z drugiej jednak strony największe planowane i zapowiadane przez energetykę przedsięwzięcia wciąż pozostają na papierze.

- Inwestycje w elektrownie węglowe wiążą się dzisiaj z ogromnym ryzykiem, znacznie większym niż w przypadku budowy elektrowni wiatrowych, elektrociepłowni czy elektrowni na biomasę. Dzieje się tak, ponieważ nie wiemy, ile będą kosztować prawa do emisji CO2 i kiedy technologia CCS będzie możliwa do przemysłowego zastosowania - wyjaśnia Torbjörn Wahlborg, dyrektor generalny Vattenfall w Polsce.

Z prognozy zapotrzebowania na paliwa i energię, stanowiącej załącznik do przyjętej w listopadzie 2009 r. przez rząd "Polityki energetycznej Polski do roku 2030", wynika, że w latach 2008-10 w elektrowniach systemowych nastąpią odtworzenia lub powstaną nowe moce o łącznej mocy 1778 MW. W tym okresie głębokiej modernizacji zostanie poddanych 992 MW. W latach 2011-15 głębokiej modernizacji ma ulec 5332 MW, a nowe moce i odtworzenia będą na poziomie 1980 MW.

Do Ministerstwa Gospodarki zgłoszono informacje o fizycznie rozpoczętych inwestycjach w elektrowniach węglowych o łącznej mocy blisko 10 tys. MW. Wielu specjalistów ostrożnie podchodzi jednak do tych planów.

Z umiarkowanym optymizmem o budowie nowych bloków wypowiadają się też dostawcy urządzeń.

- O budowie nowych jednostek wytwórczych w Polsce mówi się od dawna, spodziewam się, że w roku 2010 zostaną wybrani wykonawcy dla 2-3 dużych bloków - prognozuje Jarosław Mlonka, prezes Foster Wheeler Energia Polska.

To oznacza, że nadzieje wielu firm budowlanych na pozyskanie dużych kontraktów w energetyce mogą się nie spełnić, ponieważ pracy dla wszystkich nie wystarczy. Szansą dla przedsiębiorstw budowlanych jest za to spodziewany znaczący rozwój odnawialnych źródeł energii, zwłaszcza biogazowni i farm wiatrowych.

KOMENTARZE (5)

  • RAFAMET WIATRAKI Mam pytanie do autora Pana Ciepieli ,czy Rafamet bedzie produkować lub czy ma zdolność technologiczną do produkcji wiatraków? Wiem że Pan napisał (...)

    07.02.2010 21:17AS
  • nie panikujcie z tymi wiatrakami w 2009 wybudowano w Polsce wiatraki o mocy ok 246 MW. I mamy 724 MW razem, do 10 500 MW daleka droga więc nie niesie to na razie zagrożenia dla (...)

    02.02.2010 10:25jac
  • Z uporem... ..maniaka pchamy się w wiatraki, chociaż wiemy że dają one energię bardzo niestabilną i drogą. Gdyby pracowały na okrągły zegar i przez cały rok (...)

    02.02.2010 06:21zibikpc
Zobacz wszystkie komentarze (5)

DODAJ KOMENTARZ

Formularz komentarza