Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Zielonej wyspy nie oddamy

Autor: Piotr Stefaniak
24-10-2012 00:00

W przyszłym roku pozostaniemy zieloną wyspą gospodarczą w ogarniętej kryzysem Europie. Ale bez złudzeń: będzie trudniej niż trzy lata temu. Nie obejdzie się bez kosztów, strat i bólu.

Gdyby nie kryzys zadłużeniowy w UE i problemy euro, PKB Ameryki byłby o 1 punkt procentowy wyższy, a bezrobocie niższe. Tak przynajmniej utrzymuje prezydent USA. Chińczycy podobnie szacują skutki ubytku eksportu do Europy dla tempa własnego rozwoju.
Jeżeli nawet wypowiedzi Baracka Obamy są fragmentem kampanii wyborczej, a Chiny doszły do wielkiego muru własnych napięć gospodarczych, nie zmienia to faktu, że świat czeka na przełom w UE.

Rykoszetem niepewności

Skoro przesilenia w Europie wyglądają Amerykanie i Chinczycy, to cóż powiedzieć o Polsce. Niepewna sytuacja finansowa i realna recesja większości "siedemnastki", odbijają się bezpośrednio na naszej gospodarce. Nie może być inaczej, skoro 70 proc. eksportu plasujemy na tych rynkach. Prezesi spółek z przemysłu motoryzacyjnego lub meblarskiego, najbardziej nastawionych na eksport do UE, już szacują przyszłoroczne straty...

Skoro mamy w Europie spowolnienie nazywane zwykle kryzysem, to banki nie udzielają kredytów (mimo dobrej sytuacji kapitałowej), a przedsiębiorstwa ich nie biorą, co najwyżej wyciągają zaskórniaki. Strach przed zwolnieniami z pracy hamuje popyt na kredyty konsumpcyjne - Polacy mniej kupują.

Nic dziwnego, że od drugiego kwartału nasza gospodarka wyraźnie zwalnia.

Dawno też tak wiele w gospodarce nie zależało od tak niewielu polityków... za granicą. Konkretnie, od przywódców krajów strefy euro. To oni muszą znaleźć sposoby uratowania wspólnej waluty i pobudzenia wzrostu. Na szczęście dla nas, to społeczeństwa krajów "siedemnastki" ponoszą niemal wyłączny ciężar powstałych funduszy ratunkowych: Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej i Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego. Wejdą one w życie może pod koniec tego roku.

Paradoksem stało się to, że silne powiązania z Europą Zachodnią, które powinny wspierać nasz rozwój, są dziś postrzegane jako główne jego zagrożenie.

Co więcej, w sprawch i dla nas kluczowych (tj. reform unijnych) pozostaje nam rola kibica - decyzje podejmowane są przez polityków strefy euro.

Dotychczas wychodziło nam na dobre, że nie ma nas w tej strefie. Czy i jaką przyjdzie nam zapłacić cenę polityczną i gospodarczą za dalsze bycie poza nią? W najbliższych miesiącach, ale i najbliższych latach?

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP