Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Złamane słowo

Autor: Olgierd Wieczorek
18-05-2001 00:00

Słowa mogą wzruszać, zaklinać, błogosławić. Mogą być wielkie i nikczemne.
Mogą także być puste.

W polityce jawią się we wszystkich odmianach. Czasem budzą zaciekawienie, częściej odrazę. Mówił Boziewicz - twórca kodeksu honorowego, że nie godzi się raz danego słowa łamać. To dyshonor i blamaż. Wielu z nas, naiwnych, mimo ponurych doświadczeń chce w to wierzyć i szanować starą rzymską zasadę: pacta sunt servanda (umów należy dotrzymywać).
Niestety, wydarzenia ostatnich tygodni nie potwierdzają tej wiary. Przeciwnie - rozczarowują. Oto jeden tylko przykład. Jak podała agencja Reutera prezydent George W. Bush zerwał jedną z fundamentalnych umów ekologicznych zawartą 4 lata temu w Kioto. W ten sposób podważył podpisany przez swego poprzednika Billa Clintona dokument zobowiązujący najbardziej uprzemysłowione kraje świata do zredukowania emisji gazów cieplarnianych do 2012 roku - średnio o 6 % . "Bush popełnił fatalną pomyłkę" - oświadczył jeden z negocjatorów układu w Kioto. Ten pakt był owocem pracy setek ekspertów i ważył w miarę sprawiedliwie interesy wszystkich krajów.
Prezydent USA był innego zdania. Wedle opinii ekologów idzie on na rękę amerykańskiemu przemysłowi przeciwnemu porozumieniu w Kioto. Dokument ten obciąża bowiem nadmiernie biznesmenów, którzy nie chcą się z tym pogodzić. Liczą skrupulatnie dolary i wytykają układowi nadmierną tolerancję wobec potęg przemysłowych Trzeciego Świata - Chin, Indii i Meksyku.
Rachunek jest trudny, a stawka duża. USA emitują rocznie 6 mld ton gazu, zaś koszt redukcji jednej tony dwutlenku węgla, według ekspertów Banku Światowego, wynosi średnio 30 dolarów. To dużo. Fakty te były jednak znane podczas podpisywania protokołu w Japonii. Nic więc dziwnego, że decyzja Busha wywołała poruszenie w wielu środowiskach ekologicznych. Swym radykalizmem zaskoczyła nawet polityków. Kanclerz Niemiec Gerhard Schröder i unijny komisarz do spraw środowiska pani Margot Wallstrom próbowali niemal natychmiast podjąć rozmowy z prezydentem Bushem i skłonić go do zmiany stanowiska. Jak dotąd bezskutecznie.
Odstąpienie od umowy Stanów Zjednoczonych, odpowiedzialnych za 25% światowej emisji gazów cieplarnianych, może mieć tragiczne następstwa. Działa również demoralizująco na mniejsze kraje, które próbują w miarę sił wspomagać program z Kioto. Tak jest w przypadku Belgii, Austrii, Holandii, Finlandii i kilkunastu innych krajów europejskich. Także Polska z mozołem stara się ograniczyć tak zwaną niską emisję gazów, czyli likwidować paleniska węglowe. Ma to szczególne znaczenie na Śląsku, gdzie przenikające do atmosfery dymy przekraczają dopuszczalne normy.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP