Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Złomrex na Kilimandżaro!

Autor: Jerzy Dudała
08-12-2006 00:00

Pod koniec września pracownicy kadry zarządzającej Grupy Złomreksu wyruszyli na ekscytującą wyprawę, której celem było zdobycie Kilimandżaro - najwyższej góry Czarnego Lądu.

Przed przybyciem Europejczyków okolice masywów wulkanicznych Kilimandżaro, na pograniczu dzisiejszej Kenii i Tanzanii, zamieszkiwały liczne koczownicze plemiona. Kilimandżaro otoczone równinami było czymś budzącym ogromny respekt. Nazywano je Górą Złych Duchów. A plemię Masajów miało nawet oddawać boską cześć Górze Światłości. Zainteresowanie masywem wzrosło w XIX wieku, kiedy to Tanganika, na terenie której znajdowało się wówczas Kilimandżaro, stała się kolonią niemiecką. W październiku 1889 roku niemiecki kartograf prof. Hans Mayer wraz ze Szwajcarem Ludwikiem Purschellerem stanęli na szczycie "białego dachu" Afryki. Pierwszy szlak turystyczny prowadzący na sam szczyt wytyczono w 1898 roku.
Wyprawa na Kilimandżaro to nie spacerek. Najwyższa góra Afryki wznosi się na wysokość 5896 m npm. Podczas wypraw na Kilimandżaro giną ludzie. Gdy górę zdobywali pracownicy Złomreksu, zginął australijski turysta oraz jeden z tragarzy.

- Było ciężko, ale udało się zdobyć szczyt - mówi z uśmiechem Przemysław Sztuczkowski, prezes zarządu Złomreksu. - Choć tak naprawdę dopiero po pewnym czasie dotarło do nas, czego dokonaliśmy.

Na Dach Afryki wyruszyło 29 pracowników firm należących do Grupy Złomreksu, prowadzonych przez słynnego himalaistę Leszka Cichego. W jednej grupie było 16, w drugiej 13 osób. Każda z grup miała pięć dni na zdobycie Kilimandżaro, następne trzy zmęczeni podróżnicy spędzili w Zanzibarze.

W drodze na szczyt trzeba przejść przez gęstą dżunglę, pokonać strefę porośniętą krzewami oraz krainę śniegu. Wymaga to niezłej kondycji i olbrzymiego samozaparcia. Droga w jedną stronę to 48 km. Wiele osób dociera "tylko" do położonego na wysokości 5685 m Gilmans Point. Będąc tam nie można zwlekać z decyzją, tylko szybko wspinać się na szczyt. Zawahanie któregoś z uczestników może bowiem zniweczyć wysiłek pozostałych.

- Przy ataku szczytowym odczuwa się silny ból w klatce piersiowej, przeszkadza kaszel, ból głowy - wspomina Sztuczkowski. - Z naszej szesnastoosobowej grupy siedem osób zdobyło szczyt. Zameldowaliśmy się na nim o 7.40 rano. Zatknęliśmy, a jakże, flagę firmową. Wszyscy padli sobie w ramiona, były łzy wzruszenia. Trudno to opisać.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP