Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Zmiana w Pałacu

Autor: Adam Sofuł
03-07-2015 10:43
Zmiana w Pałacu

foto: shutterstock

Trudno powiedzieć, że w wyborach prezydenckich wygrała jakaś określona wizja państwa, bo tych w kampanii zabrakło. Wiadomo jednak, co było kluczem do sukcesu: zmiana.

Tak jak przed siedmiu laty hasło zmiany (i nadzieja na zmiany) wyniosła do prezydentury w USA Baracka Obamę, tak dziś niezgoda na zastaną rzeczywistość zapewniła fotel prezydencki kandydatowi PiS, a antysystemowemu Pawłowi Kukizowi dała rewelacyjny, jak na politycznego debiutanta, wynik.
O jaką zmianę chodzi? Ano nie do końca wiadomo, bo jak inaczej zinterpretować m.in. to, że ponad 70 proc. wyborców ultraliberalnego Janusza Korwina-Mikke w II turze przerzuciło głosy na etatystycznego w sumie Andrzeja Dudę? Zmęczony nierozwiązanymi od lat problemami i coraz bardziej dryfującymi rządami Platformy Obywatelskiej elektorat opowiedział się za... jakimikolwiek zmianami.

Co z tego wynika, zwłaszcza dla gospodarki? Nawet w przypadku zwycięstwa PiS w jesiennych wyborach nie należy raczej oczekiwać rewolucji. Przypomnijmy - choć analogie bywają ryzykowne - że w poprzednim okresie rządów liderzy PiS, z braćmi Kaczyńskimi na czele, w sumie pozostawili pieczę nad gospodarką fachowcom.

Wyniki wyborów prezydenckich mogą wprawdzie spowodować trochę zamieszania w życiu politycznym, ale na gospodarkę może to mieć wpływ ograniczony. Prezydent, ktokolwiek by nim był, może być raczej hamulcowym rządowych planów, a skutecznym inicjatorem jedynie wówczas, gdy będzie dysponował wystarczającym zapleczem parlamentarnym. A i wtedy - pokazuje przykład Bronisława Komorowskiego - jego aktywność może być ograniczana przez niechęć do stawiania politycznych kolegów w kłopotliwej sytuacji.

Pewne obietnice z kampanii prezydenckiej zmroziły wprawdzie część ekonomistów, wiadomo jednak z doświadczenia, że solenna realizacja obietnic wyborczych nie jest zjawiskiem w Polsce powszechnym. Jeżeli dojdzie do kohabitacji, problem rozwiąże się sam: parlamentarna większość zablokuje prezydenckie inicjatywy, jeśli nie - można ustawowo odsunąć termin ich realizacji (obniżkę podatku dochodowego forsowaną przez PiS realizowała już PO).

Po wyborach Andrzej Duda zdaje się nieco niuansować swe obietnice - np. okazuje się, że nie chodzi o automatyczny odwrót od podwyższenia wieku emerytalnego, ale powiązanie go ze stażem pracy. To nadal kosztowne dla budżetu, ale mniej. Zresztą i w przypadku innych obietnic diabeł tkwi w szczegółach: zasiłek 500 zł miesięcznie na dziecko można obwarować kryterium poziomu dochodów w rodzinie; można też wyznaczyć długą ścieżkę dojścia do celu. Te kwestie techniczne mogą uczynić realizację obietnic wyborczych mniej katastrofalnymi dla budżetu i odsunąć wizję politycznego samobójstwa, o skłonność do którego trudno prezydenta elekta posądzać.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP