Autor: Jerzy Dudała | 2009-04-17
Związkowcy w dobie kryzysu
Chciałbym, żeby ten kryzys umocnił pewien typ mobilizacji społecznej, żeby powróciła znowu międzyludzka solidarność - mówi prof. Marek Stanisław Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego.
Licytacja na radykalizmy jest wpisana w funkcjonowanie związków zawodowych.
Związki zawodowe się licytowały, licytują i będą licytować. Walczą bowiem o nowych członków, walczą oswą obecność wmediach.
Natomiast ważne, by miały też na uwadze sytuację firm.
- Janusz Śniadek, przewodniczący Solidarności, podkreśla, że uderzanie wzwiązki zawodowe to uderzanie w pracowników. Nie ma racji?
- Związki zawodowe prowadzą różnego rodzaju działania. I na pewno nie każde uderzenie w związki zawodowe oznacza uderzenie w pracowników.
- Prezydent Lech Kaczyński stwierdził, będąc na Śląsku, że jedynym plusem kryzysu jest umocnienie związków zawodowych. Co pan na to?
- Dla mnie największym plusem kryzysu byłoby zmobilizowanie ludzi do współdziałania.
Chciałbym, żeby ten kryzys umocnił pewien typ mobilizacji społecznej, żeby powróciła znowu międzyludzka solidarność.
- Przyjmijmy, że wcielił się pan w rolę związkowca. Do czego będzie pan dążył jako działacz związkowy?
- Ubiegałbym się o podwyżki dla osób najsłabiej uposażonych oraz zabiegałbym o dobrą pozycję rynkową mojej firmy.
Prof. Marek Stanisław Szczepański
Urodził się w 1956 roku. Socjolog, były dyrektor Instytutu Socjologii Uniwersytetu Śląskiego, współzałożyciel i były rektor Wyższej Szkoły Zarządzania i Nauk Społecznych w Tychach. Zajmuje się m.in. socjologią miasta, socjologią edukacji oraz zmiany społecznej. Wiele swych prac poświęcił również zagadnieniom tożsamości regionów.
Związki zawodowe się licytowały, licytują i będą licytować. Walczą bowiem o nowych członków, walczą oswą obecność wmediach.
Natomiast ważne, by miały też na uwadze sytuację firm.
- Janusz Śniadek, przewodniczący Solidarności, podkreśla, że uderzanie wzwiązki zawodowe to uderzanie w pracowników. Nie ma racji?
- Związki zawodowe prowadzą różnego rodzaju działania. I na pewno nie każde uderzenie w związki zawodowe oznacza uderzenie w pracowników.
- Prezydent Lech Kaczyński stwierdził, będąc na Śląsku, że jedynym plusem kryzysu jest umocnienie związków zawodowych. Co pan na to?
- Dla mnie największym plusem kryzysu byłoby zmobilizowanie ludzi do współdziałania.
Chciałbym, żeby ten kryzys umocnił pewien typ mobilizacji społecznej, żeby powróciła znowu międzyludzka solidarność.
- Przyjmijmy, że wcielił się pan w rolę związkowca. Do czego będzie pan dążył jako działacz związkowy?
- Ubiegałbym się o podwyżki dla osób najsłabiej uposażonych oraz zabiegałbym o dobrą pozycję rynkową mojej firmy.
Prof. Marek Stanisław Szczepański
Urodził się w 1956 roku. Socjolog, były dyrektor Instytutu Socjologii Uniwersytetu Śląskiego, współzałożyciel i były rektor Wyższej Szkoły Zarządzania i Nauk Społecznych w Tychach. Zajmuje się m.in. socjologią miasta, socjologią edukacji oraz zmiany społecznej. Wiele swych prac poświęcił również zagadnieniom tożsamości regionów.
KOMENTARZE (9)
PESYMISTA
15.04.2012 05:14
Marry
09.06.2010 16:58
miki
09.03.2010 17:13
