Adam Leszkiewicz, MSP: prywatyzacja tak, ale nie za wszelką cenę

wnp.pl (Tadeusz Gańczarczyk) - 28-01-2010 09:58, aktualizacja: 28-01-2010 10:24
Ambitny program, trudny rynek, wielkie oczekiwania, niewiele kapitału i mało inwestorów - o tym jaka jest poprawna wykładnia prywatyzacyjna - sprzedawać nawet za mniejszą cenę, ale prywatyzować, czy czekać, aż będzie lepsza sytuacja i lepszy zarobek z prywatyzacji - mówił podczas Forum Zmieniamy Polski Przemysł wiceministra skarbu Adama Leszkiewicza.
- Tutaj nie ma dobrej odpowiedzi. Idąc tą drogą, można byłoby powiedzieć, że sytuacja jest beznadziejna. Ale tak nie jest. Trzeba na każdy projekt patrzeć indywidualnie. Każda firma ma inne oczekiwania i potrzeby, są też firmy w takiej sytuacji, że pozostaje im tylko prywatyzacja, nawet za ceną uzyskania niższego przychodu. - wyjaśnia wiceminister skarbu Adam Leszkiewicz.

Podejmując niepoprawną, czy tylko niepopularną, decyzję można się narazić na ogromną krytyka opozycji, a nawet na reakcję prokuratury...

- Na tym polega trudne zadanie i rządu i ministra skarbu. Trzeba ważyć różne argumenty które przemawiają, za prowadzeniem danego procesu. Do wyboru są różne drogi, możemy podjąć decyzję na tak, na nie, możemy próbować innej ścieżki, na przykład przez giełdę - to wszystko zależy od konkretnego przypadku. Gdybyśmy chcieli sprzedawać szybko i tanio to byśmy Eneę i TP SA sprzedali pod koniec ub. roku. Nie było dla nas kluczowym kryterium, kryterium fiskalne, uzyskanie pewnego założonego poziomu przychodów. Dla nas kryterium było uzyskanie dobrej ceny za te aktywa i znaleźć dobry moment dla prywatyzacji.

Czyli nie każdy moment jest dobry i nie za wszelką cenę. Czasem lepiej zaczekać?

- Przykład Enei na to wskazuje – nie działaliśmy pochopnie i szybko, woleliśmy się cofnąć o krok i proszę zwrócić uwagę, że dzisiaj nie idziemy w kierunku szukania dla Enei inwestora branżowego już od nowa tylko wstrzymaliśmy tamten proces i postanowiliśmy zwiększyć atrakcyjność tej firmy. Wprowadzimy do obrotu 13-procentowy pakiet akcji SP, to nam pozwoli wprowadzić spółkę do WIG, a to zwiększy od razu jej atrakcyjność, spółka stanie się rozpoznawalna na rynku inwestorów – w efekcie zwiększą się szanse na znalezienie w przyszłości inwestora. A więc szukamy i takich dróg. Mogliśmy sprzedać i wtedy nawet uzyskalibyśmy w ub. roku te zakładane 12 mld zł z prywatyzacji. Uzyskalibyśmy poziom wskaźnikowy, ale mielibyśmy wątpliwości, czy dokonaliśmy dobrej prywatyzacji.

Czy jest ustalona data dla Enei, skoro pojawiły się informacje o odstąpieniu, jest oficjalna deklaracja RWE, że nie jest zainteresowana tą spółką w zapowiadanym zakresie?

- Te informacje i te podmioty, które pan przywołuje to nie są nasi rozmówcy. Jesteśmy w kluczowej fazie tego pierwszego procesu związanego ze sprzedażą kilkunastu procent i jesteśmy przekonani, że w tej chwili najważniejszą sprawą jest zwiększenie atrakcyjności i wartości tej spółki. Można to zrobić poprzez zaoferowanie pewnego pakietu inwestorom, rozruszanie tej spółki - to są te cele, nad którymi się w tej chwili skupiamy. Dopiero po tym procesie będziemy się zastanawiać nad szczegółami procesu szukania inwestora. Obecnie trwa proces edukacji inwestorów, w przyszłym tygodniu spółka rozpocznie road-show i kolejnym etapem będzie już sama transakcja, ale za wcześnie w tej chwili mówić o konkretnych datach. Chcemy ten proces przeprowadzać bez zbędnej zwłoki.

Zapowiedział pan, że na początku lutego Ministerstwo Skarbu Państwa podejmie decyzję w sprawie sprzedaży akcji w spółkach Wielkiej Syntezy Chemicznej. Czy są konkretni oferenci?

- To kto złożył te oferty wiążące, i co w nich jest , jest dla nas atutem potrzebnym w dalszych rozmowach. Nie chcę i nie mogę podać szczegółów, bo to osłabi naszą pozycję negocjacyjną – mówił wiceminister skarbu Adam Leszkiewicz, w kuluarach Forum Zmieniamy Polski Przemysł - W pierwszych dniach lutego zapadnie decyzja o tym, czy będziemy rozmawiać z jednym inwestorem o wszystkich spółkach, czy z rożnymi inwestorami o poszczególnych podmiotach, albo czy w ogóle będziemy rozmawiać.

A czy jest znany scenariusz prywatyzacji tzw. II grupy chemicznej?

- ZCh Police i ZA Puławy same muszą dostrzec ewentualne korzyści wynikające z ich współpracy. Nasze stanowisko jest następujące: zgodnie z koncepcją przygotowaną w ub. roku zgrupowaliśmy te dwa podmioty w jednej, tzw, II grupie chemicznej, i będziemy w tym roku szukać jednego inwestora dla tych dwóch podmiotów, to będzie dla nas priorytet. Zaproszenie będzie sformułowane podobnie jak w minionym roku dla I grupy chemicznej. Będziemy także otwarci na propozycje odrębnych inwestorów dla tych podmiotów, ale z tego wynika także to, że jeżeli te dwa podmioty dostrzegą korzyści biznesowe płynące z tej współpracy, to myślę, że to byłoby dobre.

A jak Skarb Państwa przygotowuje się do następnej fazy sprzedaży akcji Lotosu? Czy do rokowań zostanie zaproszony potencjalny inwestor strategiczny?

- Za wcześnie na mówienie o kolejnym etapie. Jeszcze analizujemy efekty transakcji, która nastąpiła w ubiegłym tygodniu (sprzedaż 10 proc. akcji Lotosu – przyp. Tgan). Na razie wszystko co można powiedzieć jest w komunikacie po tej transakcji. Oczywiście pojawia się przy tym parę wątków: czy będziemy szukać inwestora branżowego, w jakiej formule, dla jakiego pakietu, czy SP zejdzie poniżej 50 procent, kiedy to jest możliwe itd. W związku z tym tutaj jeszcze analizujemy sytuację.

Czy brany jest pod uwagę scenariusz, że w ogóle Skarb Państwa wyjdzie z Lotosu?

- Każdy scenariusz jest możliwy. Na dziś prywatyzacyjny program rządowy zakładał sprzedaż tego pakietu 13 procent akcji Lotosu, a więc zachowanie pakietu większościowego.

Czy podobnie jest z KGHM?

- W programie rządowym przewidziana była sprzedaż 10-procentowego pakietu, i to wykonano. Co będzie w przyszłości , o tym będzie decydowała Rada Ministrów.

Czy inwestorów szukacie także za Oceanem, na Bliskim Wschodzie...

- Inwestorów szukamy wszędzie dla każdego z naszych aktywów. W projektach prywatyzacyjnych tylko i wyłącznie rynek i rekomendacje rynkowo-biznesowe decydują o tym kto, co, gdzie, i jak.

Rozmawiał: Tadeusz Gańczarczyk

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2012