Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2016

Prezes KGHM: drugi etap Sierra Gorda jest nieracjonalny

Autor:  wnp.pl (Dariusz Malinowski)  |  17-03-2017 14:01
Z punktu widzenia KGHM Sierra Gorda to projekt trudny. Zapewne popełniono pewne błędy. Nie spełniły się pewne wcześniej założenia, np. te dotyczące cen metali - mówi prezes KGHM Radosław Domagalski - Łabędzki. Zarazem podkreśla, że nie ma odwrotu od tej inwestycji.

Chilijski projekt KGHM wciąż boryka się z problemami. Na początku chodziło o tzw. strefę przejściową.

fot. PTWP (Michał Oleksy)

Przy rozpoznaniu złoża w Sierra Gorda założono, że skała z dużą zawartością miedzi i molibdenu znajduje się tuż pod nadkładem. Okazało się, że istnieje jednak grubsza od założonych tzw. strefa przejściowa. Skały z niej obfitują w mniejszą od zakładanych ilości cennych metali. Efektem jest niższa wydajność i gorsze wskaźniki produkcji, a to ma duży wpływ na efektywność finansową całego przedsięwzięcia. 

Jak przyznaje prezes Radosław Domagalski - Łabędzki spółka poradziła już sobie z produkcją miedzi i obecnie jest ona na założonym i satysfakcjonującym poziomie. Jednak spółka ma problem z drugim głównym metalem jakim jest molibden. Obecny uzysk nie odpowiada bowiem oczekiwaniom spółki

- Potrzebne jest doskonalenie procesów operacyjnych, a nie nowe duże inwestycje. Mamy technologię, w pewnym stopniu eksperymentalną, ale trzeba ją poprawić, jestem dobrej myśli  - mówi prezes Domagalski – Łabędzki.

Według szacunków spółki produkcja molibdenu na poziomie 65 proc. zakładanych wcześniej uzysków pozwoliłoby na osiągnięcie rentowności operacyjnej w tej sferze.

Komu KGHM może sprzedawać ten metal?

Molibden to pierwiastek chemiczny z grupy metali przejściowych. Czysty molibden jest srebrzystobiały, bardzo twardy i ma jedną z najwyższych temperatur topnienia spośród wszystkich pierwiastków. W małych ilościach nadaje twardość stali.

Metal znajduje także zastosowanie w przemyśle naftowym. Stosowany jest jako katalizator. To właśnie kryzys w branży paliwowej (niskie ceny ropy io nadprodukcja) stał za spadkiem cen metalu. Okazało się, że w związku z mniejszym zapotrzebowaniem na ropę, spadł przerób surowca, co skutkowało mniejszym zapotrzebowaniem na metal.

Dariusz Malinowski

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2016