Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2016

Naimski: do końca marca ogłoszenie ważnej decyzji dot. gazociągu Baltic Pipe

Autor:  PAP  |  17-03-2017 15:20
Do końca marca ogłoszona będzie pierwsza faza tzw. procedury open season dla gazociągu Baltic Pipe - poinformował w piątek pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

Jak podkreślił, to ważny element budowy Korytarza Północnego, czyli połączenia norweskich złóż gazu z polskim wybrzeżem.

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski
Fot. PTWP (Piotr Waniorek)

Procedura open season, czyli konsultacje rynkowe ws. planowanego gazociągu, pozwoli uczestnikom rynku przedstawić operatorom gazowych systemów Polski i Danii sygnały inwestycyjne, niezbędne do realizacji projektu gazociągu. Procedura zapewni też przejrzystość i równe traktowanie wszystkich uczestników.

Do 2022 r. Polska chce połączyć - przez Danię i Bałtyk - nasz system przesyłu gazu ze złożami na szelfie norweskim Morza Północnego. Jak mówił w piątek Naimski, jesteśmy w bardzo "konkretnych, finalnych" rozmowach zarówno na poziomie spółek - polskiego Gaz-Systemu i duńskiego Energinetu, na poziomie ministrów i premierów.

Do końca br. ma zapaść ostateczna decyzja dotycząca projektu, który - jak podkreślał pełnomocnik - jest w ostatniej fazie dojrzewania.

W 2022 r., kiedy to wygaśnie długoterminowy kontrakt na dostawy gazu z rosyjskim Gazpromem, dostawy surowca Polska chce oprzeć o tzw. Bramę Północną - czyli połączenie złóż gazu znajdujących się na szelfie norweskim, poprzez Danię z polskim wybrzeżem w Niechorzu.

Cały projekt Bramy Północnej składa się z trzech części: gazociągu tzw. złożowego, prowadzącego z systemu norweskiego na Morzu Północnym do punktu odbioru w systemie duńskim (lub istniejącej infrastruktury złożowej w Danii); rozbudowy istniejących zdolności w duńskim lądowym systemie przesyłowym oraz podmorskiego gazociągu międzysystemowego, biegnącego z Danii do Polski (Baltic Pipe) z planowaną przepustowością 10 mld m. sześć.

Naimski podkreślił, że jest determinacja zarówno spółek jak i rządu, by połączenie z norweskimi złożami powstało w terminie i "nie ma możliwości", by zapisy takiego porozumienia nie zostały wykonane. Przyznał, że w rozmowach ze Skandynawami pojawiały się z ich strony wątpliwości, bo w przeszłości mieli oni złe doświadczenia związane z budową połączenia gazowego z Polską. Chodzi o porozumienie, jakie zawarł - pod koniec swej kadencji - gabinet Jerzego Buzka. Mimo, że umowa została podpisana - zarówno na poziomie międzyrządowym, jak i między spółkami - po zmianie rządu w 2001 r., następca Buzka, Leszek Miller odstąpił od projektu, twierdząc, że norweski gaz jest zbyt drogi.

Jak mówił Naimski, który negocjował porozumienie z 2001 r., a wśród jego skandynawskich partnerów są tacy, którzy brali udział w tamtych rozmowach, zapewnia ich, że wśród obecnej opozycji politycznej w Polsce nie ma nikogo, kto byłby temu projektowi przeciwny. "Możemy na różne sposoby się różnić, ale wobec tego projektu nie będzie sprzeciwu" - podkreślił Naimski.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2016