Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

PKP PLK przymierzają się do budowy zupełnie nowych linii kolejowych

Autor:  WNP.PL (Piotr Stefaniak)  |  19-04-2017 15:08
W PKP PLK trwają już prace nad wejściem z bogatą ofertą inwestycyjną w nową perspektywę budżetową UE. Co więcej, planowana jest też budowa całkowicie nowych linii kolejowych, w tym kolei dużych prędkości (KDP).

Nowe procedury ogłaszania przetargów, przyjmowane kryteria i sposób kontroli upoważniają zarząd PKP PLK do twierdzenia, że proces realizacji inwestycji wszedł na dobre tory, a przyznane jej 67 mld zł zostaną w pełni zagospodarowane do końca bieżącej perspektywy finansowej. Co więcej, już trwają prace nad opracowaniem studiów wykonalności, aby w nową perspektywę wejść z bogatą ofertą inwestycyjną. Wśród nich znajdą się też projekty budowy kilku nowych odcinków kolejowych, po blisko 40 latach przerwy, włącznie z pracami nad koleją dużych prędkości (KDP).

Fot. Shutterstock

O tym wszystkim mówili dziś podczas spotkania z dziennikarzami członkowie zarządu spółki. Jak przypomniał prezes Ireneusz Merchel, minął rok od jego powołania na to stanowisko (30 marca 2016 r.) i pozostałych członków zarządu.

Uwarunkowania


Rok minął nowemu zarządowi na intensywnej weryfikacji zgłoszonych postępowań przetargowych i ich ogłaszaniu.

Zastał on ogłoszonych postępowań za kwotę 18 mld zł, z czego przetargi za ok. 17 mld zł były „papierowymi”, powiedział prezes Merchel. Brakowało dla ich podstawowych dokumentów, aby można było ogłosić przetargi.

W efekcie, w 2016 roku PLK zrealizowała inwestycje za 4,1 mld zł, niemal wyłącznie projekty tzw. fazowane – czyli wykonywane z poślizgiem z perspektywy 2007-13. Fazowane trwa zresztą nadal i w tym roku PLK planuje rozliczyć faktury za wykonane prace za kwotę 5,5 mld zł.

- Dzieląc 67 mld zł przez pozostały czas tej perspektywy finansowej wychodzi, że rocznie moglibyśmy realizować inwestycje za ok. 8,5 mld zł - podkreślił Ireneusz Merchel. - Jednak nie możemy w takim zakresie zostawić zadań na ostatnie dwa lata.

Dlatego w okresie 2018-20 PLK będzie wydawać co roku na inwestycje ponad 10 mld zł, co i tak będzie ich rekordowym poziomem.

Wyliczenia


Jak wskazuje doświadczenie i cykl realizacji inwestycji (3-4 lata), wartość podpisanych kontraktów na rynku powinna być co najmniej dwa razy większa, niż aktualnie realizowanych inwestycji.

W ub.r. PKP PLK podpisały umowy za 7 mld zł, w tym roku do wczoraj - za 5 mld zł, a w całym 2017 roku – będzie to co najmniej 18 mld zł, a może ponad 20 mld.

Biorąc pod uwagę inwestycje w toku, na początku 2018 roku realizowane będą zadania za 27-28 mld zł, wylicza zarząd PLK. A ogłoszone na początku 2018 r. kolejne przetargi zwiększa tę pulę grubo ponad 30 mld zł „w obrocie”.

- A skoro średni cykl realizacji inwestycji trwa 3-4 lata, to wskazuje, że wydawanie przez nas ponad 10 mld zł rocznie przez trzy kolejne lata jest jak najbardziej realne - podkreślił prezes Merchel.

Obecnie PLK nie mają wybranych wykonawców dla zadań o wartości kosztorysowej 24 mld zł, z czego 14 mld zł przypada na projekty w przygotowaniu (np. udrożnienie dojazdu do portów morskich), które ogłosi w 2018 r. Pozostałe 10 mld zł są to projekty budżetowe i RPO, w tym PO Polska Wschodnia.

Nawiasem mówiąc, zarząd PLK liczy na oszczędności (różnica między wartością kosztorysową a zwycięską ofertą), co oznacza, że będą realizowane zadania z listy rezerwowej Krajowego programu kolejowego.

Usuwanie blokad


Przedstawiciele zarządu PLK przypominają szereg zmian, jakie wprowadzili w relacjach w wykonawcami. Dotyczą one jednak głównie nowo ogłaszanych przetargów.

W szczególności chodzi o możliwość wypłacania zaliczek (10 proc.) na poczet robót i 50 proc. na zakup materiałów budowlanych, inny sposób wybierania inżyniera budowy i jego rozliczania (aby zainteresowany był m.in. kontrolą jakości robót), czy inny rozkład ryzyk.

- W miejsce sztywnych zapisów kontraktowych, opracowaliśmy matrycę ryzyk, z którymi dzielimy się z wykonawcą - mówił Włodzimierz Żmuda, członek zarządu - dyrektor ds. rozwoju i przygotowania inwestycji. - Jeżeli wykonawca stwierdzi np., że potrzeba wymienić 250 metrów podtorza, a nie 200 zgodnie z projektem, to podpisujemy aneks  do umowy.

Wcześniej spory o dodatkowe prace były jednym z powodów opóźnień lub wstrzymywały realizację zadania, bo wykonawca miał uzasadnione obawy, czy inwestor je rozliczy.

Premia za nowe technologie


Nowością jest też przyjmowanie jako jedno z kryteriów wyboru wykonawcy, że rozjazdy będą dostarczane na plac budowy w systemie blokowym, czyli – specjalnymi pociągami producentów, bez ich demontażu na czas transportu i ponownego montażu na budowie.

To nie tylko skraca czas realizacji, ale i gwarantuje zachowanie parametrów rozjazdów, a więc ma zasadnicze znaczenie i dla bezpieczeństwa ruchu, i dla udzielania gwarancji przez producentów.

Obecnie system dostaw w blokach obejmuje rozjazdy o dużych promieniach, aby PLK nie spotkał zarzut, że preferuje określonych producentów (specjalne pociągi ma dwóch z nich).

- Ale to kwestia dwóch - trzech lat, gdy taki system będzie normą we wszystkich przetargach - dodał prezes Merchel.

Plany na przyszłą dekadę


PLK pracuje ponadto nad dwoma zagadnieniami: poprawy parametrów linii kolejowych oraz analizą budowy nowych odcinków.

Gros modernizowanych linii jest już przystosowywanych do prędkości 160 km/h pociągów pasażerskich (i 100 km/h towarowych).

- Ale potencjał zasilania trakcją 3 kV pozwala na prędkości do 230 km/h - zaznaczył Ireneusz Merchel.

Ograniczeniem są przede wszystkim liczna łuków (geometria linii), współdzielenie linii (lub nie) pociągów dalekobieżnych z pociągami aglomeracyjnymi i towarowymi oraz… sens zwiększania prędkości, by osiągnąć niewielkie przyspieszenie.

PLK wraz z MIB analizują celowość takiego „przyspieszenia” pociągów. Z dużym prawdopodobieństwem nadają się do tego np. odcinki Poznań - Szczecin, Warszawa - Białystok, Gdynia Chylonia - Słupsk, Wrocław - Poznań, być może Warszawa - Grodzisk (na linii do Katowic i Krakowa). Wszędzie tam czas przejazdu między stacjami krańcowymi można skrócić o 10-15 minut.

Ze względu na wysokie koszty, prawdopodobnie „przyspieszenia” nie doczeka linia Kraków - Rzeszów.

Przy okazji PLK informuje, że pociągi dalekobieżne na na całej CMK (Grodzisk Maz. - Zawiercie) będę jeździć z prędkością 220 km/h od 2022 roku.

Nowe linie


PLK realizuje też studia wykonawcze do projektów realizowanych w nowej perspektywie finansowej, od 2021 roku. Wśród nich są nowe odcinki linii, po wieloletniej przerwie.

Ostatnią wielką taką inwestycją była właśnie CMK, a w bieżącej perspektywie finansowej – łącznik na lotnisko Chopina w Warszawie, linia Pomorskiej Kolei Metropolitarnej w Gdańsku, a obecnie – odcinek Podłęże - Piekiełko.

Zarząd PLK potwierdza, że pracuje nad oceną wykonalności linii „Y”, czyli kolei dużej prędkości przekraczającej 300 km/h. Ma ona pewien związek z analizami budowy Centralnego Portu Lotniczego, ale - jak ocenia PLK - raczej nie ma sensu, aby wszystkie pociągi KDP zatrzymywały się na CPL.

Wśród możliwych nowych odcinków do budowy jest linia łącząca Modlin  z Płockiem, ale zapewne wcześniej do realizacji – Modlin z lotniskiem w Modlinie.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017