Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

D. Brzozowski, EWE, o zmianach prawnych na rynku gazu

Autor:  WNP.PL (Dariusz Malinowski)  |  20-04-2017 06:35  |  aktualizacja: 20-04-2017 08:43
Czy obowiązkowe zapasy „zabiją” rynek gazu, czy może będzie się on rozwijał nadal? Kto zrezygnował z zagranicznych zakupów gazu? O tym, a także o sytuacji i zmianach na rynku mówi portalowi wnp.pl Dariusz Brzozowski, członek zarządu EWE, niezależnego dostawcy gazu.

W ubiegłym roku doszło do znaczących zmian legislacyjnych. Jak to wpłynęło na rynek, na państwa firmę?

Wprowadzenie bezwzględnego obowiązku magazynowania gazu stanowi barierę rozwoju rynku gazu w naszym kraju - twierdzi Dariusz Brzozowski.
Fot. mat. pras.

- Jedną ze zmian, która przełoży się w roku bieżącym na naszą działalność to wprowadzany od października 2017 obowiązek posiadania zapasów dla przedsiębiorstw dokonujących obrotu gazem ziemnym z zagranicą. Ustawa dopuszcza trzy rozwiązania. Magazynowanie zapasów obowiązkowych w kraju, skorzystanie z usługi biletowej, którą obecnie w kraju oferuje PGNiG  albo skorzystanie z magazynów gazu poza granicami kraju, w państwach Unii Europejskiej, lub krajach EFTA.

W tej chwili analizujemy w jaki sposób, minimalizując koszty, wypełnić ten ustawowy obowiązek.

I na co państwo się zdecydowali? Do którego rozwiązania jest wam bliżej?


- Analizujemy obecnie oferty z zakresu tych trzech możliwych rozwiązań. Decydującym czynnikiem będzie niewątpliwie poziom kosztów związanych z wypełnieniem obowiązku oraz wymogi formalne, które będą musiały być spełnione.

Kiedy podejmiecie decyzję?


- Mimo że poziom zapasów obowiązkowych będzie określany w oparciu o ilość gazu sprowadzone w okresie od stycznia do czerwca włącznie, decyzje będziemy chcieli podjąć niebawem. Chcemy mieć czas na odpowiednie przygotowanie formalne, zawarcie stosownych umów, dokonanie uzgodnień

Czy w Polsce jest wystarczająca liczba magazynów, aby zapewnić konkurencję na tym rynku (magazynowania)?


- Rynek gazu w Polsce to rynek na którym jeden podmiot posiada pozycję dominującą. Według danych URE za rok 2015 PGNiG posiadało blisko 81 proc. udziału w rynku. Pozostałe spółki obrotu ok. 13 proc., a ok. 6 proc. to bezpośredni import dokonywany przez dużych odbiorców przemysłowych. Wiemy jednak, że 2016 był rokiem odzyskiwania rynku przez PGNiG. Dane za 2016 nie są jeszcze publikowane ale sądzę że nastąpił ponowny wzrost udziału PGNiG w rynku.

Wprowadzenie bezwzględnego obowiązku magazynowania gazu stanowi barierę rozwoju rynku gazu w naszym kraju. Obowiązkowe magazyny, mające zapewnić bezpieczeństwo na wypadek utraty płynności dostaw z zagranicy to dodatkowy koszt pozyskania paliwa utrudniający przygotowanie konkurencyjnej w stosunku do podmiotu dominującego oferty handlowej.

Z informacji z rynku wynika, że spółki obrotu które zajmowały się obrotem gazem ziemnym z zagranicą i korzystały z możliwości zwolnienia  postrzegają nową sytuacje z pewnym dystansem i niepewnością.

To samo odnosi się do dużych odbiorców końcowych, którzy importując gaz na własne potrzeby byli wcześniej zwolnieni z obowiązku magazynowania.

Uważam, że nie pojemność magazynów w kraju i ich dostępność, lecz związane z obowiązkiem magazynowym dodatkowe koszty mogą mieć istotny wpływ na rozwój konkurencji.

Czy ma pan sygnały, że część firm po prostu zrezygnuje z importu gazu?


- Jak wspomniałem spółki obrotu podchodzą do tego zagadnienia z dystansem. Myślę że jest pewnego rodzaju wyczekiwanie na rozwój sytuacji, a przede wszystkim chęć sprawdzenia jak ustawa będzie realizowana w rzeczywistości. Oznacza to, że część spółek wstrzyma się z importem, ale nie wszyscy.

W przypadku EWE jest to wręcz niemożliwe, gdyż obszar sieciowy w zachodniej części województwa lubuskiego zaopatrywany jest przez nas gazem płynącym z Niemiec. W związku z tym szukamy najlepszych dla nas i naszych klientów rozwiązań.

Czy wspomniani wcześniej duzi odbiorcy końcowy będą poszukiwać możliwości bezpośredniego importu tego nie wiem. Niektórzy z nich o czym informowała prasa branżowa zawarli jednak kontrakty na dostawy średnioterminowe w kraju.

Nowe prawo dość w znaczący sposób zmienia warunki funkcjonowania dla państwa firmy. Co się zmieni?


- Będziemy musieli realizować obowiązek magazynowy zgodnie z nowymi przepisami. Niewątpliwe pojawią się dodatkowe koszty. Będziemy musieli je brać pod uwagę w kalkulacji ceny dla klientów.

Jaki będzie poziom tych dodatkowych kosztów?


- Obecnie nie jestem w stanie Panu odpowiedzieć.  Analizujemy jeszcze otrzymane oferty.

Czy będą podwyżki cen gazu?


- Koszt magazynu w tym też magazynu obowiązkowego to niewątpliwy czynnik cenotwórczy. Spółki obrotu powinny go uwzględnić tak jak to obecnie robi PGNiG w swoich kalkulacjach cenowych. 

To prawo nie zabija konkurencji?


- „Zabijanie” konkurencji to zbyt daleko idące sformułowanie. Ma ono z jednej strony zapewnić bezpieczeństwo na wypadek utraty płynności dostaw z zagranicy z drugiej strony rozwiązanie to z pewnością nie ułatwi rozwoju konkurencji. Może stanowić istotną barierę rozwoju rynku.

Jak wygląda sytuacja EWE po tych wszystkich zmianach?


- Ubiegły rok był dla nas dobrym, a nawet bardzo dobrym rokiem. W historii naszej działalności zamknęliśmy go najlepszym wynikiem. Oprócz działalności w zakresie dystrybucji i obrotu gazem ziemnym na własnych sieciach, prowadzimy obrót gazem w ramach TPA. Weszliśmy też w 3 rok obrotu energią elektryczną. To dla nas duże wyzwanie. Mimo barier jesteśmy nastawieni na dalszy rozwój i przekonani, że jest to możliwe.

Ilu macie państwo klientów końcowych, jakie wolumeny sprzedaży?


- Łącznie sprzedajemy gaz dla ponad 15 tys. klientów. W roku 2016 poziom sprzedaży gazu to ok.1,3TWh. Początek tego roku to dobra zapowiedź w sprzedaży energii elektrycznej, 10% wszystkich zmian sprzedawców w styczniu i lutym br. została dokonana na rzecz EWE.

Jakie plany na ten rok?


- Przede wszystkim dalszy rozwój w obszarze obrotu gazem ziemnym oraz energią elektryczną. Ponadto dalsze zagęszczanie już istniejącej gazowej sieci dystrybucyjnej. Corocznie przyłączamy do naszej sieci kilkuset nowych odbiorców. Biorąc pod uwagę nasz potencjał sieciowy, wskaźnik dynamiki wzrostu ilości przyłączeń kształtuje się na poziomie 4,6 proc. i jest wyższy ponad dwukrotnie od poziomu krajowego. Jak więc widać mamy powody do zadowolenia również z poziomu gazyfikacji.

A czy jesteście zainteresowani gazyfikacją wyspową? Wiele razy mówiliśmy jak ciężko gazownikom wejść w teren, to jest jednak jakieś rozwiązanie.


- Tak naprawdę to przed laty rozpoczynaliśmy gazyfikację w zachodniej części województwa lubuskiego od rozwiązań wyspowych dla pojedynczych gmin. Teraz po latach zaopatrujemy w gaz ziemny skoncentrowany obszar 30 gmin w regionie lubuskim. Łącznie w kraju jest ich 48. Po zakończeniu w połowie 2015 roku rozbudowy sieci rozdzielczych w obszarach powiatów wieluńskiego i pajęczańskiego w województwie łódzkim koncentrujemy się na zagęszczeniu sieci przyłączeń do klientów końcowych, choć naturalną jest również kontynuacja rozbudowy sieci rozdzielczych.

Rozmawiał: Dariusz Malinowski

* * *
O rynku gazu będzie mowa także na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach. Polecamy uwadze sesje:


• 11 maja 2017 r. | 11.30-13.00
Rynek gazu w Europie

• 11 maja 2017 r. | 13.30-15.00
Inwestycje w gazownictwie

Poznaj agendę wydarzenia na eecpoland.eu

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017