Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Wiceminister nauki o reformie B+R oraz wsparciu naukowców i przedsiębiorców

Autor:  wnp.pl (Katarzyna Walterska)  |  19-05-2017 16:17
Od przyszłego roku będą wyższe ulgi na badania i rozwój. Ma to być impuls do inwestycji. - Inwestorzy są zwolnieni na 2 lata z podwójnego opodatkowania. Chcemy przedłużyć to do 2023 roku, ale wciąż negocjujemy z ministerstwem finansów - zapowiedział Piotr Dardziński, wiceminister Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Podczas IX Europejskiego Kongresu Gospodarczego wiceminister ujawnił jakie są plany resortu związane z rozwojem B+R. - Mamy naprawdę łebskich ludzi i na uczelniach, i w biznesie, tylko trzeba czasem trochę więcej odwagi i zdolności do tego, żeby dzielić się ryzykiem – mówił Piotr Dardziński podczas debaty „Innowacje i przemysł badawczo-rozwojowy”, która odbyła się w podczas EEC2017 w Katowicach.

Piotr Dardziński, wiceminister Nauki i Szkolnictwa Wyższego
Fot. PTWP

A co zostało zrobione?


Wiceminister wyjaśnił, że resort zajmuje się czterema „procesami”. Pierwszy - to dwie ustawy o innowacyjności. Drugi proces to zmiana algorytmu, na bazie którego wypłacane są dotacje dla uczelni wyższych. Trzeci proces to ustawa o doktoratach wdrożeniowych, czwarty to ustawa o Narodowym Instytucie Technologicznym.

- Pierwsza ustawa o innowacyjności weszła w życie w tym roku. Druga ustawa została wysłana do konsultacji. Doktoraty wdrożeniowe są już uchwalone i rozpoczęty jest już konkurs. Ustawa o Narodowym Instytucje Technologicznym jest w konsultacjach społecznych. Nowy system wynagradzania uczelni wszedł w życie 1 stycznia. Najistotniejsze jest to, jakie państwo (przedsiębiorcy - przyp. red.) będą mieli z tego korzyści? Podzielmy je dla przedsiębiorców, dla naukowców i inwestorów - mówił wiceminister.

Jego zdaniem, jeśli tworzenie innowacji ma być współpracą między nauką i biznesem, to musi korzystać biznes, nauka i inwestorzy, przy czym rząd też jest inwestorem, np. poprzez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.

Przypomniał, że od 1 stycznia obowiązują zwiększone ulgi na badania i rozwój (50 proc.). - W drugiej ustawie o innowacyjnej jest nawet 100 proc. dla wszystkich, zarówno w kosztach osobowych i pozostałych kosztach. Każda wydana złotówka wydana będzie mogła być liczona dwukrotnie od kosztów. To znaczący bodziec dla przedsiębiorców – mówił wiceminister.

Podkreślił też, że w drugiej ustawie o innowacyjności zmieniona została filozofia podejścia do centrów badawczo-rozwojowych (CBR-y).

- To są spółki, które w strukturze przychodów mogły do tej pory zakładać fundusz innowacyjny i środki w ramach tego funduszu były traktowane jako koszt, choć zostawały w spółce. To nie działało, mamy 40 takich projektów i tylko 10 mln w tych funduszach. A to  kompletnie nieistotna kwota. Zmieniamy system. Nie robimy funduszy, dajemy 150 proc. odpisów. Obniżamy wysokość przychodów, jakie muszą generować CBR-y. Będą dwa rodzaje CBR-ów. Do tej pory były trzy - duże, które musiały mieć przychody co najmniej 20 mln, małe i średnie. – wyjaśniał wiceminister.

- Zmieniliśmy zasadę rozliczenia naukowców. Algorytm, który został wprowadzony 1 stycznia br. zdecydowanie premiuje uczelnie, które przyjmują mniej studentów i kształcą lepiej. We wrześniu będzie nowa ustawa o szkolnictwie wyższym - Ustawa 2.0, reformująca instytuty badawcze, finansowanie nauki. To duża systemowa zmiana – podkreślił wiceminister Piotr Dardziński.

Doktoraty wdrożeniowe


- To program, który ma zatrzymać najambitniejszych młodych naukowców w Polsce, który ma umożliwić małym i średnim firmom zatrudnienie ambitnych i młodych ludzi chcących zrealizować program badawczy dedykowany konkretnemu przedsiębiorstwu. Chcemy zlikwidować dylemat młodych ludzi – albo kariera naukowa albo biznes i koniec z karierą naukową. Mówimy - i to i to da się zrobić – powiedział.

„Doktorat wdrożeniowy” to program dla 500 stypendystów, którzy dostaną 2450 złotych. To stypendium więc nie ma konieczności płacenia ZUS, czyli kwota „na czysto”. Jeśli doktorant w czasie wykonywania pracy badawczej będzie korzystał z infrastruktury na uczelni, to ministerstwo ryczałtem zapłaci za wykorzystanie tej infrastruktury. Warunek jest jeden – doktorat dostaje w ciągu czterech lat, efekty pracy oceniane są co roku, jeśli nie ma postępów, wypłacanie stypendium zostaje zawieszone.

- Chcę mieć ludzi, którzy w ciągu tych 4 lat wprowadzą technologie do biznesu polskiego. Ta kwota nie jest duża? Jest wystarczająca. Robiliśmy porównania z dużymi krajami, które już od lat 70-tych mają podobne programy – dodał.

Ministerstwo nauki wzmocniło finansowanie Centrów Rozwoju Technologii, czyli jednostek, które mogą kooperować z biznesem. - Dostają zarezerwowane pieniądze, dotacje statutowe, a my chcemy sprofesjonalizować kadrę - mówił. Nowością jest też możliwość zakładania spółek przez uczelnie i naukowców. Takie zmiany przewiduje druga ustawa o innowacyjności Uczelnie będą mogły prowadzić działalność gospodarczą. To dobra wiadomość dla przedsiębiorców. - Rozszerzamy katalog kosztów kwalifikowanych. To duża informacja dla pracodawców. Umożliwiamy stosowanie ulg dla tych przedsiębiorstw, które są w specjalnych strefach ekonomicznych, ale mają też zakłady poza strefami. Do tej pory te części nie mogły korzystać z ulgi. Teraz będą mogły – wyjaśnił.  Ta ustawa jest przygotowana przez zespół, którzy działa przy Ministerstwie Rozwoju.

Wiceminister zaznaczył, że może jeszcze do końca tego Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, powoła swój fundusz inwestycyjny, który będzie kooperować z innymi funduszami, a są dwa: NCBR VC (Venture Capital) - dedykowany, obsługiwany przez prywatną firmę i drugi fundusz NCBR CVC (Corporate Venture Capital) - to jest globalna innowacja, bo nikt na świecie tego nie stosował.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017