Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Węgierski minister: dopóki Polska jest po naszej stronie, nie obawiamy się art. 7.

Autor:  PAP  |  19-05-2017 19:49
Dopóki Polska jest po naszej stronie, nie obawiamy się uruchomienia wobec Węgier art. 7. unijnego traktatu. W zamian proponujemy to samo: jeśli wobec Polski kiedykolwiek zamierzano by użyć art. 7., będziemy stawać w jej obronie - powiedział PAP minister zasobów ludzkich Węgier Zoltan Balog.

Balog w piątek złożył wizytę w Warszawie, rozmawiał z wicepremierem i ministrem kultury Piotrem Glińskim oraz minister rodziny Elżbietą Rafalską.

W wywiadzie dla PAP pytany o presję Brukseli na Polskę i Węgry w sprawie relokacji uchodźców, Balog powiedział, że "wszelkie naciski i presje z zewnątrz tylko będą dalej umacniać przyjaźń polsko-węgierską". "Wcale nie jesteśmy osamotnieni, ponieważ w ramach Czwórki Wyszehradzkiej zarówno Czechy, jak i Słowacja są na bardzo zbliżonym stanowisku w kwestiach imigracji" - podkreślił.

"Musimy wyjaśnić Europie Zachodniej, że nie z powodów ksenofobicznych odrzucamy kwestię migrantów, to nie jest tak, że my jesteśmy bez serca. Ze względu na bezpieczeństwo Europy chcemy jak najdalej ich odsunąć" - zaznaczył węgierski minister.

"Węgry oczywiście budują swój płot, ale w tym czasie wspierają społeczeństwa na Bliskim Wschodzie, wspierają wspólnoty chrześcijańskie na Bliskim Wschodzie, czekamy na studentów, na uczniów z Bliskiego Wschodu u siebie. Musimy zabezpieczyć Europę, żeby móc bezpiecznie żyć w multikulturowym społeczeństwie" - podkreślił.

Komisja Europejska zagroziła we wtorek rozpoczęciem procedury o naruszenie prawa UE, jeśli Polska, Węgry i Austria do czerwca nie przystąpią do relokacji uchodźców; te trzy kraje nie relokowały dotychczas ani jednej osoby.

Balog był też pytany o groźbę uruchomienia wobec Węgier art. 7. unijnego traktatu, otwierającego drogę do nałożenia na nie sankcji. Wezwał do tego w środę Parlament Europejski w rezolucji. Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski w czwartek w rozmowie telefonicznej z szefem węgierskiej dyplomacji Peterem Szijjarto wyraził solidarność z Budapesztem.

"Dopóki Polska będzie stawała po naszej stronie, to nie mamy czego się obawiać jeśli chodzi o uruchomienie art. 7. W zamian proponujemy to samo: jeśli wobec Polski kiedykolwiek zamierzano by użyć art. 7., to my tak samo będziemy stawać w obronie Polski" - powiedział PAP Balog.

Bruksela ma zastrzeżenia do nowych przepisów dotyczących szkolnictwa wyższego. Budapeszt był też krytykowany za prawo przewidujące obligatoryjne zatrzymywanie osób ubiegających się o azyl.

"Nie wprowadzamy żadnych restrykcji wobec autonomii szkolnictwa wyższego na Węgrzech. To, co wprowadzamy, w żaden sposób nie gwałci nawet przepisów unijnych. Jeżeli Komisja Europejska będzie miała jakieś zastrzeżenia do naszych przepisów, to my jesteśmy gotowi je zmienić" - zaznaczył.

"Tak naprawdę Węgry są państwem prawa i w jego ramach prowadzimy nasze działania. Mają one na celu umacnianie państwa prawa" - mówił Balog.

Wizyta węgierskiego ministra wpisała się w obchody Roku Kultury Węgierskiej, który potrwa do końca 2017 r. Razem z wicepremierem i ministrem kultury Balog wziął udział w otwarciu wystawy pod tytułem "Węgierska Miłość" w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie. "To był rok pełen wydarzeń i koncertów, dzięki temu przyjaźń polsko-węgierska jeszcze bardziej się zacieśniła" - powiedział Balog nawiązując do sezonu kultury węgierskiej zainaugurowanego równo rok temu.

Jak mówił minister zasobów ludzkich, podczas rozmowy z Glińskim podniesiona była kwestia współpracy muzealnej; ministrowie omówili też kwestie dotyczące Polski i Węgier na arenie europejskiej.

Balog rozmawiał także z minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbietą Rafalską. "Z wielkim zainteresowaniem patrzymy na polską politykę prorodzinną. Jest ona niezwykle zbliżona do kierunku naszej polityki prorodzinnej, ale jest też bardzo nowatorska w Europie, dlatego spoglądamy na to z zainteresowaniem" - mówił węgierski polityk.

Jak podkreślił, Polska, Węgry i cała Europa swoje problemy demograficzne powinny rozwiązywać "siłami własnego narodu, a nie zapraszając migrantów". "Żeby mogło rodzić się więcej dzieci zarówno w rodzinach polskich, jak i węgierskich, musimy dać rodzinom wsparcie" - mówił Balog. Dodał, że Węgry w ostatnich latach podwoiły wydatki na rodziny. "Polska też przez ostatnie dwa lata wyasygnowała znaczące kwoty na wsparcie rodziny. Także w tej kwestii podążamy tymi samymi ścieżkami" - zaznaczył.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017