Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Po pojazd na stację paliw

Autor:  Paweł Bernaciak  |  16-07-2017 10:04  |  aktualizacja: 16-07-2017 09:03
Elastyczność oferty stacji, możliwość pozyskania jak najszerszej grupy klientów, najlepiej nowych - decyduje o jej dochodowości. Czy szansę taką daje tak modny dziś carsharing? Czy stacja, oprócz paliw, może też oferować same pojazdy?

Ze zmianami pokoleniowymi zmieniają się i preferencje zakupowe. Niektórzy pamiętają, że nie tak dawno, ledwo dwadzieścia parę lat temu kupno czegokolwiek było sztuką "zdobywania w rozpoznanym boju". Człowiek wiązał się więc emocjonalnie z produktem, w którego posiadanie wszedł w ten sposób. Dzisiejsze pokolenie nie odczuwa potrzeby posiadania na własność. Inna sprawa to trwałość współczesnych wytworów przemysłowych, która też raczej postawy tej nie premiuje. Dla konsumentów istotna jest mobilność, użyteczność, wygoda, względy środowiskowe. Stąd zainteresowanie carsharingiem.

Fot. PTWP

Co to znaczy?

To angielskie słowo, oznaczające współdzielenie się użytkowaniem samochodu (car - samochód; sharing - dzielenie się), łączone jest z popularyzacją aut elektrycznych (ang. electric vehicle). Dzielić mogą sie firmy flotowe, ale także osoby prywatne. Często jednak oznacza to po prostu wynajem krótkookresowy. Specyficzny, bo w przeciwieństwie do tradycyjnego B2B, czas może być liczony w minutach, jak w systemach tzw. rowerów miejskich. Dzięki temu to rozwiązanie atrakcyjne dla tych, którzy sporadycznie korzystają z pojazdu, albo okazjonalnie chcieliby mieć dostęp do innego, niż własny, np. w podróży. Nie tylko młodszego pokolenia nie trzeba przekonywać, że czasem lepiej zapłacić, niechby i słono, za doraźne użycie środka transportu, niż ponosić całoroczne koszty jego utrzymania.

Carsharing ma na świecie długą tradycję, ostatnio jednak rozwija się szczególnie prężnie, do czego przyczyniły się technologie mobilne (rejestracja, rezerwacja, opłaty przez smartfon) oraz trend ekologiczny. Współdzielenie się, acz może trącić ideologicznie, przyczynia się do zrównoważenia transportu, ograniczając liczbę rejestracji prywatnych pojazdów. Wg Frost & Sulllivan do 2025 r. światowa flota carsharingu wzrośnie niemal czterokrotnie, a liczba jej użytkowników z 7,9 mln (2011 r.) do 36 mln. Przy postępującej digitalizacji, urbanizacji i personalizacji ofert - stacje paliw mogą odegrać ważną rolę w upowszechnianiu tej usługi, odnosząc korzyści tak wizerunkowe, jak i konkretne, w przychodach firmy.

Jak to robią koncerny?

Z Krzysztofem Łagowskim, Dyrektorem Wykonawczym ds. Sprzedaży Detalicznej PKN Orlen, jak też przedstawicielami i specjalistami wielu dziedzin ważnych dla stacji (paliwa, franczyza, retail, gastronomia itd.) można było porozmawiać na stoisku największego polskiego koncernu podczas XXIV Międzynarodowych Targów STACJA PALIW 2017. Carsharing w maju 2017 r. PKN Orlen rozpoczął z Traficarem.

- Nasze otwarcie na te usługi to efekt długoterminowej obserwacji rynku stacji, zmian w sposobie poruszania się ludzi po mieście, uwarunkowań demograficznych. Podjęliśmy współpracę z Traficar, aby zbliżyć się do kolejnego pokolenia, szczególnie ludzi kończących studia, zdobywających pierwsze doświadczenia zawodowe, którzy już teraz potrzebują szybkiego i uniwersalnego sposobu poruszania się po mieście, a dla których inwestycja we własny samochód jest nieefektywna bądź poza zasięgiem finansowym - tłumaczy Łagowski.

Od 1 czerwca br. na wybranych stacjach Orlenu w Krakowie i Warszawie można wypożyczyć srebrne Renault Clio. Klienci za pomocą smartfonu mogą zlokalizować pojazd, zarezerwować go, a następnie zostawić w dowolnym miejscu. Za wdrożenie usługi odpowiada firma Express.

Wejście w carsharing niewątpliwie poprzedziła obserwacja konkurencji. W połowie 2016 r. Grupa Lotos z 99Rent uruchomiła tradycyjny wynajem aut osobowych i małych dostawczych , w celu upowszechnienie usługi, z której Polacy do tej pory korzystali głownie podczas zagranicznych wycieczek (przy każdym lotnisku są wypożyczalnie firm zajmujących się tą usługą globalnie, jak np. amerykański AVIS). Mówiliśmy o carsharingu jako propozycji biznesowej. Wracając do źródeł tego pojęcia, nie sposób nie wspomnieć o współpracy Lotosu z BlaBlaCar, której klientom, podróżującym wspólnie, gdański koncern oferuje rabaty przy dalszych wyprawach.

Wizerunkowo, ale i za kasę


- Współpracę rozpatrujemy w dwóch wymiarach. Po pierwsze umożliwia zwiększenie wykorzystania potencjału naszych stacji - biznesu, w którym stykamy się z ostatecznym odbiorcą - kierowcą. Dodatkowo wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom potencjalnych klientów - chcemy przekonać ich, że marka Orlen to klasa premium nie tylko w zakresie paliw, ale także gastronomii, sklepów convenience czy nowych usług, takich jak carsharing. W ten sposób możemy też zaprezentować szerszej grupie odbiorców ofertę restauracji szybkiej obsługi Stop Cafe 2.0 i sklepów O!Shop, idealnych dla zabieganych klientów w miastach. Nie bez znaczenia pozostaje aspekt prośrodowiskowy, który wynikał będzie z użytkowania naszych wysokojakościowych paliw przez niskoemisyjne pojazdy - mówi Łagowski.

Według Uniwersytetu Berkeley (2011) jeden samochód w carsharingu zastępuje od 9 do 13 aut prywatnych. Nie bez znaczenia jest też, że EV, jako mobilne magazyny energii w czasie spoczynku, mogą stanowić o samowystarczalności i bezpieczeństwie energetycznym obiektów infrastruktury krytycznej. Na razie Traficar ma auta konwencjonalne.

Carsharing jest łączony z segmentem aut elektrycznych. Rozwój tego rynku jest, niestety, ograniczony skromną liczbą powszechnie dostępnych punktów ładowania. Z ładowarek EV PKN Orlen testuje Teslę. Grupa Lotos współpracuje zaś z ENERGĄ, udostępniając stacje na Pomorzu pod ładowarki instalowane przez Enspiron. W kwietniu ENERGA jako pierwsza w Polsce uruchomiła w Gdańsku usługę wynajmu samochodów, w której dostępne są jedynie auta elektryczne. Zagraniczne koncerny paliwowe w naszym kraju na razie obserwują te poczynania, jednak w lokalizacjach tranzytowych będą musiały wkrótce instalować punkty ładowania EV, zmuszone wymogami unijnymi. O czym niżej.

Czy ładowarka EV może przynieść dochód? A może bez niej w ogóle nie będzie możliwe w najbliższym czasie funkcjonowanie stacji paliw? Podczas organizowanych przez Polską Izbę Paliw Płynnych warszawskich XXIV Międzynarodowych Targów STACJA PALIW 2017 można było posłuchać nt. prelekcji firmy Ekoenergetyka Polska, a wyróżnienie PRODUKT ROKU otrzymało Urządzenie do ładowania samochodów elektrycznych GARO Polska (dystrybutor: Maciejewski Inwestycje Kreatywne/ Generacja M).

Czy tylko wielkomiejski?

- Naszym celem jest dostarczanie rozwiązań dopasowanych do potrzeb mieszkańców dużych miast. Dlatego nasze punkty zlokalizowane są w pobliżu kluczowych węzłów komunikacyjnych, np. Dworca Centralnego i stacji metra w Warszawie. Auta na minuty to wygodna forma poruszania się po mieście, bardziej opłacalna niż np. jazda taksówkami czy własnym samochodem - podkreśla Paweł Błaszczak, prezes 4Mobility, jednego pionierów tej usługi z Polsce.

- Od uruchomienia usługi w Krakowie w ub.r. planowaliśmy jej rozszerzenie na największe polskie miasta (ponad 200 tys. mieszkańców). Warszawa to oczywisty wybór. Dostrzegamy rosnący potencjał dla naszych usług, dlatego w ciągu roku planujemy start usługi w kolejnych aglomeracjach - mówi z kolei Piotr Groński, prezes Traficar. Wato jednak zauważyć, że mimo podkreślanej przez start-upy konserwatyzmu polskiej wsi, carsharing może sprawdzić się poza wielkimi miastami - zwłaszcza w regionach turystycznych. Z kolei na wielu wsiach, może sprawdzić się wynajem skuterów elektrycznych - niewymagających prawa jazdy.

Sprzęt

Flota Traficara oparta jest o Renault Clio z systemem nawigacyjnym i czujniki cofania. W 4Mobility początkowo miały być BMW serii 1, 3 (kompakty) oraz MINI (dla biznesu). Carsharing ma oszczędzać paliwo i ograniczać emisje CO2. BMW1 spala średnio 5,5 l/ 100 km, wydalając 116-126 g CO2/km. Ostatnio firma jednak wzbogaciła się o markę Hyundai. - Rozwiązania takie jak carsharing zasługują na szczególną uwagę, ponieważ gospodarka oparta na współdzieleniu to przyszłość - mówi Leszek Płonka, dyrektor zarządzający Hyundai Motor Poland.

Z kolei Panek SA ma kontrakt na 300 hybrydowych samochodów Toyota Yaris w wersji Premium, wzbogaconych o pakiet City. Jest to największe zamówienie na hybrydowego Yarisa w historii Toyoty i jedno z największych zamówień na samochody hybrydowe w historii marki w Polsce. Kontrakt realizuje dealer Toyota Dobrygowski.

Obecnie żadna ww. firm nie ma w carsharingu EV, bo jak przekonują brak jest sieci ładowania takich pojazdów. Sytuacja ta może się jednak zmienić wraz z uzupełnianiem oferty stacji paliw, która - przypomnijmy - podlega regulacjom dyrektywy unijnej, wymuszającej na nas rozwój infrastruktury zasilania aut o napędzie alternatywnym - także EV.

Najbardziej mobilne… skutery!

Od wielu lat można korzystać z miejskich rowerów. W Warszawie od niedawna również elektrycznych skuterów. - Stwierdziliśmy, że na rynku istnieje luka. Rower jest trochę za wolny do dłuższych podróży po mieście, a samochód zbyt drogi, a do tego stoi w korku - mówi Paweł Maliszewski, jeden z właścicieli wypożyczalni skuterów Blinkee. To nie jedyny ze takich start-upów. Czy odniesie sukces? Wiele zależy od tego, jakie otrzyma wsparcie. Niedawno Rada Ministrów przyjęła Plan Rozwoju Elektromobilności w Polsce. Za stworzenie podstaw rozwoju nowego segmentu odpowiada powołana przez PGE, TAURON, ENEĘ oraz ENERGĘ spółka ElectroMobility Poland.

Oprócz aplikacji do wypożyczania istotna jest sieć ładowania. Czy może sprawdzić się tu rozwiązanie Powermat Polska, której system ładowania indukcyjnego oferowany był do smartfonów? Dla stacji paliw w rozwoju usługi wynajmu krótkookresowego EV wskazana byłaby współpraca z uznanym, mającym sieć salonów franczyzowych producentem, jak Arkus & Romet Group czy ALMOT właściciel kultowej marki JUNAK.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017