Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Prezes PZU: pierwsza emisja obligacji na taką skalę

Autor:  PAP  |  29-06-2017 15:23
Emisja obligacji podporządkowanych o łącznej wartości nominalnej 2,25 mld zł jest największą tego typu transakcją w Polsce; przetarliśmy szlaki - jesteśmy pierwsi i jesteśmy pierwszym ubezpieczycielem, który to zrobił - powiedział w czwartek prezes PZU Paweł Surówka.

Zarząd PZU poinformował we wtorek, że podjął decyzję o emisji obligacji podporządkowanych o łącznej wartości nominalnej 2,25 mld zł. Obligacje będą oprocentowane według zmiennej stopy procentowej stanowiącej sumę 6M WIBOR oraz marży wynoszącej 1,80 proc. Dzień wykupu obligacji będzie przypadał 29 lipca 2027 r. Obligacje będą przedmiotem oferty prywatnej.

Fot. Fotolia

"Przetarliśmy szlaki. To największa tego typu transakcja w Polsce. Nikt wcześniej nie zrobił takiej emisji, jesteśmy pierwsi i jesteśmy też pierwszym ubezpieczycielem, który tego dokonał" - powiedział na spotkaniu z dziennikarzami prezes PZU.

Większość emisji objęli zarządzający aktywami - głównie TFI. Innymi znaczącymi grupami inwestorów były: banki, zakłady ubezpieczeń oraz instytucje międzynarodowe.

Jak ocenił Surówka, ta decyzja PZU jest już rozpoznawalna na rynku międzynarodowym. "Jest to także dobry sygnał, że dla polskiej gospodarki i o naszym kraju. Liczymy na to, że w tej chwili jesteśmy jakimś benchmarkiem również dla innych instytucji, dla innych ubezpieczycieli" - dodał.

Jak mówił prezes, kiedy PZU zaczęło po raz pierwszy interesować się tym pomysłem i kiedy pytało liczące się banki inwestycyjne o wskazówki, jak ma to ubezpieczyciel przeprowadzić, wówczas to usłyszeli, że "nie da się tego przeprowadzić w Polsce". Właściwie wszystkie liczące się banki inwestycyjne - przynajmniej z tych największych, międzynarodowych - powiedzieli nam: zapomnijcie o Polsce. Nie zrobicie tego w Polsce. Jedyna możliwość, żeby to zrobić, jako ubezpieczyciel to musicie to zrobić w euro, na międzynarodowym rynku, nie na prawie polskim, tylko na prawie angielskim, czy luksemburskim. I musicie iść do szerokiej gamy międzynarodowych akcjonariuszy" - tłumaczył Surówka. Jednak - jak dodał - "mieliśmy intuicję, że z jednej strony postrzeganie PZU i siła tej marki, a jednocześnie te możliwości, które widzieliśmy na polskim rynku uczynią, że wykreujemy ten precedens i wyemitujemy te obligacje u nas".

Dodał, że nie chciał zagranicznej emisji z powodu waluty oraz kosztów. "Mamy aktywa w złotówkach, musielibyśmy emitować euro. Mowa była o instrumencie 10 letnim, więc na 10 lat mielibyśmy ryzyko walutowe na pół miliarda euro. Ponadto wysoki koszt. W perspektywie 10 lat zaoszczędzimy ok. 300 mln zł. Dzięki temu, że zrobiliśmy to w Polsce, a nie za granicą. A na koniec ja czułem, że to się w Polsce da zrobić" - mówił.

Jak podkreślił, przez ostatnie dwa miesiące dział finansowy odbył ponad 200 spotkań z inwestorami: ze wszystkimi OFE w Polsce, TFI, spółkami, które mają pieniądze i chcą zainwestować. W trakcie tych rozmów PZU przekonywało rozmówców do ich modelu biznes, budując jednocześnie księgę popytu.

"Udało nam się zebrać te środki z Polski - 2 mld 250 mln zł - to jest dokładnie ta wielkość, która nas interesowała. I udało nam się to przede wszystkim uzyskać znacznie mniejszym kosztem. To jest ogromny sukces PZU - zdobyliśmy zaufanie inwestorów, a po drugie jesteśmy pierwszym ubezpieczycielem, który wyemitował taki instrument" - powiedział. Dodał, że jest to także pewien sukces rynku polskiego. "Wśród inwestorów, którzy zapisali się na te ponad 2 mld zł jest istotna część z zagranicy i to z kilku krajów" - dodał. Są wśród nich także inwestorzy z krajów ościennych.

Pytany o to, jak ta emisja obligacji wpłynie na politykę dywidendową firmy, powiedział, że "zadeklarowaliśmy tą politykę, mówiąc też, że będziemy chcieli odbudować kapitał dzięki emisji". "I w tym momencie jesteśmy kompletnie według planu. To znaczy, że polityka dywidendowa, tak jak jest wpisana w strategii, jest zapewniona" - zapewnił.

Tomasz Kulik, członek zarządu PZU SA, który prowadził rozmowy z inwestorami, tłumaczył, że rozmowy z potencjalnymi inwestorami trwały w dość szczególnym momencie. "Dzisiaj jest zmiana na rynku dotycząca OFE i segmentu emerytalnego. I dzisiaj OFE jest bardzo powściągliwe, dużo bardziej niż kiedyś do podejmowania tego typu decyzji. Mało tego, dzisiaj OFE mają też, dużo bardziej, niż kiedyś, ograniczenia związane z limitami na grupy kapitałowe. A dzisiaj PZU, a kiedyś PZU - to jest zupełnie inna bajka. My dzisiaj jesteśmy postrzegani, jako grupa kapitałowa razem z dwoma bankami" - powiedział. Dodał, że cały proces był prowadzony "rozważnie, powoli i w dyskusji z KNF".

"Z perspektywy PZU - zachowano strukturę walutową, nie zwiększając poziomu ryzyka walutowego. A to, co bardzo pozytywnie wpłynie na polski rynek, to pojemność, jaką udało się zdobyć. Ten instrument, zaczyna być instrumentem płynnym, tak samo jak akcje będzie mógł podlegać handlowi. To znaczy, że dziś zaczynamy budować rynek obligacyjny" - dodał.

Jak tłumaczył, Grupa PZU dąży do m.in. do efektywnego zarządzania kapitałem poprzez optymalizację wykorzystania kapitału z perspektywy Grupy. Dlatego polityka zarządzania kapitałem opiera się na m.in. na zarządzaniu kapitałem Grupy na poziomie PZU SA jako podmiotu dominującego. "Chcemy utrzymać docelowo współczynnik wypłacalności na poziomie 200 proc. dla Grupy PZU, PZU SA oraz PZU Życie SA, utrzymać wskaźnik dźwigni finansowej Grupy PZU na poziomie nie wyższym niż 35 proc. i zapewnić środki na rozwój i akwizycje w najbliższych latach" - mówił.

W marcu zarząd PZU podjął uchwałę, na podstawie, której wystąpił do walnego zgromadzenia z wnioskiem dotyczącym emisji obligacji podporządkowanych na rynku krajowym lub międzynarodowym o łącznej wartości do 3 mld zł lub jej równowartości w innych walutach. W połowie marca Kulik mówił, że do emisji może dojść na przełomie II i III kwartału.

W kwietniu NWZA PZU podjęło decyzję w sprawie emisji obligacji podporządkowanych na rynku krajowym lub międzynarodowym o łącznej wartości do 3 mld zł.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017