Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Dobre perspektywy branży konstrukcji stalowych

Autor:  Konstrukcje stalowe  |  16-07-2017 09:35  |  aktualizacja: 16-07-2017 08:59
W ocenie branży konstrukcji stalowych należy uwzględnić różne kryteria, z których - moim zdaniem - najważniejszymi są: liczba producentów i ich wielkość, ilość i wartość wytwarzanych konstrukcji, rentowność produkcji, eksport, porównanie polskiej produkcji z potentatami europejskimi. Niestety, nie wszystkie niezbędne do oceny dane są jednoznaczne - uważa prof. dr ZOFIA BOLKOWSKA, wieloletni pracownik instytutów naukowych polskich (Instytut Organizacji i Zarządzania Budownictwa, Instytut Gospodarki Materiałowej) i zagranicznych (Institut National dʼÉtude et de Recherche du Bâtiment "INERBA" w Algerii) oraz szkół wyższych, m.in. Wyższej Szkoły Zarządzania i Prawa, w rozmowie z Jerzy Bojanowiczem.

• Roczna wartość produkcji polskiej branży konstrukcji stalowych związana z wytwarzaniem konstrukcji, to ok. 20 mld zł. Jeżeli uwzględnimy uzupełniającą produkcję branży i usługi na rzecz budownictwa to okaże się, że branża ma 30-miliardowy udział w polskim rynku budowlanym, wartym w ub.r. ok. 160 mld zł. Wynika z tego, że jest potęgą. Na którym miejscu, pod względem wartości produkcji, można by ją ulokować wśród innych przemysłów udzielających się w polskim sektorze budowlanym?

Fot. PTWP (Andrzej Wawok)

- Jednostki, które decydują o znaczeniu i charakterze rynku konstrukcji są to zakłady o zatrudnieniu > 250 osób, zakładów takich wytwarzających konstrukcje stalowe jest około 50. Około 300 przedsiębiorstw zatrudnia od 50 do 249 osób, ponad 1000 zatrudnia od 10 do 49 osób. Podobnie jak w innych branżach, tak i w tej małych jednostek (zatrudniających do 9 osób) jest znaczna (i zmieniająca się) liczba, mają one znaczenie lokalne, pracują sezonowo, są rynkowi potrzebne, m.in świadczą usługi dla ludności. Udział w wartości produkcji tych małych jednostek w całej branży nie przekracza 20%.

Jeśli chodzi o wielkość produkcji i rozwój branży, to "graniczną" datą był 2004 r., kiedy Polska została członkiem Unii Europejskiej.

Wcześniej, produkcja branży konstrukcji była relatywnie niewielka, w budownictwie dominowały rozwiązania oparte na betonie, a eksport konstrukcji był stabilny. Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej i "zadekretowanie" koncepcji, że budownictwo infrastrukturalne (współfinansowane środkami unijnymi) będzie w najbliższych latach motorem rozwoju budownictwa - stworzyło nowe szanse dla konstrukcji stalowych. Coraz powszechniej wprowadzano rozwiązania konstrukcyjne oparte na stali, następował rozwój branży konstrukcji stalowych. W latach 2004-2016 miał miejsce ponad 3-krotny wzrost wartości produkcji branży i związanych z nią usług.

Natomiast wzrost ilości konstrukcji opiera się na szacunkach, zgodnie z klasyfikacją GUS są nie tylko "czyste" konstrukcje, ale również elementy stalowe wymagające dalsze obróbki. W 2004 r. szacowano produkcję konstrukcji na 600 tys. t, a w 2016 r. produkcja konstrukcji stalowych - na rynek krajowy i na eksport wynosiła około 1-1,1 mln t. Ilość ta sytuowała korzystnie Polskę wśród głównych producentów w Europie takich jak Niemcy, Włochy, Wielka Brytania, Hiszpania, Francja. Kraje te w najkorzystniejszych dla nich latach osiągały produkcję konstrukcji od 1 mln t do 2,3 mln t.

Należy zwrócić uwagę na rosnące znaczenie konstrukcji stalowych w porównaniu z mineralnymi materiałami stosowanymi w budownictwie (jest to przede wszystkim cement i beton).

Wprawdzie budownictwo w coraz większym stopniu wykorzystuje w swoich rozwiązaniach elementy stalowe, jednak beton ma głęboko ugruntowane tradycje w polskim budownictwie.

Porównanie tempa wzrostu produkcji mineralnych materiałów budowlanych i konstrukcji stalowych wskazuje na rosnące preferencje stosowania stali w budownictwie, na co wpłynęła m.in. realizacja programów infrastrukturalnych. Występujące kryzysy i spadki koniunktury w budownictwie zmniejszały popyt zarówno na cement i betony jak też na stal. Należy jednak mieć na uwadze, że cement i betony przeznaczane są wyłącznie na rynek krajowy, a stal jest atrakcyjnym materiałem na rynkach zagranicznych i poziom produkcji zależy nie tylko od popytu krajowego, ale też od eksportu. Przykład: produkcja cementu wynosiła około 15 mln t w 2000 r. i taką produkcję zanotowano w 2016 r. (występowały wahania od 12 do 19 mln t), w tym czasie nie było ograniczeń w produkcji konstrukcji stalowych, wzrastał eksport, który równoważył spadek popytu krajowego na rynku krajowym.

Oceniając wzrastające znaczenie konstrukcji stalowych w porównaniu z innymi materiałami stosowanymi w budownictwie oszacowano, że w 2004 r. występowała "przewaga" stosowania w budownictwie materiałów mineralnych w porównaniu ze stalą w relacji 65 do 35 na korzyść materiałów mineralnych. W 2016 r. zmieniły się relacje - stosuje się więcej stali, nastąpiła "przewaga" konstrukcji - w relacji 45 do 55 na korzyść metali.

Podsumowując: branża konstrukcji stalowych zmienia swoją strukturę, wzrasta produkcja i zastosowanie konstrukcji, ale cement i betony w konkurencji ze stalą mają trwałą pozycję i w wielu rozwiązaniach są preferowane.

• W ciągu ostatnich ponad 20 lat, czyli od momentu gdy powstała Polska Izba Konstrukcji Stalowych, branża konstrukcji stalowych tylko w jednym roku miała ujemny wskaźnik rentowności netto: -1%, czyli wielkość mieszcząca się w granicach błędu statystycznego. W pozostałych latach ten wskaźnik zawsze był dodatni. Jak branża lokuje się, pod tym względem, wśród innych branż polskiego sektora budowlanego?

- Podobnie jak w innych przemysłach wśród zakładów wytwarzających konstrukcje są dobre i są złe, osiągają różne wskaźniki rentowności, dotyczy to zarówno dużych jednostek jak i małych.

Ale producenci konstrukcji stalowych należą w większości do trwale rentownych, osiągane wskaźniki zyskowności netto były i są obecnie wyższe od wskaźników notowanych w wielu innych branżach. W branży konstrukcji stalowych przeciętne wskaźniki rentowności netto kształtują się od 4% do 6%, ale są też zakłady, w których rentowność jest dwucyfrowa. Istotne jest, że branża trwale utrzymuje wysoką rentowność, na co wpływa wiele czynników o charakterze wewnętrznym, ale też wpływają uwarunkowania występujące w gospodarce. Porównując rentowność konstrukcji stalowych ze wskaźnikami innych branż można zauważyć, że mineralne wyroby zarówno stosowane w budownictwie, jak też wyroby tzw. "rynkowe" ze szkła, porcelany i inne wykazują większe wahania rentowności niż producenci konstrukcji stalowych.

• Czemu przypisać dobre wyniki ekonomiczne branży konstrukcji stalowych w dwóch ostatnich dekadach: profesjonalizmowi menedżmentu, wysokiemu poziomowi technicznego wyposażenia?

- Wpływ mają zarówno czynniki wewnętrzne jak też zewnętrzne.

Do pierwszych zaliczam dobre zarządzanie przedsiębiorstwem, racjonalizację kosztów, zatrudnianie wykwalifikowanych kadr i skuteczny marketing. Jego efektem są dobre wyniki ekonomiczne - niezależnie od tego kto jest odbiorcą produktu, rynek krajowy czy eksport. Oczywiście ważny jest stan i poziom techniczny producentów. Są "stare" zakłady wyposażone w urządzenia, które uniemożliwiają lub utrudniają konkurencję, gdyż nie mogą zrealizować zamówień specjalistycznych. Na szczęście w branży konstrukcji stalowych jest coraz więcej nowoczesnych zakładów, które są wzorem dla zakładów "starych".

Ale na wyniki ekonomiczne mają również wpływ czynniki zewnętrzne, które nie zależą od firmy, jak np. sytuacja makroekonomiczna, aktualna polityka rządu preferująca lub ograniczająca funkcjonowanie przedsiębiorstw. Do czynników zewnętrznych zaliczyć też trzeba koniunkturę w gospodarce, ceny na rynkach krajowym i na rynkach światowych. Znaczenie dla pozycji ekonomicznej przedsiębiorstwa ma wybór kontrahenta i jego kondycja finansowa, negatywnym przykładem wyboru kontrahenta były bankructwa firm, które wygrały przetargi na budowę autostrad.

Sądzę jednak, że w małych zakładach, wytwarzających wyłącznie na rynek krajowy, często lokalny, czynniki wewnętrzne wpływające na efektywność są ważniejsze. Natomiast dla tych, które decydują o strukturze rynku, mają znaczący eksport, istotne są czynniki zewnętrzne, jak uwarunkowania makroekonomiczne i otoczenie

• Jak w takim razie Pani ocenia eksport, który jest czynnikiem "łagodzącym" momenty dekoniunktury na rynku krajowym?

- Producenci konstrukcji stalowych są liczącym się eksporterem na wymagające rynki europejskie. Wysoka ocena polskich eksporterów daje gwarancję stabilności eksportu nawet w okresie dekoniunktury w krajach europejskich. Pozwala to na utrzymanie produkcji w okresach słabszego popytu krajowego.

W okresach dekoniunktury kiedy spadał popyt krajowy na konstrukcje, zwiększała się aktywność przedsiębiorstw w poszukiwaniu zagranicznych rynków zbytu. Dobra pozycja polskich eksporterów na rynkach europejskich była "zabezpieczeniem" przed wahaniami popytu krajowego.

Znaczący spadek eksportu miał miejsce w latach 2008-2009 w okresie kryzysu finansowego na rynkach europejskich. Nastąpił spadek nie tylko ilości eksportowanych konstrukcji, ale też cen. Od 2010 r. eksport systematycznie wzrastał, w 2015 r. wynosił 1,6 mld euro, wzrósł w porównaniu do 2010 r. o 1/3 a przy rosnących cenach konstrukcji, przekroczył najwyższy notowany dotychczas poziom 2008 r. Odbiorcami polskich konstrukcji są kraje Unii Europejskiej, na te rynki sprzedajemy około 80%, w tym największym odbiorcą jest rynek niemiecki (1/3 całego eksportu konstrukcji).

Mimo okresowych wahań ceny konstrukcji na rynkach światowych w dłuższych okresach miały tendencję wzrostową. Po wejściu Polski do UE średnie ceny eksportowanych konstrukcji wzrosły z 1320 euro zatonę w 2004 r. do 1800-1900 euro w latach 2015/2016.

• Duży eksport cieszy, ale czy tak będzie zawsze? W jakich obszarach branża powinna budować swoje przewagi nad konkurentami?

- Przede wszystkim współpracą ze stabilnymi odbiorcami oraz terminowością i jakością dostaw...

• ...a ceną?

- Cen nie możemy dyktować. Cena jest wypadkową koniunktury na rynkach. Pamiętajmy też o eksporcie usług budowlanych, firmy realizujące kontrakty korzystają z polskich konstrukcji.

• A co może poprawić konkurencyjność branży: innowacyjność, marketing, inwestycje w nowoczesne maszyny i urządzenia?

- Na konkurencyjność branży składa się wiele czynników, ważna jest innowacyjność i marketing, ale też inne działania zdeterminowane określonym popytem. Np. na strukturę budownictwa wpływają głównie kierunki inwestycji. Dla branży konstrukcji stalowych najważniejsze były inwestycje infrastrukturalne, które generowały największe przychody, ponadto znaczące kwoty na infrastrukturę były (i są) z funduszy unijnych.

Ale w efekcie złego zarządzania, notowano opóźnienia w realizacji programów, powstawały zaległości w regulowaniu zobowiązań i bankructwa nawet dobrze funkcjonujących dotychczas firm. Nie bez wpływu na sytuację były przepisy, m.in. regulujące warunki przetargów. Dotychczas zrealizowano około 45% docelowego programu autostrad i dróg ekspresowych.

Firmy budowlane miały doświadczenie w budowie mieszkań, obiektów usługowych, które są łatwiejsze niż budowa autostrad, ale zastosowanie konstrukcji w tych dziedzinach jest niewielkie.

Zmiana struktury inwestycji spowodowałaby wzrost opłacalności zadań. Dotychczas dla wielu przedsiębiorstw decyzje o podejmowanych trudnych zadaniach wynikały z niefrasobliwego podejścia: "jakoś to będzie - zaoferuję niską cenę, zdobędę kontrakt, a później zobaczymy".

• Od czego w takim razie zależy przyszłość ekonomiczna branży?

- Od trwałego popytu ze strony budownictwa, do którego trzeba dostosować wszystkie elementy gwarantujące opłacalną realizację.

• A popyt?

- Ubiegły rok był niekorzystny dla stabilnego popytu. Regres rynku budowlanego szacowany był na 14%. Inwestycje zmniejszyły się o około 10%. Są szanse, że w bieżącym roku nastąpi "odbudowa" niektórych dziedzin budownictwa. Należy oczekiwać na "dobrą zmianę"...

• Jaką więc Pani widzi przyszłość tej branży?

- Oceniając istniejący potencjał, obecną pozycję konstrukcji stalowych i postulowane cele zwraca się uwagę na kilka elementów pozytywnych, którymi dysponuje branża konstrukcji stalowych, a mianowicie: • kadrowe zasoby ilościowe i jakościowe; są to kadry o wysokich kwalifikacjach, większość przedsiębiorstw posiada wieloletni staż na rynku i duże doświadczenie, • potencjał sprzętowy; przedsiębiorstwa konstrukcji stalowych dysponują własnym nowoczesnym potencjałem sprzętowym, oraz doświadczeniem w kooperacji z firmami obcymi przy robotach specjalistycznych, • umiejętności przystosowawcze przedsiębiorstw pod względem organizacyjnym do wykorzystywania zdolności produkcyjnych w nawiązaniu do zmian zachodzących na rynku budowlanym, • potencjalny popyt na konstrukcje stalowe ze strony budownictwa w długim okresie; w minionym 20-leciu polska branża konstrukcji stalowych rozbudowała swój potencjał, przedsiębiorstwa bazują na popycie krajowym na konstrukcje, który ma charakter trwały, chociaż w ostatnim czasie wykazywał wahania, ale brak popytu krajowego jest rekompensowany eksportem, • na rynkach europejskich i światowych konstrukcje stalowe mają dobrą pozycję wśród eksporterów, • słabą stroną wielu przedsiębiorstw jest brak kapitału własnego, • konieczne jest prowadzenia aktywnej działalności dla rozszerzenia kierunków zastosowania konstrukcji, głównie w budownictwie mieszkaniowym i usługowym.

• Dziękuję za rozmowę.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017