Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Biedroń z samorządowcami i przedsiębiorcami apeluje do KE ws. budowy S6

Autor:  PAP  |  17-07-2017 16:21
Samorządowcy i przedsiębiorcy ziemi koszalińskiej i słupskiej apelują do KE o wsparcie ich działań w sprawie budowy drogi ekspresowej S6 na całym jej przebiegu.

Komentując ten apel, wiceminister infrastruktury Jerzy Szmit powiedział PAP, że natężenie na tym odcinku trasy jest zdecydowanie poniżej średniej, m.in. stąd decyzja o przesunięciu w czasie jego budowy.

fot. PTWP

Samorządowcy i przedsiębiorcy przekazali apel komisarz ds. rynku wewnętrznego Elżbiecie Bieńkowskiej. W poniedziałek w Słupsku komisarz Bieńkowska, na zaproszenie prezydenta miasta Roberta Biedronia, spotkała się z samorządowcami, przedsiębiorcami oraz przedstawicielami nauki ziemi słupskiej i koszalińskiej.

Jak powiedział podczas konferencji prasowej Robert Biedroń, "chodzi o wstrzymanie - najważniejszej dla województw pomorskiego i zachodniopomorskiego - inwestycji, budowy drogi ekspresowej S6". "Nie rozumiemy, dlaczego na odcinku od Koszalina do Lęborka ta inwestycja została wstrzymana i nie jest realizowana" - powiedział. Ocenił, że "jedyne argumenty, jakie zna, to polityczne".

"Apelujemy do Komisji Europejskiej o podjęcie dialogu z polskim rządem w kierunku zapewnienia ciągłości realizacyjnej całej inwestycji" - napisali przedstawiciele m.in. Koszalina, Słupska, Ustki, Lęborka, Łeby oraz Pomorskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i Akademii Pomorskiej w Słupsku. Sygnatariusze apelu wyrazili przekonanie, że "kompleksowa i całościowa budowa drogi S6 powinna należeć do priorytetów inwestycyjnych państwa, bo przyczyni się do racjonalnego rozwoju Polski północnej i skomunikowania jej z państwami ościennymi.

"Ziemia Słupska i Koszalińska, zgodnie z diagnozą przedstawioną w rządowej Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju należą do skrajnie peryferyjnych, z punktu widzenia dostępności transportowej, obszarów Polski, co znacząco obniża ich atrakcyjność inwestycyjną i przesiedleńczą a w konsekwencji skutkuje ich marginalizacją i odpływem mieszkańców oraz inwestorów" - argumentują autorzy apelu.

Wiceminister infrastruktury Jerzy Szmit komentując ten apel, powiedział PAP w poniedziałek, że natężenie ruchu na trasie pomiędzy Lęborkiem a Koszalinem jest zdecydowanie niższe od średniej, bo wynosi według ostatnich pomiarów 7,6 tys. samochodów na dobę, podczas gdy średnia to ponad 11 tys. pojazdów na dobę.

"Została podjęta decyzja o budowie trasy S6 na odcinkach, gdzie ruch jest zdecydowanie większy jak Trasa Kaszubska, która wyprowadzi ruch z aglomeracji trójmiejskiej w kierunku Lęborka do S6" - powiedział Szmit.

Wiceminister przypomniał też, że prowadzona jest budowa trasy S6 od Szczecina do Koszalina, co poprawi komunikacyjną dostępność wybrzeża środkowego i czas jazdy ze Słupska do Szczecina zdecydowanie się skróci. Podobnie jak czas jazdy ze Słupska do Gdańska po wybudowaniu Trasy Kaszubskiej.

"Obecny stan drogi S6 na odcinku Koszalin - Lębork jest niezły i odbiega +in plus+ od stanu wielu dróg krajowych czy ekspresowych, które są w sieci. (...) Wzmożony ruch na tym odcinku jest głównie przez kilka tygodni w okresie letnim" - zauważył wiceminister.

Przyznał też, że przy podejmowaniu decyzji o tym odcinku, wzięto pod uwagę bardzo wysoki koszt tej inwestycji.

Wiceminister powiedział, że resort rozważa również budowę obwodnicy Lęborka. "Najpierw musimy zobaczyć, jak pójdzie nam przetarg na Trasę Kaszubską. Liczymy się też z tym, że zgodnie z decyzją NSA w II kw. 2018 roku zostanie rozstrzygnięta decyzja dotycząca zgody środowiskowej na budowę obwodnicy aglomeracyjnej, czyli obejścia Trójmiasta" - dodał.

Przekazując apel do KE, Biedroń przyznał, że Bieńkowska jako komisarz nie zajmuje się tego typu sprawami, "ale zgodziła się przekazać pismo przedstawicielom KE z prośbą o interwencję". "To jest ostatnia deska ratunku, my dziś nie możemy prowadzić normalnego dialogu z rządzącymi, pukamy do tych drzwi, prosimy o wysłuchanie, ale niestety te drzwi są dla nas zamknięte" - mówił prezydent Słupska.

Bieńkowska zapewniła, że "jutro przekaże apel z odpowiednim komentarzem komisarzom: ds. transportu i ds. polityki regionalnej". "Robienie takiej +wyrwy+ w tak ważnej drodze, jest na pewno niekorzystne szczególnie dla gospodarki tego obszaru, ale również ze względów społecznych, demograficznych" - dodała. Oceniła, że budowa drogi +z wyrwą+ nie osiągnie efektów gospodarczych i społecznych zakładanych dla drogi budowanej na całym jej przebiegu. Zapowiedziała, że "sprawdzi", czy w takiej sytuacji inwestycja może w ogóle otrzymać dofinansowanie z UE. "Droga jest planowana w całości, jako element np. kompleksowej europejskiej sieci TEN-T" - argumentowała.

O budowę S6 od wielu lat apelowali do rządu i parlamentarzystów mieszkańcy i samorządowcy z województwa pomorskiego. Na początku kwietnia z apelem do premier o wsparcie budowy trasy ekspresowej S6 na odcinku od Koszalina, przez Słupsk do Trójmiasta, wystąpiło Stowarzyszenie Samorządowe S6. Zdaniem samorządowców Pomorze Środkowe jest regionem najbardziej wykluczonym komunikacyjnie w kraju.

Budowa drogi ekspresowej S6 ze Szczecina do Trójmiasta na odcinku od Sianowa przez Słupsk i Lębork do Trójmiasta i A1 miała się rozpocząć w 2018 r. Droga ekspresowa S6 o łącznej długości ok. 330 km ma połączyć Szczecin, Police, Goleniów, Kołobrzeg, Koszalin, Słupsk i Trójmiasto z autostradą A1.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017