Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Ekspansja górniczego zaplecza, czyli niemieckimi śladami

Autor:  wnp.pl (Jerzy Dudała)  |  11-08-2017 08:37
Ceny węgla wzrosły i polskie górnictwo powoli łapie oddech, jednak nadal sytuacja branży jest niezwykle trudna. Niskie ceny surowców energetycznych, a przez to coraz mniejsza liczba projektów inwestycyjnych realizowanych w branży wydobywczej, przełożyły się także na problemy firm okołogórniczych.

Wzrost cen węgla i ich ustabilizowanie się daje nadzieję na pewną poprawę, choć cięcia inwestycji w poprzednich latach mogą przełożyć się na to, że zabraknie nam węgla na potrzeby krajowego rynku i konieczny będzie zwiększony import surowca.

W Niemczech zaplecze okołogórnicze rozpoczęło przed laty proces konsolidacji w momencie, w którym producenci węgla przeżywali spore problemy.
Fot. mat. pras.

Czas kryzysu w górnictwie dobrze wykorzystał Famur, który przejął Kopex. Taka konsolidacja to dla Famuru brak głównego dotąd konkurenta oraz możliwość zbudowania bazy do pogłębionej ekspansji na rynkach zagranicznych.

Wielu obserwatorów rynku wskazuje tu na Niemcy. W Niemczech zaplecze okołogórnicze rozpoczęło przed laty proces konsolidacji w momencie, w którym producenci węgla przeżywali spore problemy.

W konsekwencji powstała marka DBT, do dziś uważana za jedną z najlepiej rozpoznawalnych marek wśród globalnych producentów maszyn górniczych. W Famurze wskazują, że chcieliby powtórzyć sukces, jaki swego czasu osiągnęło niemieckie DBT.

Obie firmy, czyli Famur oraz Kopex, przez długie lata gromadziły doświadczenie i kompetencje - posiadają wysoką rozpoznawalność zarówno na rynku krajowym, jak i na licznych rynkach zagranicznych.

W Famurze od dawna zaznaczają, że utworzenie podmiotu, który bazowałby na wspólnym doświadczeniu, wiedzy oraz potencjale technicznym i produktowym pozwoliłoby na wejście do grona narodowych czempionów, co wpisuje się w plan rozwoju gospodarczego ogłoszony przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

- Wzmacniając się wzajemnie mamy szansę nie tylko na zbudowanie jednej z największych polskich firm na rodzimym rynku, ale również na stanie się silnym, globalnym graczem będącym konkurencją dla największych spółek na światowym rynku producentów maszyn górniczych - mówił Mirosław Bendzera, prezes Famuru.

Famur chciałby w przyszłości móc skutecznie konkurować z Komatsu czy Caterpillarem. Połączenie z Kopeksem ma dać Famurowi możliwość budowy platformy do efektywnej ekspansji na rynkach zagranicznych. Dzięki temu Famur ma jeszcze skuteczniej promować polską myśl techniczną, budując tym samym nie tylko rozpoznawalność firmy, ale także naszego regionu i kraju. W mniejszych firmach liczą m.in. na to, że będą mogli uczestniczyć w konsorcjach razem z Famurem w realizacji kontraktów na rynkach zagranicznych.

Przykładowo Famur i Bumech 24 lipca br. podpisały umowy o współpracy, co oznacza ściślejszą kooperację obu grup.

W umowie o współpracy strony dostrzegły duży potencjał we wzajemnej wymianie informacji o charakterze handlowym na rynkach zagranicznych, a także zakładają możliwość wzajemnego wsparcia w pozyskiwaniu kontraktów na rynkach zagranicznych: dla Bumechu w zakresie usług związanych z utrzymaniem ruchu lub remontami maszyn, a dla Famuru w zakresie dostaw maszyn i urządzeń górniczych, oraz skorzystania przez Bumech z realizowanej przez Famur strategii Go Global.

Ponadto Famur i Bumech zdecydowały o wzmocnieniu własnych specjalizacji: Bumechu w zakresie kompleksowych i specjalistycznych usług górniczych i Famuru w zakresie produkcji maszyn i urządzeń górniczych. Umowa zakłada także możliwość produkcji i udoskonalania przez Famur „kombajnów lekkich” typu AM-50 wynikających z nabytych praw oraz możliwość korzystania przez Bumech z urządzeń Famuru na zasadach najmu, z wyłączeniem własnych nakładów inwestycyjnych, zarówno w kraju, jak i za granicą. 

Założono również możliwości uruchomienia przez Famur na rzecz Bumechu usługi faktoringowej. Podpisano także przedwstępną umowę sprzedaży.

Zakłada ona, że Bumech sprzedaje, a Famur kupuje używane kombajny chodnikowe AM50, z których część przeznaczona jest do generalnego remontu, wraz ze wszystkimi prawami z nimi związanymi, z majątkowymi prawami autorskimi do Dokumentacji związanej z kombajnami AM50 oraz BM 130 S, prawami ochronnymi na wzór użytkowy i podzespołami do nich.

Ponadto Bumech przenosi na Famur know-how w zakresie związanym z działalnością obejmującą produkcję, serwis, remonty, modernizację kombajnów chodnikowych typu AM50 oraz BM 130 S oraz części zamienne do nich za łączną kwotę 12,83 mln złotych brutto. 

Nabycie przez Famur od Bumechu dokumentacji niezbędnej do produkcji, serwisu, remontów i modernizacji „kombajnów lekkich” typu AM-50 ma na celu intensyfikację działań związanych z prowadzeniem przez Bumech specjalistycznych robót górniczych w kraju i za granicą. Ten krok biznesowy wpisuje się w strategię Bumechu polegającą m. in. na odejściu od użytkowania kombajnów lekkich na rzecz ciężkich.

Grupa Famur cały czas wnikliwie przygląda się rynkowi i nie wyklucza kolejnych akwizycji.

- Cały czas jesteśmy zainteresowani rozwijaniem naszego portfolio produktowego i technologicznego oraz wzmacnianiem pozycji rynkowej. Nie wykluczamy kolejnych akwizycji, które pozwolą nam jeszcze lepiej dopasować ofertę do oczekiwań rynku, a także umożliwią zwiększanie naszej przewagi technologicznej i kosztowej - zaznaczył niedawno Mirosław Bendzera, prezes Famuru. - W wyniku prowadzonego od końca 2013 roku Programu Integracji Operacyjnej, polegającemu między innymi na adaptacji wewnętrznej struktury organizacyjnej Grupy do aktualnej sytuacji rynkowej, udało nam się wzmocnić podstawy organizacyjno-finansowe Grupy Famur i przygotować się do sprawnego funkcjonowania w dzisiejszych warunkach rynkowych, w tym również do ewentualnych dalszych przejęć - podkreślił.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017