Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Prezes Energi: jestem krytyczny wobec stanu grupy Energa, jaki zastałem

Autor:  wnp.pl (Ireneusz Chojnacki)  |  12-08-2017 09:02  |  aktualizacja: 13-08-2017 09:51
Do końca tego roku liczba spółek grupy zostanie zmniejszona z 44 do 29, a w modelu docelowym, na koniec 2018 roku, do około 22 spółek. To jest zmiana modelu biznesowego, która przyspieszy procesy decyzyjne, da oszczędności, zwiększy odpowiedzialność zarządów kluczowych spółek i pozwoli zamknąć w jak największym stopniu w ramach grupy obsługę naszego podstawowego biznesu - mówi Daniel Obajtek, prezes zarządu Energi.

W jakim stanie zastał pan grupę Energa stając na jej czele ? Jaka jest pana ocena w tej sprawie?

Jestem krytyczny wobec stanu grupy Energa jaki zastałem, a przejawem tego są dokonane już w czasie mojej prezesury głębokie zmiany kadrowe w zarządach kluczowych spółek grupy - mówi Daniel Obajtek, prezes Grupy Energa.

- Jestem krytyczny wobec stanu grupy Energa jaki zastałem, a przejawem tego są dokonane już w czasie mojej prezesury głębokie zmiany kadrowe w zarządach kluczowych spółek grupy, tj. w Enerdze Wytwarzanie, Enerdze Obrót i Enerdze Operator. Dążymy do wzrostu odpowiedzialności zarządów m.in. tych firm, zmieniając strukturę organizacyjną grupy. W obecnej, rozdrobnionej strukturze organizacyjnej, odpowiedzialność się rozmywa. Tak nie może być.

Do końca tego roku liczba spółek grupy zostanie zmniejszona z 44 do 29, a w modelu docelowym, na koniec 2018 roku, do około 22 spółek. To jest proces trudny. Na jego temat prowadzimy też rozmowy ze związkami zawodowymi, ale w tym zakresie nie ma problemów. Związki zawodowe również rozumieją, że ten proces musi być przeprowadzony.

To nie jest sztuka dla sztuki. To jest zmiana modelu biznesowego, która przyspieszy procesy decyzyjne, da oszczędności, zwiększy odpowiedzialność zarządów kluczowych spółek i pozwoli zamknąć w jak największym stopniu w ramach grupy obsługę naszego podstawowego biznesu.

Zależy panu, jak rozumiem, by jak najwięcej prac - o ile będzie to efektywne ekonomicznie - było wykonywane siłami własnymi grupy?


- Tak, taki jest kierunek, a ogólnie rzecz ujmując chodzi o ekonomiczne uszczelnienie biznesu grupy i wzrost wewnętrznych kompetencji. Wskutek poprzednich reorganizacji na przykład obszaru dystrybucji z grupy odeszło wielu pracowników z wykształceniem technicznym. To oznaczało utratę kompetencji w zakresie pewnych prac wykonawczych w segmencie dystrybucji i zmuszało operatora do cedowania prac na zewnątrz. Obecnie zlecanie prac na zewnątrz jest poprzedzane analizami możliwości wykonania ich własnymi siłami i gdy tylko to będzie celowe, nie będzie zleceń na zewnątrz grupy.

Kiedy skończą się problemy grupy związane z systemem bilingowym?


- Ten problem właściwie już rozwiązaliśmy. Gdy przyszedłem do grupy dowiedziałem się, że mamy około 80 tys. trwale niewyfakturowanych klientów, a plany zakładały, że problem, który występował od 2015 roku, zostanie rozwiązany dopiero w II kwartale 2018 r. Nie mogłem się z tym zgodzić.

Obecnie nie mamy już problemów z bilingowaniem, a ostatnie zaległości w fakturowaniu nadrobimy do końca sierpnia br. To był duży problem dla grupy, bo kłopoty z bilingowaniem hamowały rozwój usług. Niestabilny system stwarzał problemy we wprowadzaniu nowych produktów, nie dawał gwarancji prawidłowego ich rozliczenia.

Jakie były przyczyny tych problemów?


- W mojej ocenie przyczyną było podjęcie decyzji o migracji danych do niestabilnego systemu IT. Moim zdaniem to nie powinno się stać i była to decyzja nieodpowiedzialna z punktu widzenia interesów grupy Energa.

Czy kierowany przez pana zarząd zamierza wystąpić z inicjatywą zmiany strategii grupy Energa?


- Widzę konieczność dokonania pewnych zmian w strategii grupy Energa. Przygotowywane propozycje zmian nie będą miały jednak charakteru rewolucyjnego, nie będą, można powiedzieć, bardzo głębokie, konstrukcyjne. Zaproponujemy zmiany prowadzące do poprawy obowiązującej strategii grupy.
Zmienność otoczenia rynkowego, ale także regulacyjnego, jest tak duża, że musimy na nie reagować także w obszarze strategii.

Jakich konkretnych zmian w strategii grupy można się spodziewać?


- Na razie mogę powiedzieć tyle, że strategicznie będziemy bardziej niż dotychczas zainteresowani prowadzeniem biznesu na rynkach regulowanych, w miarę stabilnych zarówno pod względem ryzyka inwestycyjnego, jak i korzyści. Będziemy chcieli też wykorzystywać budowę źródeł wytwórczych nie tylko do prostej produkcji energii elektrycznej, czy ciepła, ale szerzej, tj. do nawiązywania ściślejszych relacji we współpracy z samorządami. Przy tym więcej uwagi niż dotychczas będziemy chcieli poświęcić rozwojowi biznesu ciepłowniczego. Samorządy mają w tym obszarze duże potrzeby inwestycyjne i chcemy być dla nich partnerem.

Inwestując w ciepłownictwo chcemy m.in. zwiększać nasz portfel klientów i oferować im usługi związane także ze sprzedażą energii elektrycznej, czy gazu.

Poinformował pan, że tzw. projekt Wisła, zakładający budowę drugiego stopnia wodnego na Wiśle poniżej Włocławka wraz z elektrownią wodną, zostaje na liście projektów grupy, ale ma być zmieniony. Na czym ma polegać ta zmiana?


- Kiedy zacząłem pracę w Enerdze byłem trochę zawiedziony projektem Wisła, bo w mojej ocenie tak naprawdę polegał on w dużym stopniu na przerabianiu dokumentów, a generował koszty.

Nawiasem mówiąc, w Enerdze w ogóle była jakaś moda na robienie projektów, a w końcu zamiast robić je i potem odpisywać, musimy zacząć je konsumować.

Rozpoczęliśmy starania, żeby być pełnoprawną stroną w tym przedsięwzięciu, prowadzimy konsultacje z resortem środowiska i generalnie jestem dobrej myśli. Chcielibyśmy, żeby tworzenie dokumentacji przetargowej dla projektu Wisła zaczęło się w przyszłym roku.

Jaki jest harmonogram najbliższych działań w sprawie budowy Ostrołęki C? Będziecie czekać z decyzją o wyborze wykonawcy do czasu rozstrzygnięcia czy rynek mocy zostanie uruchomiony?


- Zgodnie z planem zakładamy wyłonienie wykonawcy bloku Ostrołęka C w I kwartale 2018 roku. Wierzymy, że proces legislacyjny związany z wdrażaniem rynku mocy w Polsce zakończy się pozytywnie. Inwestycje w wytwarzanie są dla nas bardzo istotne. Jednym z ważniejszych zadań jest wzmocnienie pozycji rynkowej grupy na rynku wytwarzania. Sprzedajemy odbiorcom ponad 21 TWh, a produkujemy 4,5 TWh i będziemy dążyć do tego żeby mieć znacznie więcej źródeł wytwarzania niż obecnie.

Trwa ciągle dyskusja o tym, czy w Polsce powinna powstać elektrownia atomowa. Energa jest zainteresowana energetyką atomową?


- Nie jesteśmy zaangażowani w prace związane z ewentualną budową elektrowni atomowej w Polsce. Nie jesteśmy udziałowcem spółki EJ 1, nie są prowadzone żadne prace związane z naszym ewentualnym zaangażowaniem finansowym w tę firmę i na dzisiaj nie przewidujemy takiego zaangażowania. Mamy inne, duże przedsięwzięcia, których realizacją musimy się zająć, aby je skończyć terminowo, czyli bez strat. Nie chcemy się rozdrabniać.

W prowadzonych interesach nie chcemy też pełnić roli tzw. partnera finansowego. Stawiamy na przedsięwzięcia, które będziemy mogli kontrolować. Będziemy wchodzili w projekty, na które będzie nas stać i na których realizacje będziemy mieli realny wpływ.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017