Stal nierdzewna: koniunktura nie słabnie
Renata Dudała - 2006-10-20
Wzrost rynku stali nierdzewnej jest większy niż oczekiwano. Wszystko wskazuje na to, że 2007 rok będzie równie udany. Coraz więcej branż potrzebuje "nierdzewki". Wraz z rosnącym popytem rośnie też cena.
Według prognoz ekspertów, ceny blach zimnowalcowanych w kręgach typu 304 mogą wzrosnąć do końca roku nawet do ok. 1,7-2 tys. euro za tonę. Obecnie kształtują się na poziomie 1,5 tys. euro za tonę.
- Ten rok przerósł oczekiwania producentów i konsumentów stali nierdzewnej - ocenia Jan Myczkowski, dyrektor Outokumpu Stainless. - W ubiegłym roku producenci i dystrybutorzy stali nierdzewnych mogli narzekać z powodu spadku produkcji i cen, ale od 2006 r. zaczęły one rosnąć.
Zdaniem Myczkowskiego, wzrost cen był spowodowany rosnącymi cenami surowców wykorzystywanych do produkcji stali nierdzewnych, a zwiększenie sprzedaży - dobrą koniunkturą gospodarczą. Od pierwszego kwartału tego roku nikiel podrożał ponad dwukrotnie. Wzrosły też ceny chromu, molibdenu i złomu nierdzewnego. Opinię tę potwierdza Maciej Wierzbowski, dyrektor handlowy Nova Trading SA.
- Wynikało to z przewagi popytu nad podażą oraz podwyżki cen dodatków stopowych - podkreśla Wierzbowski. - Dotyczy to głównie niklu, którego cena wzrosła z poziomu 14 tys. USD za tonę do ponad 30 tys. USD. Zawartość niklu w najbardziej popularnych gatunkach stali nierdzewnej wynosi zaledwie 8 proc. Jednak wysoka cena tego dodatku znacząco wpływa na ostateczną cenę stali nierdzewnej.
Wzrost gospodarczy na świecie, a zwłaszcza w Europie, wpłynął na rosnące zapotrzebowanie na stal nierdzewną. Dzięki azjatyckim producentom stali nierdzewnej, światowa produkcja w tym roku wyniesie około 26 mln ton. Perspektywy dla tego rynku są korzystne. Globalne zużycie stali nierdzewnych wzrosło trzykrotnie w ostatnich 25 latach. Niewykluczone też, że zmieni się lider produkcji tego surowca. Do tej pory jest nim jeszcze Europa z produkcją rzędu 9 mln ton, ale doganiają ją Chiny. Zdaniem ekspertów, do 2010 roku Chiny staną się światowym eksporterem stali nierdzewnych netto, a ich roczna produkcja osiągnie 8 mln ton. Rośnie popyt na stal nierdzewną, a wraz z nim jej cena.
Producenci windują ceny
Chcąc sobie zrekompensować słabszy ubiegły rok, producenci windują ceny. Wykorzystują przy tym większe niż dotąd zapotrzebowanie na stal nierdzewną ze strony przemysłu motoryzacyjnego czy budownictwa.
ThyssenKrupp Nirosta ma już zamówienia na blachy cienkie ze stali nierdzewnej na pierwszy kwartał przyszłego roku. Acerinox, hiszpański producent blach zimnowalcowanych w kręgach, od września podwyższył ceny o 100 euro na tonie, czyli do 1600 euro za typ 300. Stal stopowa, która kosztowała 1380 euro za tonę, podrożała do 1620 euro. Od września o sto euro więcej trzeba płacić za wyroby Outokumpu.
- Obecnie na rynkach większości krajów Unii Europejskiej cena stali nierdzewnej w gatunku 304 wynosi ok. 3,9 euro za kilogram - mówi Myczkowski. - Ceny na stal nierdzewną w 2006 roku wzrosną w Europie ponaddwukrotnie.
Polski rynek rządzi się swoimi prawami. Cena sprzedaży jest średnio niższa o 40-50 eurocentów za kilogram. Zapotrzebowanie na stal utrzymuje się na stałym poziomie. Większy nacisk widać jednak ze strony dystrybutorów, którzy już dziś kupują towar, by sprzedać go drożej pod koniec roku.
Jak zaznaczają przedstawiciele branży, strategia podwyżek cen może prowadzić donikąd. Ceny stali nierdzewnych są wciąż zbyt wysokie dla odbiorców. To może spowodować, że niektórzy zrezygnują ze stali nierdzewnej i wybiorą tańsze materiały - aluminium czy plastik.
Rynek dojrzewa
- Perspektywy rynku stali nierdzewnych są bardzo dobre - dodaje Maciej Wierzbowski. - Rośnie popyt na tę stal, a jedynym problemem jest ograniczenie podaży. Sądzę, że ten rok będzie kolejnym, dobrym okresem dla sektora. Można spodziewać się zmian, co wynika z rosnącej konkurencji. Firmy wprowadzają nowe produkty i inwestują w centra serwisowe. Na polskim rynku pojawia się też coraz więcej zagranicznych konkurentów.
Coraz więcej mówi się więc o potrzebie konsolidacji rynku stali nierdzewnej. Zdaniem Macieja Wierzbowskiego, nie byłoby to dobre rozwiązanie. Dla rynku lepsza jest możliwość dywersyfikacji dostaw. Konsolidacja może doprowadzić do tego, że forsowane będą rozwiązania niekorzystne dla odbiorców.
Także Jan Myczkowski uważa, że nie ma takiej potrzeby, bo na polskim rynku są tylko dystrybutorzy, a nie producenci. Poza tym rynek stali nierdzewnej staje się coraz bardziej dojrzały - lepiej dba o klienta, zapewnia lepszy serwis i pełen asortyment wyrobów.
Europa stymuluje popyt
Marlena Knapik-Ochab, dyrektor ds. marketingu Focus Nierdzewne:
- Popyt na stal jakościową wynika z tempa rozwoju produkcji przemysłowej. Stymuluje go Europa - w naszym regionie znacznie zwiększyło się zapotrzebowanie na stal nierdzewną, sprzedaż rośnie więc i w Polsce. Sprawiają to również wysokie ceny surowców na rynkach światowych, szczególnie niklu i żelazochromu. Ceny niektórych dodatków stopowych wzrosły od 2002 roku aż o 1400 proc.! Ten wyścig trwa nadal. W dłuższej perspektywie spodziewać się można jednak spadku cen, m.in. dzięki planowanym w 2007 roku otwarciu nowych kopalń złóż niklu.
Na razie krajowi dystrybutorzy stali nierdzewnej ogłaszają dalsze podwyżki na czwarty kwartał. Przyszły rok zapowiada się dla handlowców "nierdzewki" równie pomyślnie, bo już teraz składane są zamówienia na pierwszy kwartał 2007 roku. Dystrybutorzy poszerzają typową działalność handlową o zaawansowane usługi serwisowe i logistyczne oraz stawiają na przetwórstwo, choć to wymaga znacznego nakładu kapitału.
Branże potrzebują "nierdzewki"
Stanisław Wójtowicz, współwłaściciel Biga Steel sp. z o.o.:
- Wejście Polski do Unii Europejskiej - a co za tym idzie konieczność dostosowania się do norm unijnych - wpłynęło na zwiększenie zastosowania stali nierdzewnych w wielu dziedzinach gospodarki. Coraz więcej branż - widać to zwłaszcza w energetyce i chemii - odchodzi od tradycyjnych materiałów, zastępując je "nierdzewką". Np. rury umieszczone w agresywnych środowiskach muszą być produkowane z materiałów wyjątkowo odpornych na korozję.
Szacujemy, że pojemność polskiego rynku na rury wysokostopowe bez szwu wynosi ok. 1,6 tys. ton. Chcemy zwiększyć nasz udział w rynku. Grupą docelową są zakłady chemiczne, huty oraz przemysł stoczniowy. Dostarczamy na rynek nowe produkty, co jest możliwe dzięki ścisłej współpracy z ukraińskim koncernem Nikopol Stainless Tube Mill (NSTM), którego Biga Steel jest polskim przedstawicielstwem.
- Ten rok przerósł oczekiwania producentów i konsumentów stali nierdzewnej - ocenia Jan Myczkowski, dyrektor Outokumpu Stainless. - W ubiegłym roku producenci i dystrybutorzy stali nierdzewnych mogli narzekać z powodu spadku produkcji i cen, ale od 2006 r. zaczęły one rosnąć.
Zdaniem Myczkowskiego, wzrost cen był spowodowany rosnącymi cenami surowców wykorzystywanych do produkcji stali nierdzewnych, a zwiększenie sprzedaży - dobrą koniunkturą gospodarczą. Od pierwszego kwartału tego roku nikiel podrożał ponad dwukrotnie. Wzrosły też ceny chromu, molibdenu i złomu nierdzewnego. Opinię tę potwierdza Maciej Wierzbowski, dyrektor handlowy Nova Trading SA.
- Wynikało to z przewagi popytu nad podażą oraz podwyżki cen dodatków stopowych - podkreśla Wierzbowski. - Dotyczy to głównie niklu, którego cena wzrosła z poziomu 14 tys. USD za tonę do ponad 30 tys. USD. Zawartość niklu w najbardziej popularnych gatunkach stali nierdzewnej wynosi zaledwie 8 proc. Jednak wysoka cena tego dodatku znacząco wpływa na ostateczną cenę stali nierdzewnej.
Wzrost gospodarczy na świecie, a zwłaszcza w Europie, wpłynął na rosnące zapotrzebowanie na stal nierdzewną. Dzięki azjatyckim producentom stali nierdzewnej, światowa produkcja w tym roku wyniesie około 26 mln ton. Perspektywy dla tego rynku są korzystne. Globalne zużycie stali nierdzewnych wzrosło trzykrotnie w ostatnich 25 latach. Niewykluczone też, że zmieni się lider produkcji tego surowca. Do tej pory jest nim jeszcze Europa z produkcją rzędu 9 mln ton, ale doganiają ją Chiny. Zdaniem ekspertów, do 2010 roku Chiny staną się światowym eksporterem stali nierdzewnych netto, a ich roczna produkcja osiągnie 8 mln ton. Rośnie popyt na stal nierdzewną, a wraz z nim jej cena.
Producenci windują ceny
Chcąc sobie zrekompensować słabszy ubiegły rok, producenci windują ceny. Wykorzystują przy tym większe niż dotąd zapotrzebowanie na stal nierdzewną ze strony przemysłu motoryzacyjnego czy budownictwa.
ThyssenKrupp Nirosta ma już zamówienia na blachy cienkie ze stali nierdzewnej na pierwszy kwartał przyszłego roku. Acerinox, hiszpański producent blach zimnowalcowanych w kręgach, od września podwyższył ceny o 100 euro na tonie, czyli do 1600 euro za typ 300. Stal stopowa, która kosztowała 1380 euro za tonę, podrożała do 1620 euro. Od września o sto euro więcej trzeba płacić za wyroby Outokumpu.
- Obecnie na rynkach większości krajów Unii Europejskiej cena stali nierdzewnej w gatunku 304 wynosi ok. 3,9 euro za kilogram - mówi Myczkowski. - Ceny na stal nierdzewną w 2006 roku wzrosną w Europie ponaddwukrotnie.
Polski rynek rządzi się swoimi prawami. Cena sprzedaży jest średnio niższa o 40-50 eurocentów za kilogram. Zapotrzebowanie na stal utrzymuje się na stałym poziomie. Większy nacisk widać jednak ze strony dystrybutorów, którzy już dziś kupują towar, by sprzedać go drożej pod koniec roku.
Jak zaznaczają przedstawiciele branży, strategia podwyżek cen może prowadzić donikąd. Ceny stali nierdzewnych są wciąż zbyt wysokie dla odbiorców. To może spowodować, że niektórzy zrezygnują ze stali nierdzewnej i wybiorą tańsze materiały - aluminium czy plastik.
Rynek dojrzewa
- Perspektywy rynku stali nierdzewnych są bardzo dobre - dodaje Maciej Wierzbowski. - Rośnie popyt na tę stal, a jedynym problemem jest ograniczenie podaży. Sądzę, że ten rok będzie kolejnym, dobrym okresem dla sektora. Można spodziewać się zmian, co wynika z rosnącej konkurencji. Firmy wprowadzają nowe produkty i inwestują w centra serwisowe. Na polskim rynku pojawia się też coraz więcej zagranicznych konkurentów.
Coraz więcej mówi się więc o potrzebie konsolidacji rynku stali nierdzewnej. Zdaniem Macieja Wierzbowskiego, nie byłoby to dobre rozwiązanie. Dla rynku lepsza jest możliwość dywersyfikacji dostaw. Konsolidacja może doprowadzić do tego, że forsowane będą rozwiązania niekorzystne dla odbiorców.
Także Jan Myczkowski uważa, że nie ma takiej potrzeby, bo na polskim rynku są tylko dystrybutorzy, a nie producenci. Poza tym rynek stali nierdzewnej staje się coraz bardziej dojrzały - lepiej dba o klienta, zapewnia lepszy serwis i pełen asortyment wyrobów.
Europa stymuluje popyt
Marlena Knapik-Ochab, dyrektor ds. marketingu Focus Nierdzewne:
- Popyt na stal jakościową wynika z tempa rozwoju produkcji przemysłowej. Stymuluje go Europa - w naszym regionie znacznie zwiększyło się zapotrzebowanie na stal nierdzewną, sprzedaż rośnie więc i w Polsce. Sprawiają to również wysokie ceny surowców na rynkach światowych, szczególnie niklu i żelazochromu. Ceny niektórych dodatków stopowych wzrosły od 2002 roku aż o 1400 proc.! Ten wyścig trwa nadal. W dłuższej perspektywie spodziewać się można jednak spadku cen, m.in. dzięki planowanym w 2007 roku otwarciu nowych kopalń złóż niklu.
Na razie krajowi dystrybutorzy stali nierdzewnej ogłaszają dalsze podwyżki na czwarty kwartał. Przyszły rok zapowiada się dla handlowców "nierdzewki" równie pomyślnie, bo już teraz składane są zamówienia na pierwszy kwartał 2007 roku. Dystrybutorzy poszerzają typową działalność handlową o zaawansowane usługi serwisowe i logistyczne oraz stawiają na przetwórstwo, choć to wymaga znacznego nakładu kapitału.
Branże potrzebują "nierdzewki"
Stanisław Wójtowicz, współwłaściciel Biga Steel sp. z o.o.:
- Wejście Polski do Unii Europejskiej - a co za tym idzie konieczność dostosowania się do norm unijnych - wpłynęło na zwiększenie zastosowania stali nierdzewnych w wielu dziedzinach gospodarki. Coraz więcej branż - widać to zwłaszcza w energetyce i chemii - odchodzi od tradycyjnych materiałów, zastępując je "nierdzewką". Np. rury umieszczone w agresywnych środowiskach muszą być produkowane z materiałów wyjątkowo odpornych na korozję.
Szacujemy, że pojemność polskiego rynku na rury wysokostopowe bez szwu wynosi ok. 1,6 tys. ton. Chcemy zwiększyć nasz udział w rynku. Grupą docelową są zakłady chemiczne, huty oraz przemysł stoczniowy. Dostarczamy na rynek nowe produkty, co jest możliwe dzięki ścisłej współpracy z ukraińskim koncernem Nikopol Stainless Tube Mill (NSTM), którego Biga Steel jest polskim przedstawicielstwem.