Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Mostostal Zabrze i Hochtief zostaną pozwane na kolejne 200 mln zł za Stadion Śląski?

Autor:  wnp.pl (Tomasz Elżbieciak)  |  10-09-2017 18:06  |  aktualizacja: 10-09-2017 15:12
Wkrótce ma zostać otwarty zmodernizowany Stadion Śląski w Chorzowie. Obiekt pierwotnie miał być gotowy przed Euro 2012, o którego organizację zabiegał jego właściciel - samorząd woj. śląskiego. W cieniu tego przedsięwzięcia pozostaje spór inwestora z byłym generalnym wykonawcą, który niebawem - jak ustalił portal wnp.pl - może jeszcze bardziej przybrać na sile.

  • Samorząd woj. śląskiego szykuje się do zwiększenia kwoty pozwu wobec byłego generalnego wykonawcy - konsorcjum Hochtief Polska i Mostostal Zabrze.
  • Inwestor stadionu już domaga się od konsorcjum 74 mln zł.
  • Kwota dodatkowych roszczeń może przekroczyć 200 mln zł.
  • Mostostal Zabrze uznaje wszelkie roszczenia  inwestora za bezzasadne i sam nie wyklucza zwiększenia swoich roszczeń w przyszłości.
***

Zmodernizowany Stadion Śląski w Chorzowie. Obiekt znowu ma stać się areną ważnych wydarzeń sportowych i muzycznych.
fot. Stadion Śląski sp. z o.o.

Oficjalne otwarcie chorzowskiego stadionu ma nastąpić we wrześniu. Mieszczący 54 tys. widzów obiekt ma być areną m.in. meczów piłkarskich, zawodów lekkoatletycznych oraz wydarzeń muzycznych. Koszt całego przedsięwzięcia wyniósł ok. 650 mln zł.

Zobacz więcej: Stadion Śląski odlicza dni do otwarcia

Niekończąca się modernizacja

Stadion Śląski jest zamknięty od jesieni 2009 r., kiedy rozpoczął się końcowy etap jego modernizacji, czyli przede wszystkim montaż dachu.

Zasadnicze prace wstrzymano w lipcu 2011 r. Tuż przed zakończeniem podnoszenia linowej konstrukcji dachu pękły dwa z 40 uchwytów łączących liny promieniowe dachu z jego wewnętrznym pierścieniem. Montaż dachu - wg zmodyfikowanego projektu - wznowiono pod koniec 2014 r.

Pierwotnie generalnym wykonawcą modernizacji było konsorcjum spółek Hochtief oraz Mostostalu Zabrze. Na początku 2014 r. doszło zerwania kontraktu, który pierwotnie opiewał na 338 mln zł.

Konsorcjum i samorząd znajdują się w sporze i wzajemnie obwiniają się odpowiedzialnością za wstrzymanie prac na stadionie. Spory mają zostać rozstrzygnięte przez sąd.

Montaż dachu oraz pozostałe, główne pakiety robót powierzono wykonawco wybranych w odrębnych przetargach.

Stadion na wokandzie


Aktualnie w toku znajdują się trzy procesy związane z sporem śląskiego samorządu i konsorcjum Mostostal Zabrze, Hochtief.

Pierwszy - na kwotę 12 mln zł i 0,6 mln euro to roszczenie Mostostalu względem woj. śląskiego. Drugi - na 36 mln zł (po 17 mln zł dla Mostostalu i Hochtief) - dotyczy ustalenia, czy samorząd nie jest uprawniony do pobrania kwot z tytułu gwarancji oraz nie przysługują mu żadne z tego tytułu roszczenia.

Natomiast trzecia sprawa dotyczy pozwu na 74 mln zł. To z kolei jest roszczenie samorządu woj. śląskiego wobec konsorcjum, które w przypadku zaspokojenia z gwarancji zostałby o tą kwotę pomniejszone.

Wszystkie procesy zostały połączone do wspólnego rozpoznania przez Sąd Okręgowy w Katowicach. Jednak, jak dowiedział się portal wnp.pl, kwota roszczeń inwestora stadionu wobec byłego wykonawcy nie jest zamknięta.

- W związku z ukończeniem robót na Stadionie Śląskim województwo wraz z kancelarią prawniczą jest w trakcie przygotowywania materiałów celem zwiększenia kwoty z pozwu o nakłady poniesione z tytułu wykonania zastępczego - poinformował portal wnp.pl Marcin Gaweł z biura prasowego urzędu marszałkowskiego woj. śląskiego.

- Do sprawy po stronie województwa przystąpiło biuro projektów GMP/SBP, które przedstawiło dodatkowe materiały opracowane przez niemieckie instytuty naukowe, świadczące o wadliwym wykonaniu łączników - dodał.

Jak wskazał Gaweł, w ramach wykonania zastępczego inwestor ujmuje cały zakres rzeczowy, który poprzedni wykonawca miał zrealizować zgodnie z umową, a czego nie uczynił.

- Wykonanie zastępcze obejmuje nakłady związane z umowami o roboty budowlane na dokończenie inwestycji w zakresie poprzedniego wykonawcy i na jego koszt - stwierdził Gaweł.

W sumie podpisano pięć umów na łączną kwotę ponad 204 mln zł brutto, które dotyczyły dokończenia modernizacji Stadionu Śląskiego.

Obejmowały one: zadaszenie stadionu (86,38 mln zł; Pfeifer Seil - und Hebetechnik), prace elektryczne (55,34 mln zł; konsorcjum Carboautomatyka, Radiopartners), roboty ogólnobudowlane i wykończeniowe (46,74 mln zł; Przedsiębiorstwo Miejskie MZUM.PL), arenę lekkoatletyczną i boisko piłkarskie (9,23 mln zł; Tamex Obiekty Sportowe) oraz zagospodarowania terenu - drogi, place (6,34 mln zł; Drog-Bud z Częstochowy).

Mostostal odrzuca roszczenia


Do toczącego się sporu oraz zapowiadanych dodatkowych roszczeń śląskiego samorządu nie chciał odnieść się Hochtief Polska. Anna Rumińska, pełnomocnik zarządu spółki ds. komunikacji, uzasadniła to trwającym postępowaniem sądowym.

Natomiast obszerny komentarz przygotował Mostostal. Izabela Flak, specjalista ds. relacji inwestorskich w zabrzańskiej spółce, przekazała wnp.pl, że firma nie otrzymała żadnej informacji o przygotowywanym przez woj. śląskie rozszerzeniu pozwu.

- Stąd też do czasu ewentualnego otrzymania odpowiedniego pisma procesowego trudno jest nam komentować tę informację. Przyjmując jednak, iż informacja, że woj. śląskie przygotowuje rozszerzenie powództwa o kolejne roszczenia związane z tzw. wykonaniem zastępczym jest prawdziwa, to pragniemy oświadczyć, iż naszym zdaniem brak jest jakichkolwiek podstaw takich roszczeń - wskazała Flak.

Dodała, że wszelkie roszczenia śląskiego samorządu względem Mostostalu Zabrze w związku z modernizacją stadionu spółka uznaje za całkowicie bezzasadne.

Zdaniem Mostostalu, to zamawiający ponosi pełną odpowiedzialność za opóźnienie w realizacji inwestycji i wystąpienie awarii, czego wyłączną przyczyną był brak doręczenia konsorcjum kompletnej i wolnej od wad dokumentacji projektowej zadaszenia stadionu, gwarantującej jego bezpieczne wybudowanie i eksploatację.

W opinii Mostostalu samorząd nie dostarczył też odpowiedniej dokumentacji wykonawczej, która mogłaby stanowić podstawę realizacji tzw. infrastruktury towarzyszącej.

- Nie wdając się w szczegóły warto w tym miejscu jedynie podkreślić, iż istotne wady dokumentacji projektowej potwierdził organ nadzoru budowlanego (PINB) w ostatecznej decyzji wstrzymującej wszelkie działania związane z budową zadaszenia widowni Stadionu Śląskiego w oparciu o dotychczasowy projekt budowlany - wskazała Flak.

Dodała, że brak dostarczenia przez samorząd nowego projektu oraz impas w rozmowach z zamawiającym co do warunków dalszej realizacji kontraktu, spowodował, że 20 czerwca 2013 r. konsorcjum odstąpiło od umowy z przyczyn leżących po stronie zamawiającego, ze skutkiem powodującym wygaśnięcie wszelkich praw i obowiązków wynikających z umowy.

Jaskrawa sprzeczność


Flak podkreśliła również, że woj. śląskie zdecydowało się na zmianę projektu zadaszenia stadionu i przeprojektowanie konstrukcji zadaszenia, co stoi w jaskrawej sprzeczności z twierdzeniem o prawidłowości „oryginalnej” dokumentacji.

- Brak realizacji zobowiązania woj. śląskiego do dostarczenia prawidłowej dokumentacji doprowadził nie tylko do wystąpienia awarii i opóźnienia budowy Stadionu Śląskiego, ale spowodował również powstanie dodatkowych kosztów po stronie Mostostalu Zabrze, których pokrycia domagamy się w toczącym procesie - podkreśliła Flak.

- Nie możemy wykluczyć, że w przyszłości roszczenia Mostostalu Zabrze ulegną rozszerzeniu.  Wierzymy, iż w toczących się postępowaniach sąd w pełni podzieli argumenty Mostostalu Zabrze - podsumowała.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017