Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Tomasz Stępień, Gaz-System: musimy inwestować, by dostarczyć gaz z dowolnego kierunku

Autor:  PAP/rs  |  12-09-2017 07:15
Polski system gazowy się rozwija, musimy więc być przygotowani na dostarczenie gazu z dowolnego kierunku na cały polski rynek - powiedział Tomasz Stępień, prezes polskiego operatora systemu przesyłowego Gaz-System.

  • Gaz-System musi inwestować w gazociągi i tłocznie od wybrzeża Bałtyku, przez Wielkopolskę, Dolny i Górny Śląsk, Małopolskę i Podkarpacie. Dokładając do tego interkonektory południowe i wschodnie, jest możliwość przesłania sprowadzonego gazu za granicę.
  • Korytarz Północ-Południe ma połączyć polski terminal LNG w Świnoujściu (wraz z planowanym gazociągiem Baltic Pipe), przez południową Polskę, Republikę Czeską, Słowację i Węgry z terminalem LNG na wyspie Krk w Chorwacji.

Gaz-System musi "więcej" inwestować w tych województwach, w których system gazowy nie był zbyt rozwinięty.
Fot. mat. pras. Gaz-System

We wtorek na Dolnym Śląsku zostanie uruchomiony nowy gazociąg Czeszów-Wierzchowice. Jak podkreślił operator, oznacza to zakończenie ważnego etapu budowy Korytarza Północ - Południe, który docelowo ma połączyć polski terminal LNG w Świnoujściu z planowanym pływającym terminalem LNG na wyspie Krk w Chorwacji.

14-kilometrowy gazociąg wchodzi w skład tzw. nitki zachodniej Korytarza - jej głównym zadaniem jest zwiększenie zdolności przesyłowej między Polską a Czechami - przez modernizację i budowę systemów przesyłowych po obu stronach granicy wraz z interkonektorem Polska - Czechy. Dzięki temu będzie można przesyłać gaz w obu kierunkach.

Jak powiedział Tomasz Stępień, po 2022 r. w Polsce pojawi się możliwość kupowania gazu "z dowolnego kierunku".

- Mamy terminal (LNG w Świnoujściu - PAP), będziemy mieli gazociąg Batlic Pipe, rynek gazu w Polsce rośnie, więc jako operator systemu musimy być przygotowani na dostarczenie gazu z dowolnego kierunku na cały polski rynek. Jeżeli tak jest, to musimy mieć infrastrukturę - powiedział.

Dlatego - podkreślił - spółka musi "więcej" inwestować w tych województwach, w których system gazowy nie był na tyle rozwinięty, by te założenia spełnić.

- Chodzi o gazociągi i tłocznie od wybrzeża Bałtyku, przez Wielkopolskę, Dolny i Górny Śląsk, Małopolskę i Podkarpacie. Dokładając do tego interkonektory południowe i wschodnie, jest możliwość przesłania sprowadzonego (do Polski - PAP) gazu za granicę - wyjaśnił.

Gazociąg Czeszów-Wierzchowice ma średnicę jednego metra. Przebiega przez dolnośląskie gminy Zawonia i Krośnice. Wartość inwestycji to 91 mln zł, z czego 47,7 mln zł pochodzi z dofinansowania z UE.

Korytarz Północ-Południe ma połączyć polski terminal LNG w Świnoujściu (wraz z planowanym gazociągiem Baltic Pipe), przez południową Polskę, Republikę Czeską, Słowację i Węgry z terminalem LNG na wyspie Krk w Chorwacji.

W poniedziałek chorwacka państwowa spółka LNG Hrvatska opublikowała zaproszenia do składania ofert w przetargu na dostawę pływającego terminala LNG oraz budowę urządzeń naziemnych.

Zgodnie z aktualnym harmonogramem terminal powinien ruszyć na początku 2020 r. Ma mieć zdolność regazyfikacji na poziomie 2,6 mld m sześc. gazu rocznie. Koszt budowy całego projektu LNG na wyspie Krk szacuje się na 363 mln euro. Na początku tego roku Chorwatom przyznano 102 mln euro dofinansowania z UE w ramach CEF (Connecting Europe Facility).

Zobacz: Chorwacja buduje terminal LNG. Szuka wykonawców


Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017