Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Gubernator Florydy: szkody po Irmie mniejsze od spodziewanych

Autor:  PAP/rs  |  12-09-2017 09:32
Gubernator Florydy Rick Scott powiedział w poniedziałek, że huragan Irma spowodował mniejsze szkody niż się spodziewano. Określenie "mniejsze” jest pojęciem względnym, używanym w porównaniu do katastrofalnych szkód, jakie wyrządził huragan Harvey w Teksasie.

  • Do tej pory żywioł spowodował śmierć co najmniej 42 osób, w tym co najmniej ośmiu w kontynentalnych USA.. Prądu nie ma 62 proc. gospodarstw domowych na Florydzie, czyli co najmniej 6,5 mln osób.
  • Na Florydzie straty mniejsze od spodziewanych - szczególnie w porównaniu ze spustoszeniem, jakie w Teksasie i częściowo w Luizjanie wcześniej poczynił huragan Harvey - władze i eksperci surowymi regulacjami w kwestii budowy domów.
  • W przeciwieństwie do Florydy, która nie tylko w USA jest stawiana za wzór w dziedzinie "antyhuraganowych" regulacji i zabezpieczeń, Teksas uchodzi za stan wyjątkowo pod tym względem "zacofany".

Po dokonaniu na pokładzie samolotu inspekcji terenów najbardziej dotkniętych uderzeniem Irmy republikański gubernator Florydy powiedział, że największe spustoszenie huragan, zapowiadany jako najgroźniejszy na Atlantyku w historii, spowodował w Key West, największej wyspie archipelagu Florida Keys, otaczającego półwysep Floryda od południa.

Ten łańcuch wysp stał się pierwszym celem "ataku" Irmy, która jako huragan czwartej kategorii uderzył w niedzielę. Dzień później huragan został "zdeklasowany" w skali Saffira-Simpsona do burzy tropikalnej, a o świcie we wtorek czasu polskiego do "rozległego niżu tropikalnego", z wiatrami wiejącymi z prędkością ok. 57 km na godz.

Władze ostrzegły, że zmiana klasyfikacji tego żywiołu nie oznacza wcale, iż niebezpieczeństwo minęło, a życie szybko wróci do normy. Podstawowym celem działań służb na Florydzie, które - jak podkreślił Scott - "mają charakter ratunkowy", jest nadal ochrona ludzi i ratowanie życia.

Do tej pory żywioł spowodował śmierć co najmniej 42 osób, w tym co najmniej ośmiu w kontynentalnych USA - poinformowała agencja Associated Press. Prądu nie ma 62 proc. gospodarstw domowych na Florydzie, czyli co najmniej 6,5 mln osób. Władze ostrzegają mieszkańców, by nie opuszczali domów i miejsc schronienia z uwagi na śmiertelne niebezpieczeństwo, jakie stanowią pozrywane linie wysokiego napięcia.

Ulewne deszcze i powodzie paraliżują życie na olbrzymim obszarze, obejmującym całą Florydę oraz znaczne tereny w stanach Georgia, Karolina Południowa, Alabama i Missisipi. W Georgii i Karolinie Południowej prądu nie ma ok. 900 tys. gospodarstw domowych. Linie lotnicze Delta, które mają siedzibę w stolicy Georgii, Atlancie, gdzie znajduje się jedno z największych lotnisk świata, odwołały w poniedziałek 900 lotów. Poziom wód w mieście Jacksonville na Florydzie - prawie 650 kilometrów na północ od Key West, gdzie Irma w niedzielę uderzyła w ląd - przekroczył rekord z 1864 roku. Alarm powodziowy został ogłoszony na całym półwyspie Charleston w Karolinie Południowej.

Straty mniejsze od spodziewanych - szczególnie w porównaniu ze spustoszeniem, jakie w Teksasie i częściowo w Luizjanie wcześniej poczynił huragan Harvey - władze i eksperci tłumaczą nie tylko osłabieniem wiatrów towarzyszących Irmie, ale też jej oddziaływaniem na obszar bardziej rozległy niż w przypadku huraganu Harvey, surowymi regulacjami w kwestii budowy domów i wprowadzeniem dodatkowych środków bezpieczeństwa w reakcji na huragan Andrew, który nawiedził Florydę w 1992 roku.

W przeciwieństwie do Florydy, która nie tylko w USA jest stawiana za wzór w dziedzinie "antyhuraganowych" regulacji i zabezpieczeń, Teksas uchodzi za stan wyjątkowo pod tym względem "zacofany".

Prognozy zakładały, że Irma może okazać się ze względu na szkody, które wyrządza, najkosztowniejszym w historii huraganem w basenie Oceanu Atlantyckiego, a 1,2 miliona osób może ponieść konsekwencje tych szkód.

Zobacz: Huragan Irma może być najdroższy w historii

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017