Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Raport. Rynek mocy lekiem na kryzys w energetyce?

Autor:  wnp.pl (Dariusz Ciepiela)  |  12-09-2017 09:35
Zdaniem firmy doradczej Compass Lexecon, która przygotowała raport na zlecenie Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej (PKEE), długoterminową możliwość zachowania bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej gwarantuje Polsce jedynie wprowadzenie rynku mocy. Ten mechanizm interwencyjny zdaniem analityków będzie rozwiązaniem najkorzystniejszym zarówno dla wytwórców jak i odbiorców energii elektrycznej. Poniżej przedstawiamy tezy raportu.

  • Wprowadzenie rynku mocy ma zapobiec ryzyku braku dostaw energii elektrycznej już ok. roku 2020. 
  • Nastąpi duża zmiana na rynku energii - utworzony zostanie rynek dwutowarowy, na którym przedmiotem obrotu będzie nie tylko energia elektryczna, ale też gotowość jej wprowadzenia do systemu, czyli moc.
  • Funkcjonowanie rynku dwutowarowego ma być tańsze niż funkcjonowanie tylko rynku energii elektrycznej. 

Rynek dwutowarowy ma być tańszy niż tylko sam rynek energii elektrycznej
Fot. mat. pras.

************

Energetyka konwencjonalna w całej Europie, w tym w Polsce, od lat zmaga się z problemem deficytu przychodów z produkcji energii (tzw. missing money), co przekłada się na obserwowane w krótkim i średnim okresie zwiększone ryzyko niedoboru mocy wytwórczych (tzw. missing capacity).

Brakuje ekonomicznego impulsu do budowy nowych elektrowni, a istniejące bloki są coraz mniej rentowne. W Polsce trwają obecnie intensywne prace nad wdrożeniem rynku mocy, który stanowić ma rozwiązanie tego problemu.

W tym kontekście Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE) zlecił firmie doradczej Compass Lexecon, która wspierała analitycznie w tej kwestii m.in. decydentów w Wielkiej Brytanii i Francji, wykonanie szczegółowej analizy zasadności wdrożenia rynku mocy w Polsce.

- Wyniki kompleksowej analizy jednoznacznie wskazują, że w długim terminie jednotowarowy rynek energii elektrycznej nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa dostaw energii w Polsce. Konieczne jest utworzenie rynku dwutowarowego, na którym przedmiotem obrotu będzie nie tylko energia elektryczna, ale też gotowość jej wprowadzenia do systemu, czyli moc. Żadne alternatywne rozwiązanie nie będzie systemowo rozwiązywało tego problemu w sposób korzystny dla odbiorców - komentuje Henryk Baranowski, prezes PKEE. prezes Polskiej Grupy Energetycznej.

Analiza Compass Lexecon przedstawia porównanie możliwych rozwiązań w zakresie modelu rynku energii w Polsce, do których należą: 1) brak interwencji regulacyjnej - rynek jednotowarowy, 2) wprowadzenie rynku mocy, 3) wprowadzenie rezerwy strategicznej jako alternatywy dla rynku mocy.

Konieczność interwencji na polskim rynku


Analiza Compass Lexecon zlecona przez PKEE wskazuje wyraźnie, że w przypadku niepodjęcia dodatkowej interwencji regulacyjnej w postaci rynku mocy już od 2020 r. i w kolejnych latach standard niezawodności dostaw nie zostanie w Polsce utrzymany.

W scenariuszu braku wdrożenia rynku mocy w Polsce nastąpi wcześniejsze zamknięcie nierentownych elektrowni konwencjonalnych i nie pojawi się sygnał do odbudowy mocy. Problem deficytu mocy będzie się utrzymywał w całym prognozowanym w analizie okresie (lata 2017-2040).

Wprowadzenie rynku mocy obniży koszty energii elektrycznej dla odbiorców?


Wyniki analiz pozwalają skonkludować, że koszt energii dla polskich odbiorców będzie w perspektywie 2040 r. o ponad 30 mld zł niższy w scenariuszu wprowadzenia rynku mocy, aniżeli w scenariuszu rynku jednotowarowego.

Dodatkowy koszt dla odbiorców końcowych związany z wprowadzeniem rynku mocy będzie z nadwyżką kompensowany niższym kosztem niedostarczenia energii oraz niższymi cenami hurtowymi.

Analiza wskazuje, że ceny energii elektrycznej na rynku hurtowym przy wprowadzenia rynku mocy będą w okresie do 2040 r. średnio o ponad 20 zł za MWh niższe niż bez rynku mocy. Będzie to efektem mniejszej fluktuacji cen energii i powiązanych z tym niższych kosztów kapitału dla nowych inwestycji, zwłaszcza dla źródeł szczytowych.

Wprowadzenie rynku mocy jest rozwiązaniem najbardziej efektywnym kosztowo


Długoterminową możliwość zachowania bezpieczeństwa dostaw gwarantuje jedynie wprowadzenie mechanizmów mocowych, spośród których najbardziej efektywnym jest rynek mocy.

Wprowadzenie rynku mocy jest rozwiązaniem znacznie lepszym od rezerwy strategicznej. Utrzymanie rezerwy strategicznej kosztowałoby odbiorców końcowych w okresie 2021-2040 ok. 35 mld zł więcej niż rynek mocy.

Rezerwa strategiczna nie jest też adekwatnym narzędziem strukturalnym dla Polski z uwagi na krótkoterminowość tego rozwiązania. Problem bezpieczeństwa dostaw ma bowiem w naszym kraju charakter długoterminowy.

Wysoki rachunek za wprowadzenie standardu emisji 550 g CO2 na kWh


Pełne korzyści rynku mocy występują tylko w wariancie wprowadzenia rynku mocy, który nie podlega restrykcyjnemu kryterium EPS 550. (Na rynku mocy mogłyby znaleźć się tylko bloki emitujące mniej niż 550 g CO2 na kWh). Zgodnie z szacunkami analityków Compass Lexecon, proponowany przez Komisję Europejską standard emisyjności doprowadzi do kilku negatywnych zjawisk. 

Pierwsze z nich to utrata niezależności energetycznej Polski - EPS 550 wyeliminuje z polskiego rynku mocy wszystkie jednostki wytwórcze oparte o węgiel, co doprowadzi do drastycznego zwiększenia zależności od importowanego gazu.

Do 2040 r. EPS 550 doprowadzi do zwiększenia zużycia gazu ziemnego w Polsce o blisko 70 proc. w porównaniu do wprowadzenia rynku mocy bez EPS 550. Dodatkowo, budowa nowych niezbędnych jednostek gazowych w miejsce odstawianych węglowych może napotkać na opóźnienia, wprowadzając dodatkowe ryzyko zapewnienia bezpieczeństwa dostaw.

Kolejne ryzyko to zwiększenie kosztów ponoszonych przez odbiorców końcowych - w porównaniu ze scenariuszem wprowadzenia rynku mocy bez EPS 550, proponowany standard emisyjności doprowadzi do zwiększenia kosztów ponoszonych przez odbiorców końcowych o ok. 1 mld zł na przestrzeni lat 2017-2040 z uwagi na potrzebę budowy nowych mocy gazowych.

Dodatkowo, w porównaniu do scenariusza rynku mocy bez EPS 550, w latach 2017-2040 standard emisyjności obniży poziom dobrobytu społecznego o ok. 4,2 mld zł.

Nastąpić ma ponadto zwiększenie kosztów redukcji emisji CO2 - zgodnie z szacunkami Compass Lexecon, EPS 550 doprowadzi do zwiększenia kosztów redukcji emisji CO2 w Polsce o ok. 5 euro na tonie - co odpowiada obecnej cenie rynkowej CO2. EPS 550 nie wpłynie przy tym znacząco na obniżenie emisji CO2 w UE.

- Analiza Compass Lexecon wyraźnie pokazuje zagrożenia, jakie spowoduje wprowadzenie standardu emisyjności w rynku mocy w Polsce. EPS 550 w skrócie oznacza utratę niezależności energetycznej oraz wyższe koszty energii dla obywateli. Wzrosną również koszty redukcji emisji CO2, a wpływ EPS 550 na spadek emisji w Polsce będzie marginalny. Pojawia się też poważne ryzyko związane z możliwością szybkiego zastąpienia odstawianych wcześniej bloków węglowych nowymi mocami gazowymi - podkreśla Henryk Baranowski.

Przedstawiony przez Compass Lexecon szacunkowy wpływ EPS 550 na polski sektor energetyczny zasługuje na szczególną uwagę, tym bardziej, że Komisja Europejska nie przedstawiła żadnej formalnej analizy wpływu (Impact Assessment) dla wprowadzenia EPS 550.

Zobacz raport w PDF

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017