Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

MAE podwyższa prognozy wzrostu popytu na ropę

Autor:  wnp.pl (Piotr Apanowicz)  |  13-09-2017 12:28  |  aktualizacja: 13-09-2017 13:39
Rynek ropy relatywnie dobrze poradził sobie w tym roku z sezonem huraganów, ale to może być dobry moment na rozważenie kroków, które ograniczyłyby niszczycielski wpływ tego typu zdarzeń pogodowych w przyszłości - ocenia Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE).

  • MAE przewiduje, że globalny popyt na ropę wzrośnie w tym roku o 1,6 mln baryłek dziennie.
  • Z kolei produkcja ropy na świecie w sierpniu br. spadła po raz pierwszy od czterech miesięcy.
  • Rynek ropy relatywnie dobrze poradził sobie ze skutkami niszczycielskich huraganów Harvey oraz Irma.

Zapotrzebowanie na ropę szczególnie szybko rośnie w krajach OECD

Eksperci MAE zwracają uwagę w najnowszym raporcie Oil Market Report, że rośnie dynamika wzrostu zapotrzebowania na ropę: w drugim kwartale 2017 roku globalny popyt zwiększył się o bardzo solidne 2,3 mln baryłek dziennie (mb/d) i był to najszybszy wzrost w ujęciu rocznym od połowy 2015 roku. Powodem były przede wszystkim znaczące wzrosty w krajach OECD.

Zobacz 1112 największych firm przemysłowych w Polsce (jedyny taki raport w polskim internecie)

W konsekwencji Międzynarodowa Agencja Energetyczna po raz kolejny podwyższyła swoją prognozę wzrostu popytu na ropę w całym 2017 roku do 1,6 mb/d, w porównaniu do 1,5 mb/d miesiąc wcześniej. Jeszcze w maju tego roku MAE przewidywała, że zapotrzebowanie na ropę w tym roku zwiększy się o 1,3 mb/d.

Po stronie podażowej w sierpniu globalne wydobycie ropy spadło po raz pierwszy od kwietnia, do czego przyczyniła się mniejsza produkcja w krajach OPEC, ale także skutki huraganu Harvey w USA.

Zapasy w krajach OECD pozostały w lipcu niezmienione w porównaniu do czerwca, podczas gdy zazwyczaj notują w tym okresie wzrost. Łącznie poziom zapasów przewyższa obecnie pięcioletnią średnią o jedynie 35 mln baryłek. W zależności od tempa wychodzenia amerykańskiego przemysłu rafineryjnego z efektów huraganu, zapasy mogą wkrótce nawet spaść poniżej pięcioletniej średniej.

MAE podkreśla, że zakłócenia na rynku spowodowane huraganami Harvey i Irma (skutki tego ostatniego dopiero poznamy), choć nieuniknione, najprawdopodobniej będą relatywnie krótkotrwałe.

Eksperci Agencji zwracają uwagę, że przemysł naftowy zareagował tym razem na zagrożenie pogodowe znacznie lepiej niż dekadę temu, kiedy równie niszczycielskie huragany zaatakowały wybrzeże Zatoki Meksykańskiej, ale jednocześnie ten region jest obecnie o wiele ważniejszy dla światowego rynku ropy. Przez lata był on hubem produkcyjno-rafineryjnym. Dzisiaj jest również ważnym globalnym centrum handlu ropą i produktami naftowymi, eksportującym ponad 4 mb/d produktów i 0,8 mb/d ropy. Amerykańskie paliwa są istotne m.in. dla Meksyku, Wenezueli i wielu krajów Ameryki Środkowej, podczas gdy amerykańska ropa znajduje drogę do coraz większej liczby odbiorców, takich jak Chiny, Korea Południowa, Singapur, Włochy, Holandia czy Wielka Brytania. W związku z planami zwiększenia eksportu ropy z USA, znaczenie tego regionu będzie tylko rosło.

MAE sugeruje, że w tym kontekście warto dokonać przeglądu infrastruktury energetycznej na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej, w tym instalacji wydobywczych, rafinerii, pojemności magazynowych, rurociągów i infrastruktury portowej, w celu określenia jakie kroki należałoby podjąć, żeby zminimalizować w przyszłości potencjalne zakłócenia w dostawach ropy i paliw.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017