Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Wymiana oprogramowania psuje diesle? Volkswagen zaprzecza

Autor:  wnp.pl (PIM)  |  13-09-2017 16:08  |  aktualizacja: 13-09-2017 16:22
Stowarzyszenie StopVW.pl, które zrzesza osoby posiadające samochody dotknięte aferą dieselgate, propaguje wyniki swojego badania, wskazujące że „samochody po wymianie oprogramowania sprawiają wiele problemów”. Volkswagen odpiera zarzuty. Samo badanie to internetowa ankieta, na którą odpowiedziały 132 osoby.

  • Po wymianie oprogramowania diesle Volkswagena mają tracić moc i zwiększać spalanie.
  • Volkswagen przytacza dane, które temu zaprzeczają.
  • Stowarzyszenie przygotowuje zawiadomienie do prokuratury.

Fot. Shutterstock

*****************************

Według stowarzyszenia StopVW.pl blisko 65 proc. osób, które zdecydowały się na wymianę oprogramowania w ramach tak zwanej akcji naprawczej dieselgate twierdzi, że ich samochody zachowują się gorzej niż przed naprawą. Ponad połowie z nich zdarzyła się nagra utrata mocy lub inne nietypowe zachowanie auta, a ponad 3/4 kierowców zauważa po wymianie oprogramowania zwiększone zużycie paliwa. To wyniki raportu „Negatywne skutki wymiany oprogramowania w dieselgate”, przygotowanego przez Stowarzyszenie.


Zobacz 1112 największych firm przemysłowych w Polsce (jedyny taki raport w polskim internecie)

 - Badania przeprowadziliśmy po otrzymaniu wielu sygnałów od zaniepokojonych posiadaczy samochodów. Okazało się, że większość z osób, które wymieniły oprogramowanie w ramach tak zwanej akcji naprawczej, zgłasza liczne problemy. Niektóre z nich, takie jak nagła utrata mocy z uwagi na wejście silnika w tryb awaryjny, mogą być bardzo niebezpieczne. Wyobraźmy sobie taką sytuację w czasie wyprzedzania! – mówi Jędrzej Chmielewski, prezes stowarzyszenia StopVW.pl

Jędrzej Chmielewski zaapelował do instytucji państwowych o podjęcie zdecydowanych działań w tej sprawie, uznając badanie za bardzo poważny sygnał ostrzegawczy dla wszystkich instytucji nadzorujących rynek motoryzacyjny. Chmielewski informuje, że informacje o wynikach badań przekazano do Transportowego Dozoru Technicznego, ministra Adamczyka, który nadzoruje tą instytucję oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Stowarzyszenie przygotowuje też zawiadomienie do prokuratury. - Trzeba działać szybko, zanim dojdzie do tragedii na drodze. Wielokrotnie informowaliśmy o tym, że w naszej ocenie tak zwana akcja naprawcza nie rozwiązuje problemu emisji tlenków azotu a to przyczynia się do powstawania smogu, chorób układu oddechowego. Jak widać z badań posiadacze samochodów narażeni są na wiele niedogodności – uważa Jędrzej Chmielewski. 

Zdaniem Volkswagena „dane przedstawione w poniższej informacji mocno odbiegają od rzeczywistości”. - Zanim akcja serwisowa dotycząca silników EA189 została wdrożona, urząd odpowiedzialny za europejskie homologacje (Federalny Urząd ds. Ruchu Drogowego) dokładnie ją zweryfikował i potwierdził w pełnym zakresie, w odniesieniu do wszystkich samochodów objętych akcją, że jej wykonanie nie powoduje zmian zużycia paliwa, osiągów czy poziomu hałasu – poinformował Tomasz Tonder, PR Manager Volkswagena. Zauważył także, że  na całym świecie akcję serwisową wykonano już w ponad 3,5 miliona samochodów marki Volkswagen. W Europie dotyczy to już 3,1 mln aut. Według Tondera mniej niż 1 proc. klientów zgłaszało reklamacje.

Stowarzyszenie w swoim komunikacie poinformowało, że w badaniu wykonanym metodą CAWI, czyli w formie ankiety internetowej, wzięły udział … 132 osoby.

Stowarzyszenie StopVW.pl przygotowuje pozwy zbiorowe przeciwko markom Volkswagena – złożyło już przeciw Volkswagenowi i Skodzie, a przygotowuje przeciwko Audi.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017