Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Daimler nie chce kontyngentów na elektryczne samochody

Autor:  wnp.pl/PAP  |  13-09-2017 16:36
Szef Daimlera Dieter Zetsche uważa, że o przejściu z silników spalinowych na elektryczne powinien zadecydować wolny rynek, a nie odgórnie narzucane normy. Dodał, że firma nadal odnotowuje duże zainteresowanie napędami Diesla.

Szef Daimlera podczas trwających we Frankfurcie międzynarodowych targów motoryzacyjnych podkreślał, że koncern chce osiągnąć jak największe tempo w przechodzeniu z silników spalinowych na elektryczne. Dzieje się to jednak własnymi siłami, nie potrzeba do tego kwot.

Fot. mat. pras.

W sierpniu wiceminister gospodarki Niemiec Matthias Machnig mówił, że Niemcy powinny rozważyć wprowadzenie wiążących kontyngentów na samochody elektryczne dla sektora motoryzacyjnego w celu odzyskania zaufania po skandalu związanym z emisjami spalin z silników dieslowskich i utrzymania pozycji wiodącego producenta. Była to reakcja na wcześniejsze doniesienia medialne sugerujące, że Komisja Europejska chce przyspieszyć wycofywanie silników spalinowych, ustanawiając od 2025 roku kontyngenty dla samochodów o niskim poziomie emisji, takich jak samochody elektryczne. KE zdementowała później te informacje.

Zetsche informował we Frankfurcie, że do tej pory Daimler sprzedał więcej Mercedesów z silnikiem Diesla niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Tak dobry wynik osiągnięto mimo toczącej się w Niemczech dyskusji na temat zakazu wjazdu samochodów z dieslami do centrów miast.

Podczas targów we Frankfurcie Mercedes zaprezentował m.in. kompaktowy samochód elektryczny sygnowany marką EQ, a także napędzany wodorowymi ogniwami paliwowymi model GLC F-Cell.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017