Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Elektrociepłownia ZAK, pracuje, ale czeka na otwarcie

Autor:  wnp.pl (Dariusz Malinowski)  |  10-10-2017 10:59
Mimo że elektrociepłownia w ZAK-u została oddana do użytku już wiosną, to wciąż nie było uroczystego uruchomienia zakładu. A przecież feta przy tak dużych inwestycjach jest czymś normalnym. Sprawdziliśmy, co dzieje się z kluczową dla chemicznej spółki inwestycją.

  • ZAK kontroluje parametry i jakość wykonania przez Rafako zakładowej elektrociepłowni.
  • Elektrociepłownia jest już odebrana i jest na gwarancji.
  • Bez elektrociepłowni ZAK praktycznie nie mógłby funkcjonować.

 Najważniejsza informacja to że zakład pracuje. Trwa jednak jego kontrola.
- Aktualnie weryfikujemy stan i jakość prac wykonanych do tej pory przez wykonawcę elektrociepłowni. Musimy mieć pewność, że wszystkie zawarte w zamówieniu i uwzględnione w umowie na wykonawstwo warunki i parametry zostały należycie spełnione. Termin otwarcia elektrociepłowni będziemy w stanie określić po uzyskaniu raportu z trwających analiz – poinformowała nas Joanna Ryba, rzecznik ZAK-u.

O kontrolę inwestycji zapytaliśmy w Rafako, spółka odpowiadała bowiem za inwestycję. Co ciekawe, nasze pytanie wywołało pewną konsternację.

 - Elektrociepłownia w Zakładach Azotowych Kędzierzyn została odebrana zgodnie z kontraktem, co zostało potwierdzone Protokołem Odbioru. Obecnie obiekt jest w okresie gwarancyjnym – poinformował nas Michał Maćkowiak, dyrektor ds. Relacji Inwestorskich w Rafako.

Oznacza to więc, że w przypadku ewentualnych uchybień te podlegają usunięciu na koszt gwaranta.

Być może przeciągający się czas oficjalnego otwarcia zakładu związany jest z faktem, że od kilku miesięcy ZAK ma nowego prezesa. Pod koniec czerwca Mateusza Gramzę zastąpił na stanowisku szefa chemicznej spółki Paweł Mortas. Smaczku sprawie dodaje fakt, że w przeszłości był on prezesem energetycznej spółki Enea i właśnie Rafako.

Gotowa elektrociepłownia w ZAK to kluczowa dla chemicznej spółki inwestycja. Bez niej firma miałaby poważny problem. Starej elektrociepłowni kończyły się pozwolenia środowiskowe. Są one decyzją administracyjną, będącą swego rodzaju specjalną i szczegółową licencją na prowadzenie określonej produkcji w określonej instalacji. Bez takiej licencji prowadzenie działalności przez określoną instalację nie byłoby możliwe.

Posiadanie pozwolenia zintegrowanego jest też warunkiem koniecznym np. do aplikowania o dotacje z programów pomocowych Unii Europejskiej. Brak pozwolenia zintegrowanego mogłoby teoretycznie skutkować nawet zamknięciem starej elektrociepłowni. To oznaczałby katastrofę dla ZAK-u.
Ze względów technologicznych zakład chemiczny praktycznie nie może funkcjonować bez zapewnionych dostaw ciepła i pary technologicznej.

Nowa elektrociepłownia spełnia najostrzejsze kryteria środowiskowe. Mma produkować 25 MW energii elektrycznej i 140 Mg/h pary.

Jak tłumaczy spółka: to modelowa inwestycja w zakresie ochrony środowiska realizowana zgodnie z wymaganiami dyrektywy IED. Żadne z odpadów nie będą składowane. Znajdą one zastosowanie m.in. w przemyśle budowlanym, drogowym i górnictwie.

Koszt inwestycji to około 375 mln złotych.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017