Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

PO pyta premier Szydło o sytuację w spółkach Skarbu Państwa

Autor:  PAP/PSZ  |  11-10-2017 13:08
Politycy PO są "zaniepokojeni" sytuacją w spółkach Skarbu Państwa. Chcą, aby premier Beata Szydło "ujawniła tajny" audyt, który miał być w nich przeprowadzony. Platforma wnioskuje też o informację szefowej rządu ws. Grupy Azoty.

  • Przedstawiciele PO nawiązują do ostatnich zatrzymań CBA dot. Grupy Azoty i Grupy Lotos.
  • Zatrzymani liczyli na kilkadziesiąt milionów złotych profitów.
  • Wśród zatrzymanych jest szef Rady Nadzorczej Grupy Azoty Marek G.

Czy korupcja jest w spółkach Skarbu Państwa częstym zjawiskiem?
Fot. Shutterstock

W poniedziałek 9 października CBA poinformowało, że aresztowało sześć osób, które usłyszały zarzuty m.in. korupcyjne w sprawie dostaw dla Grupy Azoty. Wśród zatrzymanych jest szef Rady Nadzorczej Grupy Azoty Marek G. Sprawa dotyczy żądania 40 mln zł łapówki i powoływania się na wpływy w największych spółkach skarbu państwa.

Poseł PO Krzysztof Brejza odnosząc się do tych informacji, powiedział w środę na konferencji prasowej w Sejmie, że jego ugrupowanie jest "zaniepokojone" sytuacją w spółkach skarbu państw. Jak wskazał, PiS zapowiadało odbudowę przemysłu chemicznego. "Jaka to jest odbudowa? W jakim stanie są Azoty, gdy szef rady nadzorczej, związany z PiS, jest zatrzymywany przez CBA?" - pytał.

"Jaka to jest tragikomedia, jaka to jest farsa, w sytuacji, w której ludzie z Azotów i Lotosu - zarządzanych przez PiS - zatrzymywani są przez CBA, a spółki te pompują pieniądze do Polskiej Fundacji Narodowej, która to przeprowadza akcję wymierzoną w niezależne, polskie sądy" - mówił Brejza.

Czytaj także: Kim jest aresztowany Marek G.? Co dalej z radą nadzorczą Grupy Azoty?

Poseł Platformy zwrócił też uwagę, że rząd w zeszłym roku zlecił CBA przeprowadzenie audytu w spółkach skarbu państwa. "Dlaczego ten audyt nie został ujawniony?" - dopytywał poseł Platformy. Poinformował też, że PO kieruje do premier Beaty Szydło pismo, w którym domaga się ujawnienie "tajnego" audytu, oraz uaktualnienia go. Jak dodał, PO chce też informacji premier na temat sytuacji w Grupie Azoty.

Wśród zatrzymanych przez CBA - obok Marka G. - są pracownik Grupy Lotos Aleksander I., prezes warszawskiej spółki z branży energetycznej Andrzej M. oraz troje innych podejrzanych pomagających w stworzeniu korupcyjnego układu. Do zatrzymań CBA doszło na terenie województw lubelskiego, kujawskiego, pomorskiego i mazowieckiego. Biuro przeszukało też biuro Aleksandra I. w gdańskim Lotosie.

Według śledczych, podejrzani w zamian za korzyści majątkowe podjęli się załatwienia umożliwienia dostaw i zagwarantowania odbioru surowców przez spółki Grupa Azoty SA. Domagali się też kilkuprocentowego udziału w zyskach ze sprzedaży surowców.

Czytaj również: Skarb Państwa pozbył się aresztowanego szef rady nadzorczej Azotów

Aleksander I. z Lotosu i Andrzej M. prezes warszawskiej spółki z branży energetycznej - jak wynika z ustaleń śledztwa - oferowali swoją pomoc w załatwieniu gwarantowanych, długoterminowych kontraktów na zakup biokomponentów przez Grupę Lotos. W zamian za pomoc domagali się m.in. znaczącego dokapitalizowania spółki warszawskiego biznesmena 40 mln zł i ok. 10 proc. prowizji od sprzedawanych do Lotosu biokomponentów.

Podobnie miały wyglądać dostawy różnego rodzaju półproduktów do Grupy Azoty, w tym także prowadzone z pominięciem obowiązujących w procedur.

Śledztwo CBA prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Przewodniczący rady nadzorczej oraz Andrzej M. usłyszeli zarzuty działania wspólnie i w porozumieniu w 2017 r., powoływania się na wpływy w Grupie Azoty oraz utwierdzania w przekonaniu o istnieniu tych wpływów poprzez podkreślanie pozycji zawodowej Marka G.

Pozostałym zatrzymanym postawiono również zarzuty działania wspólnie i w porozumieniu w 2017 r., powoływania się na wpływy w Grupie Lotos, podkreślając zatrudnienie Aleksandra I. w komórce organizacyjnej zajmującej się przygotowywaniem kontraktów na zakupów biokomponentów oraz domagania się korzyści majątkowych - co najmniej w postaci udziału w zysku z ich sprzedaży za załatwienie dostaw biokomponentów do Grupy Lotos.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017