Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Twórcy e-auta z Mielca chcą, by ich prototyp trafił do ElektroMobility Poland

Autor:  PAP/rs  |  12-10-2017 16:30
Dokumentacja techniczna istniejącego już prototypu auta elektrycznego zbudowanego w Mielcu (Podkarpackie) może trafić do spółki ElektroMobility Poland - zadeklarował w czwartek prezes Agencji Rozwoju Regionalnego MARR Józef Twardowski.

  • Prototyp samochodu elektrycznego został zbudowany w Mielcu w 2011 roku, w ramach projektu dofinansowanego z budżetu UE.
  • Koszt prac nad prototypem wyniósł ponad 8 mln zł.
  • Józef Twardowski zadeklarował, że nie sprzeda dokumentacji technicznej prywatnej firmie. W jego ocenie projekt powinien służyć wszystkich Polakom.
 

Fot. mat. pras. Agencja Rozwoju Regionalnego MARR

- Chcemy, aby nasz samochód stał się częścią projektu, który zakłada powstanie polskiego auta elektrycznego - powiedział Józef Twardowski.

Prototyp samochodu elektrycznego w Mielcu został zbudowany w ramach projektu dofinansowanego z budżetu UE, jego koszt wyniósł ponad 8 mln zł. Auto po raz pierwszy zostało pokazane w 2011 r.

Spółka ElektroMobility Poland została powołana przez rząd i jest częścią Planu Rozwoju Elektromobilności. Niedawno rozstrzygnięty został konkurs na koncepcję polskiego samochodu elektrycznego.

Pisaliśmy o tym: Polski samochód elektryczny. Zobacz, kto zaprojektuje nadwozie

W czwartek w Mielcu Twardowski zaznaczył, że agencja wielokrotnie próbowała skomercjalizować projekt, którego była liderem.

- Chcieliśmy znaleźć inwestora, który przejąłby dokumentację i zbudował seryjne auto. Niestety, ten etap jest najtrudniejszy, bo wymaga setek milionów złotych i nikt nie podjął się tego zadania. Ale nie poddajemy się i liczymy, że polski rząd, który stawia na elektromobilność zainteresuje się naszym projektem - dodał.

Prezes MAAR zaznaczył, że nie mógł zgłosić projektu do konkursy ogłoszonego przez Elektromobility Poland, ponieważ auto było już pokazywane publicznie.

- W marcu br. wysłałem do Ministerstwa Energii list, w którym deklarowałem gotowość przekazania dokumentacji technicznej naszego prototypu. Niestety, dotychczas nie otrzymałem odpowiedzi - mówił Twardowski, który podkreślił, że w budowie polskiego auta elektrycznego na pewno można wykorzystać część rozwiązań, które pozwoliły zbudować mielecki prototyp samochodu.

Twardowski zadeklarował na konferencji, że nie sprzeda dokumentacji technicznej prywatnej firmie. W jego ocenie projekt powinien służyć wszystkich Polakom.

- Nasze auto zostało zbudowane przez polskich inżynierów i jest dziełem polskiej myśli technicznej. W 90 proc. jest prototypem, czyli tyle części zostało zbudowanych tylko dla tego pojazdu. Z tych powodów chcemy, aby stał się częścią projektu, który zakłada powstanie polskiego samochodu elektrycznego - powiedział.

Pokazany w 2011 r. prototyp auta elektrycznego osiąga prędkość 110 km/h. Posiada dwa silniki elektryczne, na bateriach może pokonać ok. 150 km. Koszt przejechania 100 km wynosi ok. 4 zł. Projekt nadwozia wykonał Michał Kracik z krakowskiej ASP.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017