Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Rafał Orawski, BPSC: Inwestycjom w IT sprzyja deficyt pracowników w firmach

Autor:  WNP.pl (Jakub Prokop)  |  14-11-2017 08:50  |  aktualizacja: 14-11-2017 08:54
Byłoby dużym nadużyciem stwierdzenie, że polskie przedsiębiorstwa są na bakier z digitalizacją. Wśród naszych klientów jest bardzo wiele firm, które kiedyś były małymi lub średnimi, rodzinnymi firmami, i zdecydowały się na gruntowną informatyzację. Dziś spijają śmietankę z podjętych wcześniej decyzji - mówi Rafał Orawski, prezes BPSC, firmy oferującej oprogramowanie wspierające zarządzanie.

  • Zdaniem Rafała Orawskiego z BPSC, polskie firmy rozwijają się nieźle i nie ma możliwości, żeby nie przekonały się do cyfryzacji.
  • Poziom wykorzystania narzędzi IT wciąż jest jednak niewielki.
  • Małe i średnie firmy, które przeszły gruntowną informatyzację, dziś „spijają śmietankę”.

Jak wygląda informatyzacja polskich firm na tle Europy?

Współpracę między firmami IT wymusza rozwój coraz bardziej zaawansowanych technologii - twierdzi prezes BPSC Rafał Orawski.
Fot. mat. pras.

- Dziś cyfryzacja przyspiesza. Z jednej strony obserwujemy proces reindustrializacji - w ostatnim czasie wiele firm zdecydowało się na przeniesienie produkcji z Chin do Polski. Przykładem może być polski Kruger&Matz, Próchnik czy Lechpol, jak również duński Jysk. Z drugiej strony marka „Made in Poland” zyskała na znaczeniu, a wiele przedsiębiorstw tworzy na tyle dobre jakościowo produkty, że nie ma powodów do kompleksów nawet na bardzo rozwiniętych, konkurencyjnych rynkach.

Niestety, aby skutecznie konkurować z zachodnimi firmami, trzeba automatyzować produkcję. Rynek się zmienił. Klienci coraz częściej oczekują produktów skrojonych na miarę, a bez systemu wspierającego zarządzanie produkowanie krótkich serii niesie ze sobą ogromne koszty. Dopiero zastosowanie oprogramowania pozwala na rezerwację unikalnych zasobów - narzędzi, maszyn czy np. pracowników z unikalnymi uprawnieniami - i tym samym optymalizację produkcji.

Menedżerowie na szczęście to rozumieją i inwestują w oprogramowanie wspierające zarządzanie, często wymieniając systemy wdrożone wiele lat temu. Zauważyliśmy, że już w ubiegłym roku co trzeci realizowany przez nas projekt był wymianą poprzedniego oprogramowania.

Mówi się o tym, że Polska zdecydowanie nie jest liderem nowoczesnego przemysłu.

- Patrząc na statystyki, nietrudno nie zauważyć, że z oprogramowania wspierającego zarządzanie wciąż nie korzysta ponad połowa małych i średnich firm. To pokazuje, że świadomość wykorzystania narzędzi IT i tego, co one dają, wciąż jest relatywnie niewielka. Dane Eurostatu wskazują wprost - od naszych zachodnich sąsiadów dzieli nas duży dystans w poziomie informatyzacji.

To jednak niepełny obraz i byłoby dużym nadużyciem stwierdzenie, że polskie przedsiębiorstwa są na bakier z digitalizacją. Wśród naszych klientów jest bardzo wiele firm, które kiedyś były małymi lub średnimi, rodzinnymi firmami, a mimo to zdecydowały się na gruntowną informatyzację. Dziś spijają śmietankę z podjętych wcześniej decyzji, dzięki którym często przekształciły się w duże, nawet niekiedy wielofirmowe przedsiębiorstwa.

Jak automatyzacja wpływa na rynek pracy?


- Inwestycjom w IT sprzyja deficyt specjalistów. Pracowników brakuje właściwie na każdym szczeblu - od stanowisk bezpośrednio przy liniach produkcyjnych, przez operatorów maszyn, na wykwalifikowanych inżynierach i specjalistach kończąc.

Zdaniem Komisji Europejskiej, do 2080 roku już co ósmy mieszkaniec Starego Kontynentu będzie miał powyżej 80 lat, przy czym wśród państw najbardziej dotkniętych tym problemem znajdzie się właśnie Polska. Do tego trzeba uwzględnić stosunkowo niski wskaźnik urodzeń oraz niedostosowany do potrzeb rynku program kształcenia. Za kilka lat dzisiejsze braki staną się gigantycznym problemem. Automatyzacja produkcji jest jednym z tych czynników, które mogą pomóc go wyeliminować.

W opinii wielu osób cyfryzacja polega na tym, że dzielimy się swoimi danymi z megakorporacjami, ale one same pilnie strzegą swoich sekretów.


- Rynek bardzo się zmienił, co kilka lat temu idealnie zobrazowała konferencja, na której wspólnie wystąpili odwieczni wrogowie: Microsoft i Apple. Dzisiaj do współpracy pomiędzy konkurencyjnymi podmiotami na rynku IT dochodzi coraz częściej, ale ten sam trend widać także w innych obszarach - choćby na rynku motoryzacyjnym.

Współpracę wymusza rozwój coraz bardziej zaawansowanych technologii. Z jednej strony trzeba więc łączyć siły, by ograniczyć koszty rozwoju nowych rozwiązań. Z drugiej, nie bez znaczenia są potrzeby klientów, którzy oczekują, iż dostawcy dadzą im kompletne produkty i wesprą ich biznes.

Podobnie na rynku oprogramowania. Producenci aplikacji starają się, by systemy łatwo integrowały się z innymi rozwiązaniami. Nasz Impuls Evo często współpracuje z innymi rozwiązaniami, stanowiącymi rozbudowany ekosystem IT. Kiedyś integracja była bardzo kosztowna i utrudniona - dziś możliwości łączenia systemów są znacznie większe.

Firma BPSC dostarcza rozwiązania informatyczne wspierające zarządzanie przedsiębiorstwem. Jednym z flagowych produktów jest Impuls Evo, zintegrowany system klasy MRPII/ERP. Zawiera zaawansowane rozwiązania do zarządzania finansami, personelem, produkcją, sprzedażą i logistyką.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017