Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Cena wciąż rządzi w przetargach Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Autor:  wnp.pl (Tomasz Elżbieciak)  |  10-11-2017 12:50  |  aktualizacja: 10-11-2017 13:10
Inwestycje sieciowe z nowej puli mają być realizowana w sposób bardziej przyjazny dla wykonawców, a jednocześnie efektywny dla operatora systemu przesyłowego. Niemniej w samych przetargach, przynajmniej na razie, wciąż dominuje kryterium ceny.

  • PSE prowadzą już postępowania przetargowe według nowego modelu.
  • Wprowadzono zmiany w umowach i sposobie zarządzania kontraktami.
  • Wciąż jednak dominuje kryterium ceny.

Montaż słupów energetycznych dla linii przesyłowych z nowych bloków w Elektrowni Opole.
Fot. PGE GiEK

Przypomnijmy, że wiosną 2017 r., Polskie Sieci Elektroenergetyczne wdrożyły nowy model zarządzania procesem inwestycyjnym. To pokłosie wydarzeń z ostatnich lat, gdy wiele przedsięwzięć napotkało na trudności z realizacją.

Problemy wiązały się przede wszystkim z pozyskiwaniem gruntów pod budowę sieci przesyłowych. Zadanie to zlecano generalnym wykonawcom w ramach kontraktów.

Ponadto umowy nie gwarantowały budowlańcom płynności finansowej. Na portalu wnp.pl opisywał to wtedy Andrzej Napierski, prezes spółki IDS-Bud.

- Fakturowanie może następować dopiero wtedy, gdy kompletny jest określony komponent robót, stanowiący 5 proc. całej linii - mówił Napierski.

W praktyce oznaczało to, że kłopot z postawieniem jednego słupa mógł wstrzymać płatność za wszystkie pozostałe prace na danym odcinku. Ponadto nie było zaliczek, a dużą, 10-procentową część kwoty kontraktu wypłacano dopiero po odbiorze końcowym.

- Te wszystkie czynniki sprawiają, że potrzebne jest bardzo duże zaangażowanie finansowe ze strony wykonawcy w trakcie prac - na poziomie 15-20 proc. wartości kontraktu. Firmy o słabym bilansie nie są temu w stanie temu podołać - podkreślał Napierski.

Nowe otwarcie

W ramach nowego modelu wszelkie decyzje będą podejmowane w jednym miejscu, w Centralnej Jednostce Inwestycyjnej PSE.

- W kwestiach dotyczących realizacji inwestycji, wymagań przetargowych oraz projektów umów  przyjęto regułę podejścia indywidualnego - wyjaśnia portalowi wnp.pl Piotr Żbikowski, kierownik Wydziału Komunikacji Społeczne w CJI.

- Dzięki temu, PSE właściwie rozkłada ryzyko pomiędzy zamawiającym a wykonawcą - zaznaczył. - Zastosowano także mechanizm sprawnego rozliczania należności za wykonane prace.

Żbikowski zapewnia, że płatności za poszczególne etapy realizacji danego projektu rozkładane są tak, by nie zakłócać płynności finansowej firm. Dodano również zapisy regulujące warunki zwiększenia wynagrodzenia w przypadku ewentualnego wydłużenia budowanej linii.

- Przy realizacji strategicznych inwestycji, za wytyczenie przebiegu jej trasy lub lokalizacji stacji elektroenergetycznych, w większości przypadków odpowiada zamawiający - podkreślił Żbikowski.

- Dodatkowo, przy wybranych inwestycjach strategicznych, PSE pozyskuje tak zwaną służebność przesyłu dla pasa technologicznego linii, decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach oraz pozwolenia na budowy.

Nowe przetargi

Nowymi rozwiązaniami objęto już pięć znaczących przetargów. Jeden z nich został już rozstrzygnięty,  w dwóch kolejnych otwarto oferty.

Rozstrzygnięte postępowanie obejmuje budowę stacji 220/110 kV Praga wraz z wprowadzeniem linii 220 kV Miłosna - Mory. Celem tego przedsięwzięcia jest między innymi przyłączenie do sieci nowego bloku gazowo-parowego w Elektrociepłowni Żerań.

Przetarg wygrała chińska spółka Pinggao Group z ofertą wartą 155,5 mln zł brutto, o prawie 50 mln zł niższą od budżetu inwestora.

Ponadto otwarto oferty na budowę stacji 400(220)/110 kV Wyszków. Najniżej prace wyceniła spółka  China National Electric Engineering - na 22 mln zł brutto. Tu budżet zamawiającego był ponad dwa razy większy.

Ujawniono też oferty na budowę linii 400 kV Baczyna - Plewiska. Najniższą wycenę zaproponowało konsorcjum spółek Shanghai Electric Power Construction, PBE Elbud Warszawa i Agencji Promocji Inwestycji. Opiewa ona na 365 mln zł brutto, wobec budżetu zamawiającego wynoszącego 543,4 mln zł brutto

We wszystkich tych trzech przypadkach kryterium cenowe stanowi od 95 do 98 proc. punktacji oferty. Reszta dotyczy okresu gwarancji lub skrócenie terminu realizacji.

W praktyce oznacza to, że jedyne kryterium znów stanowi właśnie cena. W przypadku pozostałych parametrów i tak zazwyczaj we wszystkich ofertach przewiduje się maksymalną gwarancję i najkrótszy termin realizacji.

Podobne proporcje punktowania ofert dotyczą też pozostałych dwóch przetargów, w których jeszcze nie otwarto ofert. Tam chodzi o budowę linii 400 kV pomiędzy aglomeracją warszawską a Siedlcami oraz linii 400 kV Ostrołęka - Stanisławów.

Nowy model, stare kryteria

Polskie Sieci Elektroenergetyczne są zamawiającym sektorowym. Nie są więc zobowiązane do stosowania maksymalnego progu kryterium ceny na poziomie 60 proc.

Wprowadzono go w ramach nowelizacji Prawa zamówień publicznych. Obowiązuje od lipca 2016 r. Muszą go uwzględniać między innymi samorządy oraz najwięksi zamawiający publiczni, czyli GDDKiA oraz PKP PLK.

Piotr Żbikowski, pytany o utrzymanie w nowych przetargach dominującego kryterium cenowego, zwrócił uwagę właśnie na fakt, że PSE nie obowiązuje próg "60 proc. ceny". Z drugiej strony podkreślił, że model wdrożony przez PSE nie dotyczy tylko kryteriów postępowania przetargowego, ale także szeregu innych czynników, na które zwróciliśmy uwagę powyżej.

To, czy nowy model inwestycji sieciowych okaże się skuteczny, będzie można stwierdzić najpewniej  dopiero za 2-3 lata. Wtedy, gdy kontrakty z owej nowej puli osiągną dostatecznie zaawansowany etap realizacji.

Niemniej wydaje się, że brak kryteriów jakościowych bardziej znaczących i wyszukanych niż termin realizacji czy długość okresu gwarancyjnego sprawi, że o nowe zamówienia będzie się toczyła jak zwykle, zaciekła walka cenowa. Zwłaszcza, że obejmujące je postępowania przetargowe ogłoszono po dłuższym przestoju. Firmy z tego sektora będą więc chciały wypełnić swoje portfele zleceń.

Tymczasem, co widać na przykładzie przywołanych tu trzech inwestycji, duży apetyty na polskie kontrakty mają spółki z Chin...

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017