Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Strajk w Puławach to ostateczność, związkowcy chcą rozmawiać

Autor:  wnp.pl (Dariusz Malinowski)  |  13-11-2017 13:26  |  aktualizacja: 13-11-2017 13:38
Związkowcy z Puław mają 3 postulaty. Ich zdaniem spółka idzie w złą stronę. O tym, jakich zmian domagają się działacze z największej spółki w Grupie Azoty mówi portalowi wnp.pl Michał Świderski, wiceszef "Solidarności" i członek prezydium Komitetu Strajkowego.

Dariusz Malinowski: związki grożą w Puławach strajkiem…

Michał Świderski: strajk to ostateczność, bo zwykle działa na szkodę firmy. Nie chcielibyśmy tego, jednak jesteśmy niezadowoleni. Oczywiście za taka formą protestu musieliby się opowiedzieć pracownicy, stąd nasza decyzja o przeprowadzeniu  referendum strajkowego. Jednak do strajku daleka droga, chcemy rozmawiać.

Ale z jakich powodów referendum?

Fot. Komitet Strajkowy

- Chcemy wywrzeć presje w sprawie naszych postulatów.

O sytuacji w spółce czytaj: W Grupie Azoty Puławy wrze

Co to za postulaty?


- Po pierwsze chcemy, aby zaniechane zostały  wszelkie działania zmierzające do wydzielenia ze struktury naszej firmy jakichkolwiek obszarów.

A są takie plany?


- Dowiedzieliśmy się o planach wydzielania z naszej spółki pionu handlowego i działu audytu. Uważamy, że to poprzedziłoby dalszy drenaż finansowy naszej spółki.

Czy to jedyny postulat?


- Żądamy również zaprzestanie łamania umów wzajemnych: konsolidacyjnej i społecznej. Na przykład według tych dokumentów obie spółki miały mieć równą reprezentację przedstawicieli swoich zarządów w zarządach drugiej spółki. Tak się niestety obecnie nie dzieje. Uważamy, że to pogarsza nadzór nad tym, co dzieje się w spółce matce. Umowa społeczna gwarantuje nam zachowanie odrębności prawnej w ramach grupy kapitałowej Grupy Azoty oraz niewypełniane jest postanowienie w/w umowy dające nam gwarancję przekazywania wszelkich informacji dotyczących konsolidacji i restrukturyzacji związanymi z warunkami pracy i płacy naszych pracowników.

Mamy również trzeci postulat. To odwołanie z zarządu Grupy Azoty Puławy Krzysztofa Homendy.

Dlaczego?

- Utracił nasze zaufanie. Na razie nie mogę mówić o szczegółach.

Umowa konsolidacyjna została podpisana pięć lat temu. Dlaczego teraz się buntujecie?


- Bo widzimy znaczące pogorszenie się sytuacji informacyjnej w spółce  i nie wypełnianie warunków w/w umów. Strona związkowa nie jest o niczym informowana, a przecież chcemy wiedzieć, co się w firmie dzieje.

Od kiedy państwa zdaniem pogorszył się przepływ informacji?


- Od ostatnich zmian personalnych w Grupie Azoty, gdy prezesem spółki został Wojciech Wardacki.

 

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017