Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Ceny węgla wysokie, co sprzyja procesom restrukturyzacyjnym w górnictwie

Autor:  wnp.pl (Jerzy Dudała)  |  14-11-2017 16:06  |  aktualizacja: 14-11-2017 16:07
Ceny węgla na międzynarodowym rynku pozostają na wysokim poziomie. Koniunktura sprzyja też działaniom restrukturyzacyjnym w sektorze węglowym w kraju. Potrzebne są przede wszystkim inwestycje, które będą się przekładać na stabilizację poziomu wydobycia w kolejnych latach.

  • W Europie podstawową determinantą sytuacji na rynku węgla w październiku tego roku był spadek produkcji energii z węgla na rzecz zwiększenia produkcji energii z wiatru w Niemczech. 
  • Mimo dosyć stabilnej sytuacji - z przewagą notowań powyżej 92 dolarów za tonę na przestrzeni niemal całego miesiąca - tygodniowy indeks CIF ARA obniżył się w ostatnim tygodniu października do poziomu 91,03 dolarów za tonę. 

Ceny węgla pozostają na stabilnym, wysokim poziomie.

Jak wskazuje katowicki oddział Agencji Rozwoju Przemysłu, produkcja energii z węgla w Niemczech spada stopniowo na rzecz produkcji energii z wiatru. W okresie od 1 do 26 października produkcja energii z węgla wyniosła 198 GWh/d w porównaniu z poziomem 251 GWh/d we wrześniu oraz 286 GWh/d w październiku ubiegłego roku. W przypadku Polski węgiel będzie głównym paliwem w naszym miksie energetycznym. 

- Trudno jednak sobie wyobrazić, żebyśmy stawiali tylko na monokulturę węglową. Musimy również dywersyfikować nośniki energii, co ma być czynione i akurat wcale nie uderza w polskie górnictwo - zaznacza w rozmowie z portalem WNP.PL Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. 

Na razie ceny na rynku węgla są na dość wysokim poziomie. To sprzyja restrukturyzacji branży.

- W sektorze węglowym w kraju mamy między innymi do czynienia z problemem rentowności i wysokości wydobycia - zaznacza Janusz Steinhoff. - Poziom wydobycia węgla w kraju będzie spadać. Nowych kopalń się u nas nie buduje. Obecny rząd robi wszystko, aby uzyskać akceptację Komisji Europejskiej dla działań w górnictwie. Chodzi o to, żeby to nasze górnictwo w sposób trwały uzyskało rentowność. W przyszłym roku ma się zakończyć wydobycie węgla kamiennego w Niemczech, a ponadto kończy się wydobycie w Czechach. Jeśli górnictwo ma u nas działać jeszcze przez długie lata, to musi być rentowne. Przy tym organizacja pracy w branży musi być adekwatna do sytuacji na rynku - ocenia.

Na razie ceny surowca są satysfakcjonujące dla producentów. W październiku tego roku tygodniowe indeksy cenowe w największych portach węglowych: europejskich ARA, RB w RPA oraz australijskim NEWC pozostawały dosyć stabilne, przy niewielkiej amplitudzie wahań wynoszącej od 1 do 2 proc.

Trzeba zaznaczyć, że w obszarze Azji-Pacyfiku początek października przyniósł dosyć znaczne zróżnicowanie w zakresie cen w efekcie przerwy świątecznej w Chinach i Korei Południowej. Z uwagi na to aktywność kupujących oraz sprzedających w tym obszarze rynku była niewielka. 

Ceny wyznacznikowe w porcie Richards Bay w RPA - wskazuje katowicki oddział Agencji Rozwoju Przemysłu - w okresie 29 września do 13 października br. spadły z poziomu 90,58 USD/t do 89 USD/t. 

Natomiast już w połowie miesiąca tygodniowy indeks dla surowca NAR 6000 kcal/kg z RPA był niższy o niemal 4 proc. od momentu,  kiedy osiągnął najwyższą odnotowaną w tym roku wartość 94,25 USD/t w dniu 15 września.

Mimo spadku cen, główny odbiorca surowca z tego obszaru, czyli Indie, skłaniał się ku zakupowi węgla o niższych parametrach z Indonezji bądź też USA. 

Dotyczyło to zwłaszcza surowca indonezyjskiego o parametrach GAR 4200 kcal/kg, który sprzedawany był po cenie 46,93 USD/t FOB. Niskie zapasy w indyjskich elektrowniach stanowiły główną przyczynę zwiększonego popytu na import, który zwiększył się o 923,4 tys. ton w ciągu roku i osiągnął poziom 12,04 mln ton. Zapasy w 112 elektrowniach węglowych były na poziomie odpowiadającym sześciu dniom konsumpcji. Był to najniższy odnotowany od trzech lat poziom zapasów. 

Wraz ze wzrostem zakupów na rynku zamorskim, zwiększono także produkcję surowca przez rodzimych producentów, w tym największego na świecie Coal India. 

Wydobycie we wrześniu wzrosło o 10 proc. - do poziomu 38,8 mln ton - natomiast sprzedaż odnotowała kolejny, już jedenasty, miesiąc wzrostu. Wyniosła 43,6 mln ton – 15,5 proc. więcej w ujęciu rok do roku. Jednocześnie zarówno produkcja, jak i sprzedaż odnotowały najwyższy poziom od 2013 roku.

Spadek cen w tym obszarze rynku wynikał również z całkowitego braku chińskich nabywców. 
Wielu traderów - zaznacza katowicki oddział Agencji Rozwoju Przemysłu - oczekiwało powrotu chińskich nabywców na rynek w niedługim czasie. 

Tym bardziej, że ceny węgla importowanego pozostają mocno konkurencyjne w stosunku do cen krajowego surowca. Obecnie różnica pomiędzy cenami węgla importowanego a krajowego wynosi 20 proc. 

Analitycy wskazują, że ta różnica spowoduje, iż chińscy nabywcy zainteresują się wkrótce rynkiem zamorskim i skorzystają z oferty dostaw spot. 

Należy tu zaznaczyć, że władze Chin podjęły już działania w celu ograniczenia nieuzasadnionego do tej pory wzrostu cen i jednoczesnego zapewnienia bezpieczeństwa dostaw energii z węgla i gazu podczas zbliżającego się okresu grzewczego. 

W związku z tym, urząd regulacyjny będzie kontrolował poziom cen oraz zmiany stanu zapasów, by ocenić potencjalne manipulacje uczestników rynku. Jak zapewniają analitycy, działania rządu, zmierzające ku ograniczeniu cen węgla, prawdopodobnie spełnią swoje zadanie.

Dodatkowym czynnikiem, który kształtował nastroje kupujących w obszarze Azji-Pacyfiku, było ograniczenie dostaw wysokogatunkowego węgla z Australii przez groźbę strajku pracowników kolei Pacific National. 

Sytuacja w tym obszarze wzbudzała niepokój u odbiorców węgla australijskiego. Tym bardziej, że dostawy tego surowca zostały już mocno ograniczone na skutek akcji strajkowych pracowników kopalń należących do firmy Glencore, przez co dostawy surowca spadły poniżej średniej w okresie kolejnego miesiąca. 

W związku z potencjalnym ograniczeniem eksportu ceny węgla w Newcastle wzrosły do 97,46 USD/t na dzień 27 października 2017 r. z 95,37 USD/t datowanych na 25 września. 

Dostawy węgla z Australii nadal pozostają ograniczone, a niektórzy uważają, że ceny wzrosną jeszcze bardziej, bądź też utrzymają się na poziomie ustalonym między spółką Glencore a japońską Tahoku - 84,75 USD/t FOB Newcastle dla surowca o parametrach 6322 kcal/kg GAR w dostawie od października 2017 roku do września 2018 roku. 

Należy tu nadmienić, że październikowe ceny kontraktów terminowych pomiędzy Glencore a Tahoku są często brane za punkt odniesienia do negocjacji w kwietniu następnego roku. Jednocześnie październikowa cena benchmarkowa jest uwzględniana przez innych australijskich dostawców surowca podczas zawierania kontraktów na dostawy węgla do japońskich konsumentów w wysokości 8-10 mln ton rocznie.

Koniunktura na rynku węgla cieszy, chociaż rodzimi producenci surowca nie do końca mogą z niej skorzystać.

- Mieliśmy dekoniunkturę, nie było środków na inwestycje, a teraz odbija się to czkawką - przypomina w rozmowie z portalem WNP.PL Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce. 

I zwraca uwagę na to, iż powodem problemu był brak działań w okresie dekoniunktury. 

- Wtedy niemal wszyscy postulowali likwidację kopalń. Obecnie, kiedy jest koniunktura na rynku węgla oraz w miarę wysokie ceny surowca, to nie możemy z niej skorzystać, bo nie jesteśmy w stanie wyprodukować tyle węgla, ile wchłonąłby rynek - podsumowuje Wacław Czerkawski.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017