Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Samoloty C-27J Spartan nie mieszczą się w słowackim hangarze

Autor:  PAP/PSZ  |  05-12-2017 13:21
Bratysławski portal aktuality.sk donosi, że najnowszy zakupiony przez Słowację samolot transportowy C-27J Spartan musi się obyć bez hangaru na macierzystym lotnisku. Przeglądy okresowe będą musiały przechodzić w innym mieście.

Słowacy zamówili dwa nowoczesne, włoskie transportowce C-27J Spartan już przed dziewięcioma laty. Pierwszy z nich dotarł na lotnisko w Kuchyni niedaleko Bratysławy przed miesiącem i dopiero wówczas okazało się, że maszyna nie mieści się w hangarze wykorzystywanym dotąd przez poradzieckiego Antonowa AN-26. Nowy samolot jest wyższy o ponad metr i będzie musiał parkować na lotnisku "pod chmurką".

C-27J SPARTAN
Fot. Ministerstwo Obrony Słowacji

Zgodnie z zaleceniami producenta podstawowe przeglądy, które muszą być przeprowadzane co 500 godzin lotu powinny odbywać się właśnie w hangarze. Najbliższy o odpowiednich wymiarach znajduje się w oddalonych o ponad sto kilometrów wojskowych lotniczych zakładach remontowych w Trenczynie.

Słowackie władze podjęły decyzję o wymianie starych samolotów transportowych po katastrofie w roku 2006, w której zginęło 41 żołnierzy wracających ze służby w Kosowie. Rozpisany przetarg wygrali Włosi, ale Słowakom brakowało środków na realizację zamówienia. Ostatecznie pieniądze znaleziono w 2014 roku.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017