Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

BMW odrzuca oskarżenia o zbyt wysoką emisję w autach z serii 3

Autor:  wnp.pl/PAP  |  05-12-2017 19:10
BMW odrzuca oskarżenia o zbyt wysoką emisję szkodliwych substancji powstałą w wyniku wyłączenia systemu filtrowania tlenków azotu w samochodach z serii 3 napędzanych silnikami Diesla. O sprawie poinformowała we wtorek agencja Reutera.

  • Zdaniem niemieckich organizacji ochrony środowiska, samochody BMW z serii 3 miały w testach drogowych emitować nawet siedmiokrotnie więcej szkodliwych związków, niż pozwala norma.
  • BMW odrzuca wszystkie oskarżenia.
  • Zapewnia, że produkowane przez firmę samochody całkowicie spełniają normy prawne dotyczące emisji szkodliwych substancji do atmosfery, a oprogramowanie kontrolujące silniki nie było w żaden sposób zmanipulowane.

Fot. Shutterstock

Model samochodu 320d, zdaniem producenta zaprojektowany w zgodzie z normami emisyjnymi dyktowanymi przez najnowsze standardy europejskie, w testach drogowych przeprowadzanych przez niemiecką organizację na rzecz środowiska DUH miał przekroczyć normy emisji o 80 miligramów tlenków azotu na kilometr. W terenie miejskim norma przekroczona była o 2,6 raza, podczas gdy przy zwiększeniu prędkości pojazdu o 10 proc. emisja była nawet siedmiokrotnie wyższa, niż dopuszczalny jej poziom.

Organizacja DUH przeprowadziła również testy modelu 320d w warunkach laboratoryjnych. W wyniku eksperymentów okazało się, że samochód BMW nie przekracza dopuszczalnych norm, a wskaźniki emisji tlenków azotu pozostają znacząco poniżej 80 miligramów na kilometr zarówno przy prędkości charakterystycznej dla jazdy w mieście, jak i przy jej zwiększeniu o 10 proc.

- Testy wskazują na niezgodne z prawem zastosowanie urządzeń mających obniżać sprawność oprogramowania odpowiedzialnego za kontrolę silnika - powiedział dyrektor zarządzający organizacji DUH, Juergen Resch.

Wyniki przeprowadzonych przez DUH eksperymentów stały się głośnym tematem w niemieckich mediach - program z nimi związany wyemitowała telewizja ZDF, o sprawie napisała także gazeta "Tagesspiegel".

BMW odrzuca wszystkie oskarżenia, mówiąc że produkowane przez firmę samochody całkowicie spełniają normy prawne dotyczące emisji szkodliwych substancji do atmosfery, a oprogramowanie kontrolujące silniki nie było w żaden sposób zmanipulowane.

Szef działu rozwoju w BMW, Klaus Froehlich, we wtorek oddalił wszystkie oskarżenia oświadczając, że stanowią one zorganizowaną kampanię mającą na celu negatywny wpływ na wizerunek firmy. Stwierdził także, że BMW będzie walczyć o swoje dobre imię.

Tymczasem, grupa DUH zwróciła się do niemieckiego ministerstwa transportu z prośbą o wycofanie z rynku tych egzemplarzy modelu 320d i innych aut, których rzeczywisty poziom emisji przekracza wyznaczone normy. (

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017