Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Dyrektor VW usłyszy wyrok za udział w dieselgate

Autor:  wnp.pl/PAP  |  06-12-2017 18:20
Dyrektor Volkswagena Oliver Schmidt zostanie skazany przez amerykański sąd federalny w Detroit za udział w skandalu emisyjnym - podała w środę agencja Reutera. Schmidtowi grozi do 7 lat więzienia i grzywna od 40 tys. do 400 tys. dolarów.

  • Schmidt kierował biurem Volkswagena ds. inżynierii i środowiska w Auburn Hills w stanie Michigan do lutego 2015 roku.
  • W ramach zajmowanego stanowiska odpowiadał za nadzór nad kwestiami dotyczącymi emisji zanieczyszczeń przez samochody firmy.
  • Oskarżony w sierpniu przyznał się do spiskowania z zamiarem wprowadzenia w błąd amerykańskich organów nadzorczych i do pogwałcenia praw regulujących poziom emisji szkodliwych substancji.

Fot. Shutterstock

Obrońca Schmidta David DuMouchel wnioskował o karę pozbawienia wolności nie przekraczającą 40 miesięcy i grzywnę w wysokości 100 tys. dolarów, argumentując, że jego klient odegrał "ograniczoną rolę" w nielegalnych praktykach, które miały zostać wdrożone na dziewięć lat przed tym, gdy stał się ich częścią. Ze względu na zajmowane przez Schmidta stanowisko kierownicze i bezpośredni udział w procesie decyzyjnym koncernu amerykańscy prokuratorzy domagają się zasądzenia pełnego wymiaru kary.

Oskarżony w sierpniu przyznał się do spiskowania z zamiarem wprowadzenia w błąd amerykańskich organów nadzorczych i do pogwałcenia praw regulujących poziom emisji szkodliwych substancji. To efekt ugody z prokuraturą, która w zamian za przyznanie się przez niego do winy zgodziła się na wycofanie ośmiu z 11 stawianych wcześniej zarzutów, za które Schmidtowi groziło w amerykańskim prawie maksymalnie 169 lat więzienia. Ugoda obejmuje również deportację niemieckiego obywatela po odbyciu zasądzonej kary.

Schmidt kierował biurem Volkswagena ds. inżynierii i środowiska w Auburn Hills w stanie Michigan do lutego 2015 roku. W ramach zajmowanego stanowiska odpowiadał za nadzór nad kwestiami dotyczącymi emisji zanieczyszczeń przez samochody firmy. Zgodnie ze złożonym przez Schmidta oświadczeniem, o urządzeniach udaremniających miał się dowiedzieć latem 2015 roku, po czym spiskował z innymi dyrektorami VW, aby ukryć "celowe oszustwo" koncernu ubiegającego się o zatwierdzenie 2-litrowego silnika Diesla 2016 VW.

Skandal emisyjny (nazywany również "Dieselgate") wybuchł w następstwie dochodzenia prowadzonego przez podległą rządowi USA Agencję Ochrony Środowiska (EPA). W jego wyniku Volkswagen przyznał się we wrześniu 2015 do zainstalowania w łącznie 11 mln samochodów oprogramowania znanego jako defeat device (urządzenie udaremniające). W celach oszczędnościowych wyłączało ono system neutralizowania tlenków azotu podczas normalnej eksploatacji samochodu i włączało go po rozpoznaniu, że silnik poddawany jest testom.

Poza VW i jego spółkami córkami Audi i Porsche w skandal zamieszane były także takie firmy, jak BMW i Daimler. Komisja Europejska w dalszym ciągu prowadzi względem nich dochodzenie wstępne dotyczące możliwego naruszenia ustawy antykartelowej. Koncern VW boryka się ponadto z licznymi procesami wytoczonymi w związku z aferą dieslową przez inwestorów, klientów i organy nadzorcze. Afera dieslowa kosztowała VW już około 30 mld dolarów.

Zatrzymany w styczniu 2017 roku Schmidt jest jednym z ośmiu obecnych i byłych dyrektorów VW, wobec których amerykańscy prokuratorzy sformułowali dotychczas zarzuty w związku z aferą dieslową. Większość z nich przebywa poza Stanami Zjednoczonymi.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017