Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017

Strabag: split payment budzi obawy w budownictwie

Autor:  wnp.pl (Tomasz Elżbieciak)  |  07-12-2017 19:00  |  aktualizacja: 07-12-2017 19:04
Zaplanowane na 2018 r. wprowadzenie mechanizmu tzw. podzielonej płatności może być kolejnym - po odwróconym VAT - czynnikiem, który mocno wpłynie na płynność finansową branży budowlanej.
Odwrócony VAT mocno odbił się na płynności finansowej podwykonawców.
fot. PTWP (Paweł Pawłowski)
  • Wprowadzenie odwróconego VAT w budownictwie spowodowało wzrost kosztów usług.
  • Podwykonawcy podwyższali koszty usług, aby zrekompensować utracone korzyści.
  • Branża obawia się, że kolejne trudności przyniosą planowane regulacje dotyczące split payment.

Podzielona płatność (split payment) ma być kolejnym narzędziem w walce z wyłudzeniami VAT. W efekcie ma ona zapewnić większe dochody podatkowe i wesprzeć konkurencję na rynku.

Zobacz też: Split payment jednak później? Senatorowie wnieśli swoje poprawki

Split payment opiera się o zmianę technologii w systemie rozliczeń międzybankowych. Umożliwi ona podatnikowi zapłatę swojemu kontrahentowi faktury w dwóch strumieniach finansowych: w strumieniu netto i w strumieniu VAT.

Kwota netto będzie dostępna dla kontrahenta w tradycyjny sposób bez ograniczeń, natomiast VAT będzie wpływał na specjalnie dedykowane temu konto.

Podatnik będzie miał ograniczone możliwości dysponowania znajdującymi się tam kwotami. Pieniędzmi z tego konta będzie można płacić VAT poddostawcom - także na specjalne konto - lub regulować zobowiązanie VAT w rozliczeniach z fiskusem.

Odwrócona rewolucja

Wojciech Trojanowski, członek zarządu grupy Strabag w Polsce, przypomniał, że od początku 2017 r. obowiązuje już znowelizowana Ustawa o VAT, w ramach której wprowadzono mechanizm odwrotnego obciążenia na usługi budowlane.
Wojciech Trojanowski. Fot. Strabag
Wojciech Trojanowski. Fot. Strabag
Wpływ tych przepisów na rynek okazał się bardzo duży. Dlatego Strabag z niepokojem oczekuje kolejnych zmian, związanych właśnie ze split payment.

- Liczymy jednak, że tym razem przedsiębiorcy będą mieli czas na przygotowanie się do tego tak, że nie spowoduje to dużych perturbacji w branży, która tak czy inaczej jest narażona na zatory płatnicze - stwierdził Trojanowski.

Przypomnijmy, że celem wprowadzenia odwróconego VAT było ograniczenie oszustw, polegających na wystawianiu pustych faktur i wyłudzaniu podatku.

Od początku 2017 r. podwykonawcy kupują materiały z pełnym podatkiem VAT, a z generalnym wykonawcą rozliczają się bez VAT. Jeśli chcą odzyskać podatek, to muszą zwrócić się do urzędu skarbowego, aby wykazać nadpłatę i ubiegać się o jej zwrot.

Jak podkreślił Trojanowski, w styczniu nastąpiła rewolucja, a branża miała bardzo mało czasu, aby się na nią przygotować.

- Wprowadzenie odwróconego VAT spowodowało najpierw niepewność i nieświadomość, a potem problemy z płynnością naszych podwykonawców - powiedział portalowi wnp.pl Trojanowski.

- Mieli oni głównie trudności interpretacyjne czy, kiedy i w jakim zakresie stosować VAT odwrócony.  My staliśmy na stanowisku, że traktujemy usługę całościowo - dodał.

Zaznaczył, że wprowadzenie nowych regulacji spowodowało wzrost cen. Podwykonawcy podwyższali koszty usług, aby zrekompensować utracone korzyści.

- Wiedzieli, że będą dłużej oczekiwać na zwrot podatku i nie dostaną go tak, jak do tej pory w fakturze od generalnego wykonawcy, tylko z urzędu skarbowego - wyjaśnił Trojanowski.

Dodał, że Strabag obserwował problemy podwykonawców z płynnością i musiał wielu z nich finansować lub udzielać zaliczek.

- System odwróconego VAT działa w innych krajach.  Jednak tempo jego wprowadzania w Polsce było bardzo dużym wyzwaniem dla branży i powodowało wiele napięć w płynności mniejszych firm, jak również wzrost kosztów - podsumował. Trojanowski.

Strabag


Przychody austriackiej grupy w Polsce, uwzględniające dwie główne spółki - Strabag sp. z o.o. i Strabag Infrastruktura Południe - wyniosły w 2016 r. 3,4 mld zł wobec 3,8 mld zł rok wcześniej. Zysk netto wyniósł odpowiednio 230 mln zł wobec 178 mln zł.

- W 2017 r. zakładamy przychody na poziomie 3,5 mld zł. Obecnie mamy właściwie pełny portfel i liczymy, że uda nam się zwiększyć przychody w stosunku do ostatnich dwóch lat - informował w ostatnich Trojanowski.

Zobacz więcej: Budowlany kolos ma największy portfel od lat - blisko 6 mld zł
Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2017