Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

KPF: Czy grozi nam bańka na rynku nieruchomości?

Autor:  wnp pl (AS)  |  07-12-2017 16:00  |  aktualizacja: 07-12-2017 17:26
Kredyty hipoteczne sprzedają się jak świeże bułeczki. W trzecim kwartale ich wartość wzrosła o ponad 13 proc. w porównaniu z III kw. ubiegłego roku. Według Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych banki udzielą w tym roku ok 200 tys. kredytów na kwotę 40 mld zł.

  • Według Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych możemy mieć do czynienia z początkiem bańki na polskim rynku nieruchomości.
  • Polski rynek nieruchomości bardzo szybko rośnie i towarzyszy temu szybki wzrost liczby kredytów hipotecznych, mimo że ponad połowa nowych mieszkań jest kupowana za gotówkę
  • Szybko rosnąca inflacja może skłonić RPP do podwyżek stóp procentowych, a wtedy wiele osób może mieć kłopot ze spłatą zadłużenia


W tym roku mamy do czynienia z rekordowymi wynikami sprzedaży kredytów hipotecznych. W porównaniu do analogicznego okresu w roku ubiegłym, w III kwartale br. akcja kredytowa wzrosła w ujęciu wartościowym o 13,1 proc., zaś ilościowym – o 7,4 proc.

Wyniki za minione trzy kwartały pozwalają prognozować, że w całym 2017 roku banki udzielą ok. 200 tys. kredytów o wartości około 40 mld zł, co będzie oznaczać najlepszy wynik od 2011 roku.

Ten kredytowy boom napędzany jest przez szybko rosnący rynek mieszkaniowy. Polska jest krajem, w którym buduje się najwięcej nowych mieszkań spośród pozostałych państw Unii Europejskiej, a wzrost rynku mieszkaniowego w ciągu 4 minionych lat był dwukrotny.

Zobacz też:BIK: popyt na kredyty mieszkaniowe o 10,7 proc. wyższy niż przed rokiem

W bieżącym roku rekord podaży, wyrażony liczbą oddanych do użytku mieszkań i rozpoczętych inwestycji, zostanie z pewnością pobity. Tylko na rynku 6 polskich aglomeracji w ostatnich 12 miesiącach pojawiło się łącznie blisko 70 tysięcy nowych mieszkań. Nigdy wcześniej deweloperzy nie wprowadzili na rynek tak dużej liczby mieszkań w kolejnych czterech kwartałach.

Rekordowa podaż spotyka się z rekordowym popytem. Jak wynika z międzynarodowego badania, jakie przeprowadza ING, Polacy przodują pod względem preferencji posiadania mieszkania na własność - aż 80 proc. ankietowanych kupiłoby mieszkanie. Dla porównania taką chęć deklaruje jedynie 47 proc. Holendrów, 53 proc. Hiszpanów i 58 proc. Niemców..

– Co ważne, obecnie nawet połowa mieszkań kupowana jest za gotówkę. Udział tych, którzy nie potrzebują sięgać po kredyt, jest dziś dwukrotnie większy niż miało to miejsce przed kryzysem z roku 2008. Źródłem tej sytuacji jest nie tylko wzrost zamożności Polaków, ale także rosnące obawy o bezpieczeństwo finansowe po przejściu na emeryturę – twierdzi Andrzej Roter, Prezes Zarządu KPF.

Wysoki popyt wpływa na sytuację cenową na rynku mieszkaniowym – obecnie cena metra kwadratowego mieszkania przekroczyła poziom z 2009 roku. Co więcej, 51 proc. Polaków spodziewa się dalszego wzrostu cen mieszkań w 2018 roku. Te oczekiwania bez wątpienia mają wpływ na podejmowanie decyzji o zakupie mieszkania jeszcze w bieżącym roku. Dodatkowym czynnikiem napędzającym rynek jest zamknięcie dopłat z programu MdM.

Zobacz też: Rynek mieszkaniowy rośnie, ale co dalej?

Powodem skokowego wzrostu liczby kredytów mieszkaniowych były ostatnio właśnie niskie stopy procentowe, kształtujące cenę kredytów hipotecznych zaciągniętych w złotówkach. Jak silna jest presja inflacyjna, przekonamy się na koniec bieżącego roku, bowiem dane za dwa ostatnie miesiące wyraźnie wskazują na to, że inflacja będzie rozwijać się w Polsce skokowo. Jeśli ten scenariusz się ziści, to RPP nie będzie mogła dalej zwlekać z podwyżkami stóp procentowych.

– Należy pamiętać, że kredytobiorca nie ma możliwości zabezpieczenia się przed ryzykiem stopy procentowej, którego koszty mogą być wyższe do ryzyka kursu walutowego. Na polskim rynku kredytowym jedynie dwa banki oferują kredyty hipoteczne ze stałym oprocentowaniem, które przenosi na bank ryzyko zmiany stopy procentowej. Dla większości kredytobiorców skokowo rosnąca inflacja oznacza jednak serie podwyżek stóp w krótkich odstępach czasu, co przełoży się szybki wzrost raty kredytu mieszkaniowego ze wszystkimi jego negatywnymi konsekwencjami – podkreśla dr Mirosław A. Bieszki, doradca ds. ekonomicznych KPF.

Zobacz też: Rynek mieszkaniowy: od stycznia do października oddano o 8,4 proc. więcej mieszkań rdr

Z danych GUS wynika, że w okresie od stycznia do października oddano do użytkowania 139 tys. 424 mieszkania, czyli o 8,4 proc. więcej wobec tego samego okresu w 2016 r. Jak podał GUS, w ciągu dziesięciu miesięcy tego roku wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym na budowę 213 tys. 218 mieszkań, tj. o 22,5 proc. więcej niż w 2016 r. (kiedy notowano wzrost o 10,5 proc.). Wzrosła również liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto - do 177 tys. 125, czyli o 19,2 proc. (wzrost w analogicznym okresie 2016 r. o 4,3 proc.).

Z danych GUS wynika, że w okresie styczeń-październik 2017 r. inwestorzy indywidualni oddali do użytku 66 tys. 70 mieszkań (6 proc. więcej niż rok wcześniej). Deweloperzy w okresie dziesięciu miesięcy 2017 r. oddali do użytku 68 tys. 910 mieszkań (o 11,8 proc. więcej niż w 2016 r.,

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018