Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

ZEC Katowice: pracownicy w referendum opowiedzieli się za strajkiem

Autor:  wnp.pl (JD)  |  07-12-2017 18:17  |  aktualizacja: 07-12-2017 18:22
90 proc. pracowników Zakładów Energetyki Cieplnej w Katowicach, którzy 7 grudnia uczestniczyli w referendum strajkowym, opowiedziało się za taką formą protestu. Pracownicy spółki domagają się podwyżek w wysokości 500 zł brutto do płac zasadniczych.

  • W referendum - jak podaje śląsko-dąbrowska Solidarność - wzięło udział prawie 78 proc. pracowników firmy.
  • „Tak” na pytanie w zakresie poparcia postulatów płacowych zgłoszonych przez stronę związkową i rozpoczęcia akcji protestacyjnych ze strajkiem włącznie odpowiedziała zdecydowana większość głosujących.

Po referendum w ZEC-u Katowice zapachniało strajkiem

- Wynik referendum świadczy o tym, że pracownicy wspierają nasze działania i są gotowi przystąpić do protestu. W najbliższych dniach podejmiemy decyzje dotyczące przebiegu akcji protestacyjnej - zaznaczył Zbigniew Kniotek, przewodniczący Solidarności w ZEC w Katowicach, cytowany przez śląsko-dąbrowską Solidarność.

Głosowanie odbyło się w jeden dzień. Urny referendalne wystawiono we wszystkich ciepłowniach i elektrociepłowniach należących do ZEC oraz w biurach zarządu spółki.

Referendum zorganizowane zostało przez zakładową organizację Solidarności oraz Związek Zawodowy Górników w Polsce. Te dwa związki od lutego tego roku prowadzą z pracodawcą spór zbiorowy, domagając się podwyżek w wysokości 500 zł brutto do płacy zasadniczej dla wszystkich pracowników firmy.

Podwyżka ta miałaby dotyczyć „czarnych dni roboczych”, a zatem dni od poniedziałku do piątku.

Ostatnie rozmowy płacowe z udziałem mediatora wyznaczonego przez resort pracy odbyły się 22 listopada i - o czym informował portal WNP.pl - zakończyły się podpisaniem protokołu rozbieżności.

Czytaj też: Ma się odbyć referendum strajkowe w ZEC-u Katowice

W odpowiedzi na postulat strony związkowej pracodawca zaproponował wzrost wynagrodzeń o 1,5 proc., czyli średnio o 57 zł brutto miesięcznie oraz podwyższenia wartości bonów żywieniowych na posiłki profilaktyczne z 22 zł na 23,10 zł. Propozycje zgłoszone przez pracodawcę miałyby wejść w życie dopiero 1 stycznia przyszłego roku.

Jak wskazuje szef Solidarności w ZEC-u, zarobki w firmie są niskie. Są tacy pracownicy, którzy w ciągu miesiąca potrafią przepracować nawet 6, 7 dni wolnych, czyli sobót, niedziel i świąt.

- Dlatego walczymy o podwyżki za „normalny” czas pracy, bez godzin nadliczbowych - wskazuje Zbigniew Kniotek, cytowany przez śląsko-dąbrowską Solidarność. Zaznacza też, że ostatnie znaczące podwyżki stawek osobistego zaszeregowania pracownicy otrzymali w 2014 roku. Od tego momentu znacznie wzrosło obciążenie pracą. W 2016 roku w ZEC wprowadzono program dobrowolnych odejść, z którego skorzystało ok. 100 osób, czyli 25 proc. załogi.

W ZEC-u zatrudnionych jest ponad 300 osób. Spółka ta zajmuje się głównie produkcją i dystrybucją energii cieplnej. Energię dostarcza m.in. do kopalń oraz zakładów przemysłowych. Właścicielem ZEC-u jest spółka DK Energy.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018