Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski: PGG wyda ponad 7,2 mld zł na zwiększenie potencjału produkcyjnego

Autor:  wnp.pl (Jerzy Dudała)  |  08-01-2018 05:27  |  aktualizacja: 08-01-2018 05:25
Polska Grupa Górnicza ma bezprecedensowy plan inwestycyjny. Na zakup maszyn i urządzeń, modernizacja zakładów przeróbki węgla, szybów czy podziemne przekopy, nowe wyrobiska... w sumie do 2020 roku planuje wydać ponad 7,2 miliarda złotych.

  • Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski wskazuje, że Polska Grupa Górnicza ma bezprecedensowy plan inwestycyjny.
  • Wskazuje przy tym, że przed nami kwestia wypracowania nowoczesnego układu zbiorowego pracy w Polskiej Grupie Górniczej.
  • Wiceminister Grzegorz Tobiszowski zaznacza, że prace nad układem już ruszyły i idą w dobrym kierunku. Chodzi o wypracowanie takiego układu, który pozwoli na elastyczne zarządzanie zarówno w okresach koniunktury, jak i dekoniunktury.

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski wskazuje, że ważne będą działania, które przyciągną młodych ludzi do pracy w górnictwie.
Fot. PTWP (Michał Oleksy)

- Do końca 2020 roku PGG zamierza wydać ok. 1,6 mld zł na zakup maszyn i urządzeń, 2,4 mld zł na modernizację zakładów przeróbki węgla, modernizację szybów czy podziemne przekopy, a 3,2 mld zł na wykonanie nowych wyrobisk, służących udostępnieniu węgla do eksploatacji. W sumie więc do 2020 roku na zwiększenie potencjału produkcyjnego Polska Grupa Górnicza wyda ponad 7,2 miliarda złotych - podkreślił wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, cytowany w magazynie Polskiej Grupy Górniczej.

Wskazał również, że przed nami kwestia wypracowania nowoczesnego układu zbiorowego pracy w PGG.

- Prace już ruszyły i idą w dobrym kierunku. Chcemy wypracować taki układ, który pozwoli nam na elastyczne zarządzanie zarówno w okresach koniunktury, jak i dekoniunktury. A wszyscy dobrze wiemy, że w górnictwie po latach „tłustych” przychodzą lata „chude” i musimy być na nie przygotowani - zaznaczył wiceminister Tobiszowski. - Aby móc zabezpieczyć polską energetykę musimy patrzeć nie tylko na przygotowywanie nowych ścian i bardziej efektywne wydobywanie węgla, ale też wyznaczyć miejsca, gdzie mogą powstać jedna, może dwie nowe kopalnie. Przewiduje się, że bezpieczeństwo energetyczne Polski co najmniej w średnim okresie będzie oparte o własne zasoby paliw i energii. Węgiel kamienny i brunatny pozostaną więc podstawowymi paliwami dla energetyki. Zależy nam na tym, żeby podejmując decyzję o pracy wszyscy mieli poczucie, że wybierają stabilną branżę, która będzie się w najbliższych latach intensywnie rozwijać. Chcemy też, poprzez skuteczne zarządzanie, żeby górnicy wiedzieli, że ich ciężka praca jest doceniania i wykonują zawód, który daje im możliwość awansu i rozwoju - podkreślił Grzegorz Tobiszowski.

Czytaj również: Wypracować w PGG układ zbiorowy pracy korzystny dla załogi oraz przyszłości spółki

 W niedawnym wywiadzie dla WNP.pl wiceminister Tobiszowski przyznał, że rok 2017 był dobry dla branży węgla kamiennego, bowiem udało nam się zbudować docelowo konstrukcję Polskiej Grupy Górniczej, a więc dokonać jej połączenia z Katowickim Holdingiem Węglowym. 

- Bezdyskusyjnie było to z pewnością jedno z ważniejszych wydarzeń 2017 roku, jeżeli chodzi o funkcjonowanie górnictwa - ocenił wiceminister Tobiszowski.

Wskazał przy tym, że istotna również była kontynuacja obniżania kosztów oraz intensyfikacja nakładów inwestycyjnych. Po przyłączeniu Katowickiego Holdingu Węglowego do Polskiej Grupy Górniczej nastąpiło przyspieszenie w zakresie inwestycji. 

Wiceminister Tobiszowski chciałby, żeby 2018 rok był kontynuacją - żebyśmy umocnili pozycję i zbudowali stabilność zarówno inwestycyjną, jak i płacową w sektorze węglowym. Istotne będzie też spowodowanie, aby młodzi ludzie chcieli się wiązać z branża górniczą.

- Drgnęło już w tym zakresie, są bowiem umowy stypendialne ze studentami, z doktorantami. To jednak dopiero początek - podkreślił wiceminister Grzegorz Tobiszowski. - Zależy nam na tym, aby to było rozwijane i kontynuowane. Tak, by do branży znowu chcieli przychodzić młodzi ludzie i wiązać się z górnictwem na lata. To wiąże się z tym, że trzeba budować stabilność tej branży. Przyszłość górnictwa jest zagwarantowana w naszym miksie energetycznym. Do 2050 roku wolumen węgla, który będzie nam potrzebny, pozostanie na takim poziomie, jak teraz. I to jest istotna informacja dla branży - zaznaczył wiceminister energii. 

Zobacz też: Polska Grupa Górnicza: 30 mln ton węgla w 2017 r. Dobrze czy źle?

Resort energii wskazuje, że uwzględniając potencjał i zakres procesów restrukturyzacyjnych, Polską Grupę Górniczą będzie można rzeczowo oceniać dopiero po trzech latach jej funkcjonowania. Wówczas przekonamy się, czy założenia się sprawdziły, czy też nie. Najpierw trzeba jednak zrealizować niezbędne inwestycje. PGG pozostaje bowiem firmą w trakcie reorganizacji. 
Wiadomo, że administracyjna decyzja o połączeniu Polskiej Grupy Górniczej z Katowickim Holdingiem Węglowym nie od razu przełożyła się na efekty. Trzeba właśnie między innymi wypracować nowy układ zbiorowy pracy.

Czytaj także: Pracują nad układem zbiorowym pracy w PGG, czyli jak pogodzić ogień z wodą

- Trzeba pamiętać o tym, że Polska Grupa Górnicza jest olbrzymią firmą, która zatrudnia około 43 tysięcy ludzi. Tyle osób zatrudnionych jest w niej bezpośrednio - zaznacza w rozmowie z portalem WNP.pl Bogusław Zietek, szef Sierpnia 80. - Nie zapominajmy, że PGG daje na Śląsku zatrudnienie około 200 tysiącom osób, bowiem dochodzą liczni kooperanci. Spółka odprowadza miliardowe podatki, a jej funkcjonowanie jest wysoce korzystne zarówno z ekonomicznego, jak również społecznego punktu widzenia - podkreśla Ziętek.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018