Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Adam Gawęda, senator PiS, o nowych kopalniach, „żniwach” w JSW i problemach kadrowych górnictwa

Autor:  wnp.pl (Jerzy Dudała)  |  09-01-2018 06:00  |  aktualizacja: 11-01-2018 07:40
Zalecam ostrożność w wyzbywaniu się najlepszych kadr, zawsze przecież w przyszłości można alokować pracowników do innych, sąsiednich kopalń. Obecnie trzeba podkreślać, że brak wykwalifikowanych pracowników może być istotną przeszkodą dla dobrego funkcjonowania polskiego górnictwa w kolejnych latach - zaznacza w rozmowie z portalem WNP.PL Adam Gawęda, senator Prawa i Sprawiedliwości.
Polska Grupa Górnicza czyni starania zmierzające do ustabilizowania poziomu wydobycia.
Fot. PTWP (Andrzej Wawok)
  • Senator Adam Gawęda wskazuje, że sprawa budowy nowych kopalń dotyczy Polskiej Grupy Górniczej oraz Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Chodzi bowiem o budowę kopalni węgla energetycznego oraz kopalni węgla koksowego. 
  • Gawęda podkreśla, że ta budowa powinna uwzględniać kwestie infrastrukturalne, w tym m.in. połączeń kolejowych, sąsiedztwa elektrowni czy też istniejących obiektów i budowli - tak, aby ograniczyć koszty transportu tego surowca i ewentualnych szkód górniczych. 
  • Jego zdaniem należy wydobywać z nadwyżką. Chodzi bowiem o posiadanie swoistego bufora bezpieczeństwa. Natomiast nadwyżkę węgla zawsze można będzie korzystnie sprzedać za granicę, chociażby do Niemiec, które zużywają znaczące ilości tego paliwa. 

W ostatnim czasie wiele mówi się o kwestii niedoboru węgla na polskim rynku i o tym, czy w kolejnych latach polskie kopalnie będą w stanie sprostać zapotrzebowaniu rodzimej elektroenergetyki. Pojawił się postulat budowy nowych kopalń. Co Pan o tym sądzi?


- To bardzo ważny i uzasadniony postulat. Z jednej strony trzeba pomyśleć o konkretnych inwestycjach, choćby tych w wyrobiska korytarzowe i udostępnienie nowych poziomów i pokładów. 

Tak, żeby nasz potencjał wydobywczy spółek zabezpieczał potrzeby energetyki zawodowej oraz ciepłownictwa. Należy zmierzać w kierunku poprawy efektywności przy zapewnieniu bezpieczeństwa pracy górników.

Z drugiej strony potrzebna będzie budowa dwóch nowych kopalń. Musimy bowiem zdawać sobie sprawę z tego, że wiele funkcjonujących kopalń prowadzi eksploatację na coraz to większych głębokościach, a zatem poprawa wydajności jest w niektórych przypadkach bardzo trudna czy wręcz niemożliwa.

Adam Gawęda, senator Prawa i Sprawiedliwości. Fot. PTWP
Adam Gawęda, senator Prawa i Sprawiedliwości. Fot. PTWP

Gdzie powinny powstać te dwie nowe kopalnie?


- Lokalizacja tych dwóch nowych kopalń musi przede wszystkim uwzględniać to, by powstały one na nowym - perspektywicznym złożu. 

Tak ważna decyzja poprzedzona musi być bardzo wnikliwą analizą oraz przeprowadzonymi badaniami geologicznymi. 

Sprawa budowy nowych kopalń dotyczy Polskiej Grupy Górniczej oraz Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Chodzi bowiem o budowę kopalni węgla energetycznego oraz kopalni węgla koksowego. Ta budowa powinna także uwzględniać kwestie infrastrukturalne, w tym m.in. połączeń kolejowych, sąsiedztwa elektrowni czy też istniejących obiektów i budowli - tak, aby ograniczyć koszty transportu tego surowca i ewentualnych szkód górniczych. 

Czytaj także: Nowe kopalnie na Śląsku? Ekspert wprost: To niemożliwe z uwagi na koszty, czas i opór społeczny

Restrukturyzując branżę, trzeba mieć cały czas na uwadze to, że ceny węgla mogą ulec obniżeniu...


- Zgadza się. Obecnie ceny węgla znajdują się na bardzo wysokim poziomie. Opracowując plany techniczno-ekonomiczne dla kopalń, nie możemy zakładać tak wysokiego poziomu cen w dłuższej perspektywie. 

Trzeba przeanalizować, jak te ceny mogą się kształtować na rynku krajowym i międzynarodowym, w tym w portach ARA (Antwerpia-Rotterdam-Amsterdam). Takie prognozy jednak zawsze obarczone są błędem, dlatego osobiście jestem zwolennikiem ostrożnych scenariuszy, uwzględniających możliwości okresowych spadków cen. 

Sądzę, że w dłuższej perspektywie te ceny będą na nieco niższym niż obecnie poziomie, ale stabilnym i nie zakładam tak dużych spadków cen węgla, jak to było w latach 2013-2015. Zapotrzebowanie na energię będzie wzrastać i węgiel będzie potrzebny. Należy zatem zadbać o odpowiednie doposażenie kopalń w sprawny, dobrej klasy sprzęt, który umożliwi wydajne i bezpieczne wydobycie.

Czytaj także: Koniec wysokich cen węgla na światowych rynkach? Chińczycy chcą je zdusić

Zapowiadają się dobre czasy dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej, zważywszy na prognozy mówiące o rosnącym zapotrzebowaniu na węgiel koksowy. To będzie dla tej spółki „złoty czas”?


- Rzeczywiście, przed Jastrzębską Spółką Węglową rysują się dobre perspektywy, bowiem zapotrzebowanie na węgiel koksowy będzie rosło. Rozwijać się będzie przemysł motoryzacyjny w Europie. 

Jeżeli chodzi o Polskę, to w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju jest przewidziany rozwój wielu gałęzi polskiego przemysłu, w tym elektromobilności. Przedstawiony program dla Śląska jeszcze bardziej podkreśla potrzebę rozwoju i transformacji Śląska - także i w tym segmencie. 

A zatem Jastrzębska Spółka Węglowa będzie wręcz zmuszona do zwiększenia inwestycji i dostosowania produkcji do potrzeb zarówno rynku krajowego, jak i rynków zagranicznych, głównie europejskich.

Przed Jastrzębską Spółką Węglową dobry czas, to będzie nasza górnicza spółka przynosząca największe zyski. Należy tu zaznaczyć, że górnictwo - przechodząc czas restrukturyzacji i modernizacji - musi kłaść nacisk na nowe rozwiązania technologiczne, w tym między innymi na automatyzację procesów wydobywczych. 

To pozwoli na prowadzenie eksploatacji w warunkach niebezpiecznych, gdzie występują różne zagrożenia. Należy wprowadzać nowe rozwiązania w celu zwiększenia wydajności oraz poprawy bezpieczeństwa pracy pod ziemią. Bezpieczeństwo pracy górników jest bowiem najważniejsze.

Zobacz również: Daniel Ozon, prezes JSW: Bez węgla koksowego i koksu nie ma przemysłu stalowego

Wszyscy w branży spoglądają przede wszystkim na największą spółkę, czyli Polską Grupę Górniczą. Co będzie dla niej największym wyzwaniem?


- Polska Grupa Górnicza czyni starania zmierzające do ustabilizowania poziomu wydobycia. To jednak długotrwały proces, wymagający indywidualnego podejścia do każdej z kopalń oraz realizacji zakrojonego na szeroką skalę programu inwestycyjnego.

Ile węgla w kolejnych latach powinna wydobywać Polska Grupa Górnicza?


- Sądzę, że Polska Grupa Górnicza powinna ustabilizować swoje roczne wydobycie na poziomie 35-38 mln ton. To jest wielkość oczekiwana przez krajowy rynek, w tym głównie energetykę zawodową.


Czytaj też: Polska Grupa Górnicza: 30 mln ton węgla w 2017 r. Dobrze czy źle?

Należy tu podkreślić, że trzeba wydobywać z nadwyżką. Chodzi bowiem o posiadanie swoistego buforu bezpieczeństwa. 

Pewną nadwyżkę węgla zawsze można będzie korzystnie sprzedać za granicę, chociażby do Niemiec, które zużywają znaczące ilości tego paliwa. Potrzebne będzie kompleksowe podejście do sektora, a także szczegółowa analiza każdej z kopalń.

Kolejna część rozmowy z senatorem Adamem Gawędą zostanie opublikowana w portalu WNP.PL w czwartek, 11 stycznia.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018