Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Nowoczesna złożyła w Sejmie projekt dot. języka śląskiego

Autor:  PAP/rs  |  11-01-2018 19:52
Nowoczesna złożyła w czwartek w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym, który przewiduje nadanie śląskiej mowie statusu takiego języka.

  • Gdyby "ślonska godka" została językiem regionalnym, jak kaszubski, możliwe byłoby publiczne wsparcie edukacji regionalnej, czy działalności kulturalnej i artystycznej związanej z tym językiem.
  • O taką regulację od dawna zabiegają środowiska odwołujące się do śląskiej tradycji, jednak ich inicjatywy nie znalazły dotąd poparcia w parlamencie.
  • Ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym z 2005 r. rozróżnia mniejszość narodową od etnicznej poprzez kryterium utożsamiania się z narodem zorganizowanym we własnym państwie.

Według posłanki Moniki Rosy, szefowej śląskich struktur Nowoczesnej projekt wpisuje język śląski jako język regionalny, tuż obok języka kaszubskiego. - Ten projekt sprawi, że formalnie zaakceptowane zostanie to, co jest rzeczywiste - czyli fakt, że język śląski jest językiem - mówiła przed kilkoma dniami posłanka.

Według niej nowelizacja pozwoliłaby sformalizować funkcjonowanie tego języka na gruncie prawnym. - Da także możliwości do tego, żeby pieniądze były przeznaczane na kulturę, na rozwój tego języka, a także na naukę tego języka w szkołach - dodała.

Zdaniem Rosy uznanie śląskiego jako języka regionalnego pokaże, że w Polsce w końcu skończył się komunizm. - To w czasach komunistycznych język śląski był ze szkół rugowany. Tak naprawdę ta ustawa jest ustawą dekomunizacyjną, która mówi, że Polska jest krajem otwartym, Polska szanuje tożsamości i wrażliwości swoich obywateli - podkreśliła.

Nowoczesna rozpoczęła prace nad projektem nowelizacji w marcu ub. roku, zapowiadając jego złożenie po cyklu debat i konsultacji na Śląsku oraz w innych częściach Polski. Ostatnia z nich, "Kiedy umrze śląsko godka? OdpowiadaMY", odbyła się w poniedziałek w Sejmie z udziałem m.in. posłanki Rosy, ekspertki ds. języków regionalnych PAN prof. Nicole Dołowy-Rybińskiej, pisarki i dziennikarki Anny Dziewit-Meller, aktora Marcina Gawła, śląskiego tłumacza i popularyzatora godki Grzegorza Kulika oraz socjolożki prof. Marii Szmei (AGH).

Gdyby "ślonska godka" została językiem regionalnym, jak kaszubski, możliwe byłoby publiczne wsparcie edukacji regionalnej, czy działalności kulturalnej i artystycznej związanej z tym językiem. O taką regulację od dawna zabiegają środowiska odwołujące się do śląskiej tradycji, jednak ich inicjatywy nie znalazły dotąd poparcia w parlamencie.

Ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym z 2005 r. rozróżnia mniejszość narodową od etnicznej poprzez kryterium utożsamiania się z narodem zorganizowanym we własnym państwie. Postulowane przez śląskie środowiska zmiany w ustawie dałyby mowie śląskiej podobne prawa, jakie wynikałyby z nadania jej statusu języka regionalnego. Zapewniłyby też fundusze m.in. na śląską edukację regionalną, działalność kulturalną i artystyczną, tworzenie śląskich programów telewizyjnych i audycji radiowych oraz ochronę miejsc związanych ze śląską kulturą.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018