Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Angela Merkel stworzy rząd mniejszościowy? To może być "najlepsza opcja" dla Polski

Autor:  PAP/PSZ  |  12-01-2018 11:57
Wydaje mi się, że jednak ta wielka koalicja powstanie, natomiast moim zdaniem ona nie przetrwa więcej niż pół kadencji - ocenił politolog UKSW dr Bartosz Rydliński, odnosząc się do możliwości powołania nowego rządu w Niemczech.

  • Angela Merkel próbuje powtórzyć koalicję z poprzedniej kadencji.
  • Nie wszyscy politycy SPD popierają jednak dalsza współpracę z CDU/CSU.
  • Niewykluczone, że Angela Merkel będzie skazana na rzad mniejszościowy.

Angela Merkel ma poważne problemy ze stworzeniem nowej koalicji rządowej.
Fot. 360b / Shutterstock.com

Przywódcy chadecji (CDU/CSU) i socjaldemokratów (SPD) - osiągnęli przełom w rozmowach sondażowych w sprawie koalicji rządzącej - poinformowała 12 stycznia agencja dpa, powołując się na własne informacje.

Agencja zastrzega, że ostateczne porozumienie zależy jeszcze od zgody grup roboczych obu stron. W rozmowach sondażowych ma zapaść decyzja w sprawie formalnego rozpoczęcia negocjacji koalicyjnych.

"W Berlinie mówią, że wiosna to jest ewentualna możliwość powołania rządu - bądź większościowego, bądź mniejszościowego" - stwierdził politolog UKSW dr Bartosz Rydliński.

Jednocześnie podkreślił, że teraz wszystko zależy od Socjaldemokratycznej Partii Niemiec. "SPD musi teraz wypowiedzieć się w wewnątrzpartyjnym referendum, czy członkowie tej partii jednak chcą dalej utrzymywać wielką koalicję z Angelą Merkel, bo socjaldemokracja niemiecka zapłaciła olbrzymią cenę dwukrotnie będąc w wielkiej koalicji z Angelą Merkel" - wyjaśnił.

Czytaj także: Niemcy wreszcie utworzą nowy rząd? Jest przełom

Jak dodał: "niektórzy korespondenci twierdzą, że to jest kupno czasu ze strony kierownictwa SPD". Politolog wysnuł przypuszczenie, że kierownictwo chciałoby wejść w tę koalicję, "natomiast członkowie, niejednokrotnie bardzo ideowi socjaldemokraci, nie chcieliby rządzić z chadekami kolejnej kadencji".

W ocenie Rydlińskiego możliwe są dwa skrajnie różne scenariusze z polskiego punktu widzenia w związku z rozwojem sytuacji w Niemczech. "Najgorszy jest taki, że są wcześniejsze wybory i Alternatywa dla Niemiec jednak zdobywa jeszcze większe poparcie, i wtedy musimy mierzyć się z tym, że populiści prawicowi, do tego jeszcze wychwalający Wehrmacht zasiadają w Bundestagu w jeszcze większym gronie" - powiedział.

Z kolei najlepszy dla Polski scenariusz według politologa to powstanie rządu mniejszościowego z doraźnym poparciem Socjaldemokratycznej Partii Niemiec. "Wtedy Angela Merkel, też osłabiona wewnątrz kraju, nie byłaby aż tak silna na arenie międzynarodowej, przez co nie dominowałaby tak w Unii Europejskiej" - zaznaczył.

Jak podsumował Rydliński: "wydaje mi się, że jednak ta wielka koalicja powstanie, natomiast moim zdaniem ona nie przetrwa więcej niż pół kadencji". I dodał: "Angela Merkel ma tę świadomość, że już nie jest odpowiedzią na pewne problemy Niemiec, tylko stanowi w jakimś sensie źródło sporu i konfliktów dzisiaj w niemieckiej polityce".

W wyborach do Bundestagu 24 września zarówno CDU/CSU (32,9 proc.), jak i SPD (20,5 proc.) uzyskały wyniki najgorsze w powojennej historii tych partii.

Kierowana przez kanclerz Angelę Merkel CDU i bawarska CSU rozpoczęły starania o sojusz z SPD po listopadowym fiasku rozmów z FDP i Zielonymi. Socjaldemokraci deklarowali początkowo wolę przejścia do opozycji, zmienili jednak zdanie pod wpływem sugestii prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018