Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Afera w Mitsubishi Materials większa niż dotąd sądzono

Autor:  PAP/rs  |  09-02-2018 14:34
Japońska firma Mitsubishi Materials przyznała, że przekłamywanie wyników kontroli jakości produktów wytwarzanych przez jej filie odbywało się na szerszą skalę, niż wcześniej ujawniono – podał w piątek japoński dziennik „Asahi Shimbun”.

  • W czwartek Mitsubishi Materials poinformowało, że przez ostatnie trzy lata jej filie Mitsubishi Aluminium, Tachibana Metal MFG i Diamet Corp. sprzedały łącznie blisko 500 klientom produkty ze sfałszowanymi wynikami kontroli jakości.
  • Chodzi potencjalnie o 18 tys. ton wyrobów aluminiowych i 6,5 tys. ton części samochodowych - oblicza "Asahi".
  • Według Mitsubishi Materials trzy filie zmieniały dane dotyczące jakości i rozmiaru produktów, gdyż ich rzeczywiste wartości nie odpowiadały zamówieniom - podaje "Asahi".
  • Zdarzały się również przypadki wpisywania fikcyjnych wyników inspekcji, których nigdy nie przeprowadzono.

Przekłamywanie wyników kontroli jakości produktów wytwarzanych przez Mitsubishi Materials odbywało się na szerszą skalę, niż wcześniej ujawniono.
Fot. Shutterstock.com

Oznacza to, że w aferę fabrykacyjną zamieszanych jest pięć, a nie - jak dotąd informowano - trzy filie Mitsubishi Materials. W listopadzie ub.r., gdy skandal został ujawniony, japońska korporacja przyznała, że do przekłamywania danych dochodziło w Mitsubishi Aluminium, Mitsubishi Cable Industries i Mitsubishi Shindoh.

Po listopadowym oświadczeniu firma przyjrzała się sprawie bliżej i wykryła dodatkowe nieprawidłowości. W wytwarzających części samochodowe spółkach Tachibana Metal i Diamet proceder trwał do stycznia br. - zaznacza "Asahi".

Wszystkie trzy wspomniane w czwartek filie poinformowały tego dnia, że jak dotąd nie wykryto problemów związanych z bezpieczeństwem ich wyrobów.

Na konferencji prasowej w Tokio prezes Mitsubishi Materials Akira Takeuchi przeprosił za zaistniałą sytuację i oświadczył, że nie zamierza ustąpić ze stanowiska - przekazała agencja Kyodo.

Według "Asahi" firma wszczęła w tym miesiącu powtórne dochodzenia w ok. 120 należących do niej fabrykach. Specjalny komitet śledczy z udziałem dyrektorów spoza spółki ogłosił, że raport z wynikami dochodzenia przedstawi najwcześniej pod koniec marca.

Jak dotąd dochodzenie wykazało, że przekłamywanie danych dotyczących jakości w Mitsubishi Cable Industries i Mitsubishi Shindoh odbywało się od lat 90. Znaleziono również poradniki wyjaśniające, jak fałszować dane - pisze "Asahi".

Prezes Mitsubishi Cable Industries Hiroaki Murata ustąpił ze stanowiska 1 grudnia 2017 roku.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018