Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Były prezes GPW zatrzymany ws. Ciechu. Kulczyk Investments odpowiada

Autor:  wnp.pl (Dariusz Malinowski)  |  12-02-2018 10:13  |  aktualizacja: 12-02-2018 12:10
Agenci CBA zatrzymali 6 osób w śledztwie dot. prywatyzacji chemicznego koncernu Ciech, w tym byłego wiceministra skarbu i byłego prezesa GPW z czasów rządu PO-PSL. - Nabycie spółki Ciech odbyło się w najbardziej transparentnym i najlepiej udokumentowanym procesie tzw. wezwania publicznego - komentuje dla WNP.pl zarzuty Katarzyna Mazurkiewicz, szefowa biura komunikacji Kulczyk Investments.
Śledztwo jest prowadzone pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach przez wrocławską Delegaturę CBA.
Fot. Archiwum
  • CBA zatrzymało w poniedziałek sześć osób związanych z prywatyzacją Ciechu.
  • Wśród zatrzymanych jest były wiceminister skarbu, późniejszy szef GPW.
  • Sprawą zajmuje się Prokuratura Regionalna w Katowicach.

Agenci CBA zatrzymali w poniedziałek 6 osób w śledztwie dot. prywatyzacji chemicznego koncernu Ciech, w tym byłego wiceministra skarbu i byłego prezesa GPW z czasów rządu PO-PSL. Jeszcze dzisiaj możliwe są pierwsze przesłuchanie. Sprawę nadzoruje Prokuratura Regionalna w Katowicach.

- Jesteśmy „pod parą” – powiedział WNP.pl prokurator Waldemar Łubniewski, rzecznik prasowy katowickiej prokuratury. Z naszych informacji wynika, że sprawą ma się zajmować aż sześciu prokuratorów. Na przesłuchania mają 48 godzin.

Prawdopodobnie zaczną się one jeszcze w poniedziałek. Ponieważ zatrzymani pochodzą z różnych miejsc w Polsce do Katowic trzeba ich dowieźć, ostateczna godzina przesłuchania będzie więc zależeć od czasu potrzebnego na dowiezienie zatrzymanych. Ostatniego zatrzymania dokonano w poniedziałek o godz. 6.17.

Śledztwo dotyczy niedopełnienia obowiązków przez osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi Skarbu Państwa w związku ze zbyciem w maju 2014 roku akcji Ciechu na rzecz firmy KI Chemistry.

"W toku śledztwa dotychczas ustalono, że przy prywatyzacji spółki Ciech S.A. doszło do niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez byłych urzędników Ministerstwa Skarbu Państwa, przy współdziałaniu przedstawicieli firmy świadczącej usługi doradcze na rzecz Ministerstwa Skarbu Państwa. Polegało ono między innymi na niesporządzeniu rzetelnej wyceny wartości akcji, a także poświadczeniu nieprawdy w dokumentach. Stanowiły one podstawę do podjęcia przez Ministra Skarbu Państwa decyzji o sprzedaży akcji na rzecz spółki KI Chemistry" - czytamy w komunikacie prokuratury.

Sprawa - co zrozumiałe - budzi pilne zainteresowanie w Ciechu i u jego właścicieli.

Komentarz Kulczyk Investments


- Przypominamy, że nabycie spółki Ciech odbyło się w najbardziej transparentnym i najlepiej udokumentowanym procesie tzw. wezwania publicznego.  Cena w wezwaniu była, zgodnie z regułami rynku kapitałowego, ustalona w oparciu o średnią wycenę spółki z ostatnich sześciu miesięcy poprzedzających wezwanie, a każdy inny potencjalny inwestor miał czas i możliwości zaoferowania wyższej ceny. Nikt tego nie zrobił, co potwierdza, że cena zaoferowana przez KI Chemistry była godziwa. W odpowiedzi na oczekiwanie rynku i akcjonariuszy, KI Chemistry podwyższył cenę w wezwaniu z 29,5 zł do 31 zł za akcję. W chwili wezwania w posiadaniu Skarbu Państwa było 38,72 proc. akcji Ciech, a KI Chemistry kupił 51 proc. akcji, co oznacza, że na wezwanie odpowiedzieli także akcjonariusze prywatni. Kiedy firma przejmowała kontrolę nad Ciechem, był on zadłużony na ponad 1,2 mld zł – powiedziała WNP.PL Katarzyna Mazurkiewicz, szefowa biura komunikacji Kulczyk Investments.

I właśnie cena, po jakiej sprzedał Skarb Państwa akcje chemicznej spółki, jest jednym z zarzutów wobec tej prywatyzacji. Jej przeciwnicy uważają, że była ona zbyt niska. Wskazują, że po wezwaniu i sprzedaży akcji Ciechu, papiery spółki zaczęły szybko drożeć.

- Późniejszy wzrost cen akcji był wynikiem tzw. renty właścicielskiej, czyli zaufania inwestorów do kompetencji i strategii nowego właściciela, sprzyjających okoliczności, czyli wzrostu cen i bardzo dobrej koniunktury na rynku sody, spadku kosztów głównych surowców, korzystnego kursu euro i dolara oraz spowolnienia głównych konkurentów, a także dalszej restrukturyzacji w tym uruchomienia ponad 650 projektów naprawczych oraz planów ekspansji globalnej w oparciu o potencjał, kontakty oraz kapitał Kulczyk Investments – podkreśla Mazurkiewicz.

- Dzisiaj łatwo powiedzieć, że spółka była sprzedana zbyt tanio. Jednak w branży wiadomo było jak poważne problemy finansowe miała firma, że brakowało w niej gotówki. Dodatkowo atutem przejecie przez KI było wejście na nowe rynki, co spowodowało wzrost wartości firmy – mówi nam proszący o anonimowość analityk.

Długie postępowanie


Postępowanie dotyczy "niedopełnienia ciążących obowiązków i nadużycia udzielonych uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi Skarbu Państwa w związku ze zbyciem przez SP w odpowiedzi na publiczne wezwanie KI Chemistry z grupy Kulczyk Investments 37,9 proc. akcji Ciech SA za kwotę nie mniejszą niż 619 mln zł, czym wyrządzono państwu szkodę majątkową w wielkich rozmiarach". Za taki czyn grozi kara do 10 lat więzienia. 

Jak poinformowało Centralne Biuro Antykorupcyjne w serwisie społecznościowym, wśród zatrzymanych przez agentów z Delegatury CBA we Wrocławiu znaleźli się wiceminister skarbu z lat 2012-2014 (nieoficjalnie chodzi o Pawła T.) , ówczesny radca ministra, dyrektor i główny specjalista z MS oraz 2 ekspertów firmy finansowej, która sporządzała wycenę prywatyzowanej spółki. 

Podejrzanych zatrzymano m.in. w Warszawie, w Łodzi i w Krakowie. Czynności trwają. 

"Wśród osób podejrzanych jest czterech byłych urzędników Ministerstwa Skarbu Państwa: Paweł T. - Podsekretarz Stanu, Tomasz Z. - Zastępca Dyrektora Departamentu Przekształceń Własnościowych i Prywatyzacji, Jakub W. - główny specjalista w Departamencie Przekształceń Własnościowych i Prywatyzacji, Michał M. - Radca Ministra w Departamencie Analiz" - podano.

Prokuratura poinformowała, że zatrzymanych zostało także dwóch przedstawicieli spółki doradczej ING Securities SA: członek zarządu Konrad Z. i Zastępca Dyrektora Działu Doradztwa - Paweł L.

"Po doprowadzeniu zatrzymanych do Prokuratury Regionalnej w Katowicach prokurator ogłosi im zarzuty z art. 231 par. 1 i 2 kodeksu karnego oraz z art. 271 par. 1 i 3 kodeksu karnego" - podała PK.

Art. 231 par. 1 i 2 mówi, że "funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3" oraz, że "jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10".

Art 271 par. 1 i 3 stanowi, że "funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5" oraz, że "jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w par. 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".

Śledztwo jest prowadzone pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach przez wrocławską Delegaturę CBA. 

Rząd PiS ocenia, ze sprzedaż chemicznej firmy przez Skarb Państwa była błędem. W 2015 r. na nieprawidłowości w tym procesie prywatyzacji wskazał w raporcie NIK. Czytaj więcej: NIK wytyka nieprawidłowości przy prywatyzacji w latach 2012-14. Ciech sprzedany za tanio 

W połowie października 2015 r. prezes GPW Paweł Tamborski zapewniał, że proces sprzedaży Ciechu był transparentny. Wtedy Tamborski przekazał funkcjonariuszom CBA nośniki informacji z czasów, gdy pełnił funkcję wiceministra skarbu i nadzorował prywatyzację Ciechu. 

Ciech to jedna z największych polskich spółek chemicznych. Firma jest czołowym w Unii Europejskiej producentem sody. Swoje zakłady ma obok Polski takze w Rumunii i Niemczech. W tych ostatnich od dekadykiedy zakupiono zakłady Sodawerk (obecnie Ciech Soda Deutschland). Przez ten czas spółka zainwestowała w Niemczech około 100 mln euro, m.in. w rozbudowę mocy produkcyjnych sody kalcynowanej i oczyszczonej.
Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018