Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Czy uda się reaktywować kopalnię Krupiński?

Autor:  wnp.pl (JD)  |  12-02-2018 15:06  |  aktualizacja: 12-02-2018 15:34
Spółka pracownicza powołana w likwidowanej kopalni Krupiński w Suszcu znalazła inwestora gotowego wyłożyć kilkaset mln zł na ponowne uruchomienie tego zakładu. Jak podaje śląsko-dąbrowska Solidarność przedsięwzięcie może jednak nie dojść do skutku z powodu opieszałości Ministerstwa Energii.

  • Kopalnia Krupiński w Suszcu została przekazana do Spółki Restrukturyzacji Kopalń celem likwidacji w marcu ubiegłego roku.
  • Decyzja Jastrzębskiej Spółki Węglowej w tej sprawie od początku budziła kontrowersje.
  • Przeciwko zamknięciu kopalni protestowały nie tylko związki zawodowe, ale również samorządowcy z Suszca i okolicznych miejscowości oraz liczne grono ekspertów z branży górniczej.

Przedstawiciele spółki pracowniczej chcą rozmawiać w resorcie energii o reaktywacji kopalni Krupiński
Fot. Hanys90/Wikipedia/CC BY 3.0

Mieczysław Kościuk, przewodniczący Solidarności w kopalni Krupiński wskazuje, że spółka pracownicza podpisała już z inwestorem porozumienie dotyczące ponownego uruchomienia kopalni.

 - Jego dane zostały przekazane resortowi energii, jednak z uwagi na dobro przedsięwzięcia nie możemy ich na razie upublicznić. Możemy jedynie powiedzieć, że jest to jeden z najbardziej renomowanych brytyjskich funduszy inwestycyjnych specjalizujących się w branży wydobywczej. Inwestor jest gotowy wyłożyć kilkaset milionów zł, co w całości pokryje koszty wznowienia wydobycia w kopalni Krupiński oraz zwrot pomocy publicznej udzielonej na jej likwidację. Co bardzo istotne, nie jest to kapitał pochodzenia spekulacyjnego - zaznaczył Mieczysław Kościuk, cytowany przez śląsko-dąbrowską Solidarność.

Solidarność wskazuje, że od grudnia ubiegłego roku przedstawiciele spółki pracowniczej zabiegają o spotkanie z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim. Jak zaznacza Mieczysław Kościuk, zgoda resortu jest niezbędna dla powodzenia planowanej inwestycji.

- W grudniu pan minister zapewnił nas o gotowości podjęcia niezwłocznych rozmów na temat wznowienia wydobycia w kopalni Krupiński, jeśli tylko przedstawimy odpowiedniego inwestora. Zdołaliśmy takiego partnera pozyskać, jednak do spotkania nie doszło. Cierpliwość inwestora się kończy i istnieje realne ryzyko, że przez opieszałość ministerstwa wycofa się on z tego przedsięwzięcia - podkreśla Kościuk.

Przedstawiciele spółki pracowniczej wskazują też na działania Jastrzębskiej Spółki Węglowej, które w ich ocenie podejmowane są w celu storpedowania planów ponownego uruchomienia kopalni Krupiński.

 - Jednym z tego typu działań jest złożenie przez JSW wniosku o koncesję badawczą na terenie złóż, które miałyby być eksploatowane przez odtworzoną kopalnię Krupiński. W naszej ocenie chodzi wyłącznie o zablokowanie tych złóż. Zachowanie JSW jest dla nas całkowicie niezrozumiałe. Jeśli Krupiński zostanie ponownie uruchomiony, mamy zagwarantowany zbyt węgla koksowego w całości na rynek europejski. To oznacza, że nasza kopalnia nie będzie konkurencją dla JSW - podkreśla Kościuk, cytowany przez śląsko-dąbrowską Solidarność.

Zgodnie z biznesplanem przygotowanym przez spółkę pracowniczą, który uzyskał akceptację inwestora, kopalnia Krupiński mogłaby wznowić eksploatację już w IV kwartale przyszłego roku przy zakładanym początkowym wydobyciu węgla koksowego na poziomie 2,5 mln ton rocznie.

Kopalnia w nowej strukturze miałaby dysponować złożami na poziomie ponad 70 mln ton. W odtworzonej kopalni stworzonych miałoby zostać ok. 2 tys. miejsc pracy.

Działania spółki pracowniczej zyskały poparcie samorządu gminy Suszec, co ma niebagatelne znaczenie w kontekście starań o koncesję wydobywczą.

- Ponowne uruchomienie Krupińskiego z pomocą zagranicznego inwestora jest zbieżne z polityką przemysłową rządu wyrażoną w expose premiera Morawieckiego. Odtworzenie kopalni nie będzie kosztować budżetu ani złotówki, za to przyniesie milionowe wpływy z podatków oraz gospodarczy rozwój całej okolicy - zaznaczył Mieczysław Kościuk.

Kopalnia Krupiński w Suszcu została przekazana do Spółki Restrukturyzacji Kopalń celem likwidacji w marcu ubiegłego roku. Decyzja Jastrzębskiej Spółki Węglowej w tej sprawie od początku budziła kontrowersje.

Przeciwko zamknięciu kopalni protestowały nie tylko związki zawodowe, ale również samorządowcy z Suszca i okolicznych miejscowości oraz liczne grono ekspertów z branży górniczej, którzy wskazywali, że Krupiński posiada bogate złoża poszukiwanego na rynku węgla koksowego i przy odpowiednich inwestycjach oraz zarządzaniu ma perspektywę opłacalnego funkcjonowania przez kilkadziesiąt lat.

Czytaj także: Marian Pawlas, wójt Suszca: Trzeba możliwie szybkich decyzji o reaktywacji Krupińskiego

- Podkreślę, że kopalnia Krupiński ma koncesję, posiada bogate złoża węgla oraz wsparcie samorządów. W innych samorządach myślą: jak to jest, skoro z jednej strony mówi się o potrzebie budowy nowych kopalń, a jednocześnie likwiduje się Krupińskiego - zaznaczył w niedawnej rozmowie z portalem WNP.PL Marian Pawlas, wójt Suszca. - Cały czas liczymy na to, że Krupiński zostanie reaktywowany. Premier Mateusz Morawiecki wspomniał niedawno, że potrzebne są nam dwie nowe kopalnie. Gospodarka będzie potrzebowała coraz więcej węgla energetycznego oraz koksowego. Mamy egoizm gospodarczy na świecie, a import surowców kosztuje. W kopalni Krupiński można wydobywać węgiel energetyczny, ale przede wszystkim chodzi o bogate złoża węgla koksowego - podkreślił Pawlas. 

Przypomniał także, iż węgiel koksowy znajduje się na liście strategicznych surowców UE. Nie ma przemysłu stalowego bez węgla koksowego i koksu. 

Zobacz również: Marian Pawlas, wójt Suszca: cieszą plany JSW wobec naszej gminy. Liczę też, że powiedzie się reaktywacja Krupińskiego

- Kopalnia Krupiński może działać na nowych zasadach, przy nowej organizacji. Jestem przekonany, że mogłaby szybko stać się wzorem dla innych kopalń - ocenił Pawlas. - W polskim górnictwie zdołano ugasić pożar, uratowano spółki węglowe, ale pozostało wiele pracy do wykonania. Trzeba zwiększać wydajność i pilnować kosztów, bo gdyby wróciła dekoniunktura i spadły ceny węgla, to znowu byłby dramat. W zakresie organizacji pracy w polskim górnictwie jest mnóstwo do zrobienia. Wierzę głęboko w to, że Krupiński z powrotem może zacząć fedrować. Mówi się o potrzebie budowy dwóch nowych kopalń. Ale to proces na lata i do tego potrzebne są miliardy złotych. A Krupińskiego można stosunkowo szybko reaktywować, ma on zakład przeróbczy. Wystarczy go na nowo doposażyć w niezbędne urządzenia. Liczę, że resort energii da zielone światło dla reaktywacji kopalni Krupiński. Kopalnia Krupiński ma koncesję, posiada bogate złoża węgla oraz wsparcie samorządów. W innych samorządach myślą: jak to jest, skoro z jednej strony mówi się o potrzebie budowy nowych kopalń, a jednocześnie likwiduje się Krupińskiego - podkreślił Marian Pawlas. 

I wskazał: - My zmieniamy plan zagospodarowania przestrzennego i otrzymujemy od instytucji górniczych odpowiedzi, że w rejonie planowanych inwestycji występują udokumentowane zasoby węgla kamiennego. No to w końcu, pytam się, na co my mamy stawiać? Jaką politykę mamy przyjąć i realizować?! Chcemy wiedzieć, na czym stoimy i co będzie dalej.

Wójt Suszca zaznaczył, że budownictwo powinno się lokować tam, gdzie później nie będzie eksploatacji górniczej. - A zatem zachodzi pytanie, czy mamy nadal trzymać tereny pod górnictwo, czy też nie - zaznaczył Pawlas. 

Przypomniał także, iż w przypadku kopalni Krupiński mówimy o złożach węgla koksowego 35 typu hard.

- Kiedy podejmowano decyzję o likwidacji Krupińskiego, to ceny węgla szorowały po dnie, a spółki ledwie zipały. Ale sytuacja diametralnie się zmieniła. Prognozy dla węgla koksowego oraz koksu są obiecujące - zaznaczył Pawlas. - Potrzebna będzie stal, a do jej wytworzenia potrzebny będzie węgiel koksowy. A zatem Ministerstwo Energii powinno możliwie szybko dać zielone światło dla reaktywacji Krupińskiego. 

Jest zainteresowanie ze strony potencjalnych inwestorów, a spółka pracownicza chce sprawę realizować. Jednak potrzeba przychylności resortu energii, a sprawa jakby stanęła w miejscu. Decyzja o reaktywacji Krupińskiego powinna moim zdaniem zapaść jak najszybciej - podkreślił Marian Pawlas. 

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018